01:08 22 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 11°C
Na żywo
    Unia Europejska. Polska

    Reparacje? Niepotrzebne otwieranie Puszki Pandory

    © AP Photo/ Gregor Fischer
    Polska
    Krótki link
    Leonid Sigan
    11633256

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politykiem profesorem Tadeuszem Iwińskim.

     — Znowu o reperacjach. To, że stanowisko rządu w sprawie niemieckich reparacji nie uległo zmianie, nie oznacza, że rząd je popiera — głosiło czwartkowe oświadczenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych. A dziś, czyli w poniedziałek szef tego resortu Witold Waszczykowski w TVP Info stwierdził: "Powinniśmy usiąść do poważnej rozmowy z Niemcami w sprawach reparacji". Więc, co się zmieniło w tej stale odświeżanej sprawie od czwartku do poniedziałku?

    — Nie wiem, co się mogło zmienić, bo ta sytuacja jest wieloznaczna. Ma swój aspekt historyczny, aspekt prawny oraz nazwałbym to „aspekt obecny", ponieważ ta kwestia jest wykorzystywana w tej chwili w politycznej rozgrywce wewnętrznej. Wielu analityków nawet uważa, że Polska ma ograniczoną politykę zagraniczną, a wszystkie kwestie, na przykład polityka wobec uchodźców, służą celom wewnętrznym. Jakiś czas temu rząd niemiecki ustami swojej rzecznik powiedział, że oczywiście Niemcy ponoszą moralną odpowiedzialność za II wojnę światową, ale ja zwróciłbym uwagę na następujące niebezpieczeństwo. Ani w żadnych rokowaniach dyplomatycznych, międzynarodowych, ani w traktacie 4+2 z 1990 roku, który dotyczył zjednoczenia Niemiec, ani w traktacie o Przyjaźni i Współpracy Polsko-Niemieckiej, zawartym w 1991 roku, Polska nie poruszała kwestii reperacji. Krótko mówiąc, to jest niewykonalne.

     — Czy w związku z całą tą sprawą należy wykluczyć możliwość roszczeń niemieckich wypędzonych wobec Polski?

    — W moim przekonaniu można wykluczyć, bo był taki okres, kiedy ziomkostwa, zwłaszcza, gdy na ich czele stała Erika Steinbach, która była nawet członkiem kierownictwa rządzącej partii CDU od bardzo dawna, kierowały swoje skargi do sądów. W pewnym okresie, ale to było bardzo dawno, rząd niemiecki, nie chcę powiedzieć, że popierał te skargi, ale mówił: my nie będziemy występowali jako rząd, wy to możecie robić indywidualnie. Obecnie rząd w Berlinie zachowuje się w tej kwestii fair. W ostatnich latach nigdy nie popierał żadnych tego typu roszczeń.

    Angela Merkel
    © AFP 2017/ CLEMENS BILAN
     — Waszczykowski zapytany, czy Polska będzie domagać się pieniędzy od Rosji, przyznał, że sprawa przez wiele lat nie była rozwiązana prawnie i „ wymaga poważnej analizy". I na tym kierunku oficjalne roszczenia są niewykluczone?

    — Moim zdaniem jakiekolwiek roszczenia wobec Rosji byłyby absurdalne w tej chwili. Na jakiej zasadzie? To byłaby kuriozalna dyskusja. To tak, jakby Związek Radziecki, a dzisiaj jego prawny spadkobierca Rosja, domagała się odszkodowania od Polski za to, że 600 tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej poległo przy wyzwalaniu Polski, przy walce z faszyzmem. To jest niepotrzebne otwieranie „Puszki Pandory", którą się otworzy i nie wiadomo, co się w środku znajduje, jakie kłębowisko żmij.

    To jest otwieranie historii, które dawno zostały zamknięte, które niczym pozytywnym nie mogą zaowocować, mogą tylko nasilać jakieś niepotrzebne emocje, skrajne emocje. I wcale nie jest dobrze, że Polska ma w tej chwili napięte stosunki z Rosją, choć z Rosją ma bardziej napięte, niż z Niemcami.

    Zobacz również:

    Szanse Polski na otrzymanie reparacji wojennych od Rosji
    Niemcy: spadajcie na szczaw z reparacjami
    Tagi:
    Witold Waszczykowski, Niemcy, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz