11:58 22 Listopad 2019
Premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej

„Warszawa rości sobie pretensje do szczególnego statusu w Europie"

© REUTERS / David W Cerny
Polska
Krótki link
1296
Subskrybuj nas na

Oświadczenie Polski o możliwym ściągnięciu reparacji z RFN świadczy o tym, że Warszawa rości sobie pretensje do szczególnego statusu nie tylko w UE i NATO, ale też w całej Europie. Zdaniem przewodniczącego Komisji do Spraw Międzynarodowych Rady Federacji Konstantina Kosaczewa Warszawa obrała złą strategię.

„Podniesiona przez Warszawę kwestia możliwych reparacji od Niemiec w związku ze stratami poniesionymi w czasie II wojny światowej nie jest oczywiście podyktowana względami czysto materialnymi: szanse na otrzymanie czegoś od Berlina są bliskie zera. Niemcy od dawna uważają temat za zamknięty" — powiedział Kosaczew.

Zdaniem rosyjskiego polityka roszczenia Warszawy są nie tylko reakcją na procedurę sankcyjną przeciwko Polski wszczętą w związku z podjętą w kraju reformą, która jak sądzi Bruksela, podkopuje niezależność systemu sądownictwa.

„Za afrontem wobec swojego najważniejszego europejskiego sojusznika stoją wyraźne roszczenia Polski do szczególnego statusu nie tylko i nie tyle w UE i w NATO, co w Europie jako takiej. Polska widzi siebie w roli wiodącego mocarstwa w Europie Wschodniej i temu służy wskrzeszona koncepcja Międzymorza wysunięta przez marszałka Józefa Piłsudskiego, a także działalność w ramach Wyszehradzkiej Grupy i niedawny szczyt państw „Trójmorza" (region od morza Bałtyckiego po Adriatyk i Morze Czarne) — zauważył polityk.

Sztandar Zwycięstwa na dachu Reichstagu w Berlinie
© Sputnik . Yevgeniy Khaldei
Kosaczew przypomniał, że od 2015 roku Polska razem z Chorwacją zajmują się aktywną modernizacją energetycznej, transportowej i telekomunikacyjnej infrastruktury w regionie „Trójmorza", „w którym to właśnie Warszawa postrzega się w roli lidera". Dlatego, uważa rosyjski senator, Polska stara się zajmować aktywne stanowisko we wszystkich regionalnych sprawach, „czasem demonstracyjnie odmienne od stanowiska Brukseli".

Zdaniem Kosaczewa jest wielce wątpliwe, by takie podejście wzmocniło autorytet Polski w strukturach europejskich. Mając jednak na uwadze obecne problemy systemowe w UE, dodatkowe zagrożenie ze strony tak ważnego kraju jest mu teraz nie na rękę, „a zatem szantaż może przynieść mu jakieś dywidendy". „Tym nie mniej w dłuższej perspektywie dana strategia jest raczej błędna niż rozsądna" — zakończył senator.

Zobacz również:

Warszawa postanowiła „zedrzeć" z Rosji trochę pieniędzy
Posłowie PiS chcą od Rosji „bilionów złotych reparacji wojennych"
„Reparationen machen Frei”
Tagi:
reparacje, Grupa Wyszehradzka, Konstantin Kosaczew, Niemcy, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz