Widgets Magazine
14:26 20 Wrzesień 2019
Antoni Macierewicz

Pojechał pomagać mieszkańcom po burzy, utknął w błocie

© AP Photo / Krzysztof Zatycki
Polska
Krótki link
Autor
1282
Subskrybuj nas na

Samochód z ministrem Macierewiczem, który w końcu ruszył w drogę, by pomóc ofiarom nawałnic, zakopał się w błocie. I ostatecznie to mieszkańcy ratowali szefa MON, a nie odwrotnie.

Park Skaryszewski im. Ignacego Jana Paderewskiego w Warszawie
© Sputnik . Aleksiej Witwicki
Wczoraj po południu Antoni Macierewicz przyleciał śmigłowcem do Rytla, miejscowości, która najbardziej ucierpiała z powodu zeszłotygodniowych nawałnic. Zjawił się tam, aby nadzorować pracę 60 żołnierzy, których łaskawie, z ogromnym opóźnieniem wysłał obywatelom na pomoc. Z okolicznymi mieszkańcami spotkał się razem z premier Beatą Szydło. I wszystko było świetnie, dopóki nie podjął decyzji o tym, że ze śmigłowca przesiądzie się do samochodu terenowego.

Wojskowy Honker, wiozący Macierewicza, utknął w drodze nad Brdę i stanął w gęstym błocie. Ministra z opresji dosłownie i w przenośni wyciągali mieszkańcy pobliskiej wsi — kolonii Konigort. Uratowanie szefa MON zajęło im kilka minut. Wyciągnęli samochód ze swoim dobroczyńcą.

Puszcza Białowieska
© REUTERS / Kacper Pempel
Koryto Brdy jest zawalone drzewami, z których usuwaniem nie radzi sobie pomorska straż pożarna i mieszkańcy. Pomoc wojska nadeszła z opóźnieniem, ale jest w regionie bardzo potrzebna. Strażacy od soboty usuwają skutki nawałnic, odebrali już ponad 2 tysiące zgłoszeń dotyczących różnego rodzaju szkód spowodowanych przez huraganowe wiatry i burze. Prywatne osoby ślą pomoc materialną dla poszkodowanych z Rytla i okolic. Wojewoda pomorski zapewnił, że wypłacane będą zapomogi w wysokości około 6 tysięcy złotych na każde gospodarstwo. Żołnierze pomagają w akcji udrażniania, którą kierują strażacy. Tymczasem sam zwierzchnik polskiej armii, jak się okazało, bardziej w całym przedsięwzięciu przeszkadza niż pomaga.

Minister obrony Ukrainy Stepan Połtorak i minister obrony Polski Antoni Macierewicz
© Sputnik . Press service of President of Ukraine
Polska śmieje się z szefa MON jeszcze z innego powodu. Na Twitterze rzeczniczka MON, w odpowiedzi na zarzuty Romana Giertycha o bierność, umieściła wpis, w którym zapowiedziała, że Antoni Macierewicz osobiście odwiedzi gminę Rytel. Dzień później jednak posłanka PO Krystyna Sibińska wytknęła jej, że gmina Rytel… nie istnieje. Istnieje wieś Rytel oraz gmina Czersk. Jak mawiano w „Misiu" Barei — „Nie ma takiego miasta jak Londyn, Jest Lądek Zdrój". A minister Macierewicz lepiej niech już nikogo nie próbuje ratować.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Krewny chuligan: Tak będzie wyglądać Polexit
Ossów: obchody znów w cieniu Smoleńska
Lech Wałęsa: Budować normalne stosunki z Rosją - możliwe i konieczne
Tagi:
MON, Antoni Macierewicz, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz