13:26 28 Wrzesień 2020
Polska
Krótki link
Autor
20917
Subskrybuj nas na

Ukraina: oprawcy dla jednych, bohaterzy dla drugich.

Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z profesorem nadzwyczajnym, doktorem habilitowanym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II Włodzimierzem Osadczym.

 - 24 sierpnia z okazji święta Niepodległości Ukrainy w Kijowie odbędzie się uroczysta parada wojskowa. Jak wskazują źródła ukraińskie, w tym roku wezmą w niej udział żołnierze krajów NATO, którzy będą maszerować przy dźwiękach nowej wersji hymnu OUN. Polskę będzie reprezentować pododdział 21 brygady Strzelców Podhalańskich. Jak, według Pana, marsz polskich żołnierzy przy dźwiękach banderowskiego hymnu zostanie przyjęty przez polską opinię publiczną?

 — O ile się orientuję, jest to sytuacja, która w tej chwili wywołuje wielką dyskusję. Wiem, że o wyjaśnienia w tej sprawie różne środowiska zwracały się do Ministerstwa Obrony Narodowej. Tłumaczenie resortu było takie, że nic nie wiedziano o tym, że akurat taki scenariusz jest przewidziany. To jest to, co wiemy w tej chwili. Dodałbym, że jest to wielkie nieporozumienie, gdy chodzi o udział reprezentacji Wojska Polskiego na uroczystościach w Kijowie, który jest wkomponowany w szerszą sytuację związaną z tym, co się dzieje na Ukrainie i z tym, jaka jest reakcja Polski. Mam na uwadze upaństwowienie ideologii nacjonalizmu na Ukrainie i próby bagatelizowania tej sytuacji w Polsce. Próby podkreślania, że nacjonalizm na Ukrainie ma wymiar wyłącznie antyrosyjski, nie są żadnym tłumaczeniem.

To, co teraz mamy, to są skutki polityki władz polskich, które nie potrafią zająć jednoznacznego stanowiska wobec zjawisk bardzo niebezpiecznych. A w kontekście polskich doświadczeń historycznych — dramatycznych, czyli nacjonalizmu ukraińskiego.

- Jak twierdzą w Kijowie, hymn OUN został „zaadaptowany" do współczesnych warunków. W nowej wersji tekstu zamieszczono słowa: „ Zjednoczone ukraińskie państwo, wolne i mocne, od Sanu po Kaukaz" na inne: „jest mocne w naszych sercach". Ale przecież banderowskie hasło „Sława Ukrainie, herojom sława" zostaje! Jak to koresponduje z uchwałą Sejmu i Senatu o gloryfikacji banderyzmu?

— Próby modyfikacji o niczym nie świadczą. Oczywiście, gdyby w ten skandaliczny sposób była wykonywana dosłownie stara wersja hymnu OUN, byłoby to wielkie nieporozumienie, które niechybnie doprowadziłoby do wielkich spięć dyplomatycznych. Ale sam fakt, że hymn organizacji, która zdaniem Senatu i Sejmu RP odpowiada za ludobójstwo, jest oficjalnym hymnem wojsk ukraińskich, jest to sytuacja dramatyczna.

Nie wiem, jak daleko trzeba jeszcze zajść, jak daleko muszą zajść kroki w kierunku gloryfikacji i upaństwowienia ideologii nacjonalizmu, żeby nastąpiły jakieś zmiany w Warszawie, żeby zrozumieć, iż różnego rodzaju zagrywki z tego rodzaju ideologią mogą doprowadzić tylko do kolejnych zwarć, do kolejnych napięć w relacjach polsko-ukraińskich.

Minister obrony Ukrainy Stepan Połtorak i minister obrony Polski Antoni Macierewicz
© Sputnik . Press service of President of Ukraine
Jednocześnie chciałbym przypomnieć, że jest wniosek o nowelizację Ustawy o IPN, w której byłoby zapisane, że gloryfikacja również nacjonalizmu ukraińskiego jest karalna, podobnie jak gloryfikacji nazizmu, czy komunizmu. Mimo, że ta ustawa w kilku redakcjach została uchwalona w komisji sejmowej, nie została ona jednak dopuszczona do tego, żeby zostać zatwierdzoną. Widać, że są to jakieś szersze polityczne zagrywki, które przewidują ze strony władz polskich możliwość istnienia nacjonalizmu ukraińskiego w relacjach polsko-ukraińskich. Jest to wielkie nieporozumienie, które będzie skutkowało kolejnymi napięciami. Są to bardzo krótkowzroczne poczynania prowadzące tylko do pogorszenia relacji polsko-ukraińskich.

 — Były dowódca Wojsk Lądowych Waldemar Skrzypczak w rozmowie z „kresami.pl" powiedział: „Nie wyobrażam sobie, żeby żołnierze Wojska Polskiego ze swoimi sztandarami maszerowali przy muzyce, która oddaje hołd banderowcom." Pana komentarz.

 — Nikt o normalnych zmysłach, o normalnym odbiorze historii i pojęć honor, uczciwość itd. nie wyobraża sobie takiej sytuacji. Jest to sytuacja niewyobrażalna i skandaliczna. Jest to sytuacja, do której doprowadziły dobrowolnie władze polskie, przyzwalając na ustępstwa, prowadzące do gloryfikacji nacjonalizmu ukraińskiego. Komentując 11 lipca wypowiedź pana ministra Macierewicza na Skwerze Wołyńskim, kiedy padły słowa, że przy Grobie Nieznanego Żołnierza też musi się pojawić tablica upamiętniająca ofiary rzezi wołyńskiej, ja powiedziałem, że są to dobre słowa. Natomiast trudno sobie wyobrazić, jak pan minister widzi współpracę wojskową Polski i Ukrainy, jeżeli jedna z armii gloryfikuje oprawców i katów dla narodu innego.

Trzeba patrzeć trochę do przodu. Jak to braterstwo broni będzie wyglądało w rzeczywistości, jeśli oprawcy dla jednych, to są bohaterzy dla drugich. Jest to sytuacja patowa, którą sobie zaserwowali przedstawiciele polskich władz na własne życzenie.

 — Wcale nie jest wykluczone, że minister Macierewicz będzie obecny na tej defiladzie, bo takie zaproszenie dostał…

— Jest wielkie tego prawdopodobieństwo, bowiem jego ukraiński odpowiednik był obecny na podobnych uroczystościach w Warszawie. Zobaczymy, jak to będzie się rozgrywało. Wiemy, że głos opinii publicznej w Polsce ma wielkie znaczenie. Środowiska nie tylko kresowe reagują. Ja bardzo liczę na to, że nie dojdzie do kompromitacji, że nie dojdzie do tego, kiedy na uroczystościach wojskowych pojawią się żołnierze polscy w sytuacji oddawania hołdu formacjom, które jednoznacznie przez najwyższe władze Rzeczypospolitej zostały zakwalifikowane jako zbrodnicze. Do tego czasu muszą nastąpić jakieś zmiany i opinia publiczna musi zareagować na tę sytuację.

Zobacz również:

Rogozin o budowie statków na Ukrainie: tylko „przynoszą kawę” amerykańskim marines
Hrywna nieatrakcyjna dla inwestrów: moskiewska giełda wstrzymuje handel ukraińską walutą
Ukraiński rząd ogranicza normy zużycia gazu przez mieszkańców
Ukraina zaprezentowała śmigłowiec własnej produkcji
Tagi:
parada, rzeź wołyńska, Antoni Macierewicz, Stepan Bandera, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz