08:12 18 Grudzień 2017
Warszawa-1°C
Moskwa+ 0°C
Na żywo
    Obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej w Polsce

    Kaczyński nowym symbolem „Solidarności”

    © AFP 2017/ Wojtek Radwanski
    Polska
    Krótki link
    11020

    Spełniają się słowa Janusza Śniadka o tym, że dla Polaków już niedługo historycznym symbolem „Solidarności” przestanie być Lech Wałęsa, a zacznie Lech Kaczyński. I tak właśnie wynika z najnowszego sondażu Oko.press.

    Już tylko 48 procent ankietowanych uważa, że to postać Lecha Wałęsy miała największy zasługi dla pierwszej „Solidarności" — pamięć w narodzie ginie, a rządowa propaganda działa w najlepsze. W siłę rośnie „obóz" Lecha Kaczyńskiego — aż 22 procent właśnie jego widzi w roli symbolu historycznego związku zawodowego. Jednak największa grupa pytanych przez ankieterów nie potrafiła wskazać jednego lidera.

    Parada z okazji Dnia Niepodległości Ukrainy
    © Sputnik. Ukrainian Presidential Press Service
    Co ciekawe, młodzi, którzy — zdawałoby się — nie pamiętają strajkowej ani komitetowej działalności Wałęsy — wskazywali jego. Tymczasem starsi, ewidentnie wyborcy PiS, opowiadali się za zmarłym prezydentem Kaczyńskim. „Lech Wałęsa jest pięciokrotnie częściej niż Lech Kaczyński wybierany przez najmłodszych badanych (18-24 lata), trzy i pół-krotnie częściej przez trzydziestolatków, a potem jego przewaga spada, a wśród osób najstarszych wręcz się zaciera" — pisze Oko.press. To znak, że polityka historyczna PiS zbiera swoje żniwo.

    W TVP Info negowanie zasług Wałęsy i zrzucanie go z cokołu trwa w najlepsze. — Po 1990 r. Lech Wałęsa i Władysław Frasyniuk zapomnieli o współtowarzyszach z „Solidarności". Tutaj zabrakło solidarności — powiedział wczoraj Janusz Śniadek w programie „Minęła dwudziesta". — Swoim zachowaniem i negowaniem tego, co robi w tej chwili „Solidarność", sam sobie wystawia pewne świadectwo. Popieranie organizacji, jaką jest KOD, pokazuje, z którą stroną się utożsamia — z tą, w której szeregach idą byli oprawcy — zgodził się z nim Wojciech Bakun z Kukiz'15.

    Zbliża się rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych. Piotr Duda oświadczył, że nie życzy sobie Wałęsy na obchodach, tymczasem IPN przypomina, że w czerwcu uznał ponad 50 dokumentów TW „Bolka" za autentyczne, mimo iż sam Wałęsa nadal odżegnuje się od tego, aby kiedykolwiek miał je podpisywać. W tej wojnie ideologicznej, jak pokazują sondaże, PiS ma zdecydowaną przewagę. 

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    „Solidarność" ma konkurencję. „To ordynarna prowokacja"
    „Solidarność" wyrzuci Wałęsę?
    Kraków solidaryzuje się z Petersburgiem
    Tagi:
    KOD, Solidarność, Prawo i Sprawiedliwość, Piotr Duda, Lech Kaczyński, Lech Wałęsa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz