16:34 20 Październik 2017
Warszawa+ 16°C
Moskwa+ 7°C
Na żywo
    Rocznica Powstania Warszawskiego

    Afera Tigera. O agencji reklamowej, która się doigrała

    © AP Photo/ Czarek Sokolowski
    Polska
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    81146265

    Grupa Lotos wycofała ze sprzedaży napój Tiger. Również Polskie Radio zdecydowało się na bojkot. Wszystko przez wtopę z reklamą okolicznościową na rocznicę Powstania Warszawskiego.

    Afera Tigera właśnie zbiera swoje żniwo. To jedna z tych reklam, przy których ma się wrażenie, że pracownicy agencji podczas konstruowania swojego dzieła przebywali w odległej galaktyce. Środkowy palec w towarzystwie napisu „1 sierpnia, dzień pamięci. Chrzanić to, co było, ważne to, co będzie!" — nie spodobał się Polakom, a mieszkańcom Warszawy w szczególności.

    Po aferze, która rozpętała się w mediach, producent napoju Maspex, rozwiązał umowę z agencją reklamową J. Walter Thompson Group Poland, która zajmowała się promocją marek firmy w internecie. W samej agencji również poleciały głowy — zwolniono dwie osoby odpowiedzialne za promocję Tigera. Profil „Tiger" zniknął też z Instagrama. Decyzja firmy była słuszna, aczkolwiek jest w niej nuta hipokryzji. Poprzednie reklamy stworzone przez agencję również były skomponowane dokładnie w tym samym stylu. „Boże Ciało" reklamowała naga kobieta leżąca na chmurze, „Dzień Loda" — kobieta z lizakiem, zaś tekst głosił „Dlaczego masz podarte rajtuzy? Byłam na lodach, mamo". Ta reklama również wywołała olbrzymie kontrowersje w sieci — środowiska feministyczne uznały ją za zachętę do gwałtu. Teraz jednak jakieś konsekwencje należało już wyciągnąć.

    To nie koniec Afery Tigera. Michał Rachoń na antenie TVP ostentacyjnie wylał w studiu zawartość puszki z napojem na podłogę, bojkot produktów Maspexa zapowiedziało również Polskie Radio. „ W naszej tradycji drwienie z bohaterów nie mieści się w kanonie zachowań, które byłyby tolerowane. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby taka instytucja jak Polskie Radio dokonując wyboru i zakupując produkty, w pewnym sensie autoryzowała tego rodzaju zachowania. To jest poza przyjętymi w Polsce normami, w związku z tym musimy tak postąpić" — powiedział Mariusz Staniszewski.

    Prezes Maspexa rozpaczliwie próbuje ratować sytuację. Przepraszał już kilka razy, prócz tego zapowiedział, że przeznaczy 500 tys. zł na cele społeczne — przekaże je fundacji wspierającej żyjących powstańców. Wygląda jednak na to, że kryzys wizerunkowy Tigera zupełnie go pogrąży: warszawscy radni z  PiS Jacek Ozdoba i Jakub Banaszek podczas briefingu przed Muzeum Powstania Warszawskiego ogłosili, że złożą do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez producenta napoju, a Grupa Lotos wycofała napój ze swojej oferty. Wygląda na to, że nie ma już czego zbierać. Teraz Maspex powinien wyciągnąć wnioski ze swojego własnego hasła: „Chrzanić to, co było, ważne to, co będzie".    

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Afera Mateusza Piskorskiego: Areszt bez końca
    Afera z turbinami Siemens: UE rozszerzyła sankcje
    Afera Amber Gold trwa. Młody Tusk kłamał?
    Tagi:
    Prawo i Sprawiedliwość, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz