04:50 20 Listopad 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Pączusie

    Do więzienia za nasienie w pączkach

    © Fotolia/ Ruslan Mitin
    Polska
    Krótki link
    Julia Baranowska
    6474183

    Marcin N. - artysta skandalista ze Szczecina, który dodawał swoją spermę do pączków i kawy, a potem częstował koleżanki z pracy - odpowie za swoją „radosną twórczość". Mężczyźnie postawiono mnóstwo zarzutów, w tym posiadanie dziecięcej pornografii.

    Zapadł wyrok w kontrowersyjnej sprawie „spermiarza" ze Szczecina. Fotograf Marcin N. od roku przebywał w areszcie. Teraz został skazany na 4,5 roku pozbawienia wolności. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Marcina N. uznano za winnego m.in. „doprowadzenia do poddania się innej czynności seksualnej w związku z częstowaniem kobiet żywnością zawierająca jego nasienie", ale to tylko kropla w morzu. Niespełniony artystycznie fotograf posiadał na dysku swojego laptopa materiały z dziecięcą pornografią.

    Prócz tego sąd wyciągnął mu incydent z Brukseli, gdzie kilka lat temu mężczyzna nagrywał z ukrycia przypadkowych ludzi korzystających z miejskich toalet, następnie zaś wrzucał filmiki do internetu.

    Sprawa z „nadziewanymi" pączkami wypłynęła po tym, jak Marcin N. nakręcił filmy, na których najpierw widać, jak mężczyzna się onanizuje, następnie wstrzykuje swoje nasienie do pączków, kawy, piwa, gulaszu i pralinek. Potem „artysta" nagrywał koleżanki z pracy, które częstował przygotowanymi przez siebie specjałami. Filmiki przez długi czas krążyły po internecie, pojawiały się na portalach ze „śmiesznymi" filmikami oraz na stronach z pornografią. W końcu namierzyli je znajomi Marcina N. Poprosili o pomoc internautów. Wspólnie stwierdzili, że wyłącznie N. mógł być autorem nagrań i zgłosili sprawę na policję. W toku śledztwa okazało się, że zboczeniec miał również inne niebezpieczne hobby — oraz, że jego działania miały międzynarodową skalę.

    Marcin N. kręcił swoje filmiki w biurze, kawiarniach, ale również w prywatnym mieszkaniu, które wynajął i zwabiał do niego kobiety pod pretekstem poszukiwania modelek do reklamy firmy odzieżowej. Teraz będzie mógł kontynuować swoją twórczość w więzieniu, o ile oczywiście nie trafi na współwięźnia o podobnym poziomie kreatywności.

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Dlaczego Macron zignorował Warszawę
    Błaszczak: Burza to wina samorządowców opozycji
    Dekomunizacja: Wojewoda wraz z politrukami z IPN
    Tagi:
    pornografia, wyrok sądowy, więzienie, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz