03:01 22 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 11°C
Na żywo
    Plac Zamkowy w Warszawie

    Warszawa postanowiła „zedrzeć" z Rosji trochę pieniędzy

    © Sputnik. Alexey Malgavko
    Polska
    Krótki link
    731666735

    Warszawa ma zamiar zażądać od Moskwy „reparacji wojennych". Politolog Jurij Swietow wyraził na antenie radia Sputnik opinię, że wytworzyła się zgoła paradoksalna sytuacja.

    „Dotąd reparacjami wojennymi obciążano zwyciężonych, a teraz żąda się ich od zwycięzców, od tych, którzy udźwignęli główny ciężar w II wojnie światowej. Myślę, że to pewna ogólna tendencja we współczesnym świecie. Pretensje wobec Rosji docierają do niej ze wszystkich stron, wszyscy czegoś się od nas domagają. I Polska w danej sytuacji myśli sobie: a co, jeśli by zedrzeć z Rosji trochę pieniędzy?" — powiedział Jurij Swietow na antenie radia Sputnik. Zdaniem politologa przy podliczaniu sumy reparacji Polska podejmie próbę przypisania wszystkich swoich niepowodzeń na Rosję, przy czym nie tylko tych doznanych w czasie II wojny światowej.

    Na tym obszarze można puścić wodze fantazji. Można ogłosić, że winna wszystkich pomyłek, wszystkich problemów w rozwoju Polski w XX wieku jest Rosja i od tego prowadzić wyliczenia.

    „Można przypomnieć jeszcze rozbiory Polski w 18 wieku i w związku z nimi wysunąć roszczenia. Na tym polu można wziąć rozmach w dowolną stronę. Należy przy tym zauważyć, że Polska stale zapomina o tym, iż rewizja wyników II wojny światowej może w efekcie obrócić się przeciwko niej, skutkując ogromnymi stratami" — uważa politolog.

    Zobacz również:

    „Reparationen machen Frei”
    Polska kontra sąsiedzi
    „Reparacje wojenne" dostają państwa zwycięskie. Przegrani nie łupią
    Tagi:
    reparacje, II wojna światowa, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz