03:43 11 Grudzień 2019
Radioaktive Stoffe (Symbolbild)

Atom zamiast węgla

© Zdjęcie : Pixabay
Polska
Krótki link
Autor
4814
Subskrybuj nas na

Jakie są szanse na budowę elektrowni atomowej w Polsce?

Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z redaktorem naczelnym portalu „WysokieNapiecie.pl" Rafałem Zasuniem.

 — Na XXVII Forum Ekonomicznym w Krynicy przedstawiciele świata polityki i biznesu dyskutowali o sprawach kluczowych dla polskiej gospodarki. Znaczna część rozmów dotyczyła energetyki, w tym energetyki jądrowej. Wicepremier Mateusz Morawiecki, jak wiemy z jego wypowiedzi, jest zwolennikiem rozwijania energetyki atomowej. Ale w tym celu powinna powstać elektrownia atomowa. Jakie są perspektywy, że w najbliższych latach taka elektrownia będzie wybudowana?

— Nie jest do końca jasne, czy Ministerstwo Rozwoju pod kierownictwem wicepremiera Morawieckiego opowiada się za budową dużej elektrowni atomowej. Taki projekt do tej pory funkcjonował, taki jest rozwijany, taki jest, jak rozumiem, do tej pory przynajmniej wspierany przez Ministerstwo Energii. Nie jest to jasne dlatego, że w programie przygotowanym przez Ministerstwo Rozwoju zostały wpisane małe reaktory wysokotemperaturowe dla przemysłu. Jak wiemy, to jest technologia na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Jeżeli rzeczywiście Ministerstwo Rozwoju chciałoby iść w tym kierunku, to perspektywa inwestycji w jakiekolwiek nowe źródła jądrowe zdecydowanie by się przesunęła w czasie.

Archiwalne zdjęcie miejsca, w którym Egipt planuje budowę elektrowni
© AFP 2019 / Stringer
Natomiast dzisiaj minister Energii Krzysztof Tchórzewski powiedział, że planowana przez ministerstwo budowa nowego bloku w elektrowni Ostrołęka, bloku węglowego, o mocy około 1000 megawatów, będzie najprawdopodobniej ostatnią taką inwestycją w Polsce. Dał do zrozumienia, że zastąpić tego typu inwestycje powinna właśnie elektrownia atomowa. Jedna, duża z trzema blokami o łącznej mocy około 4 — 4,5 Gigawata. W rozmowie z portalem „Wysokie Napiecie.pl" dodał jeszcze, że kolejną technologią będzie gaz i tutaj wskazał elektrownię Dolna Odra, jako projekt, który ma realizować PGE w oparciu właśnie o gaz, a nie o węgiel.

Jak rozumiem jest zielone światło ze strony rządu, ponieważ też minister Naimski mówił, że w Polsce jest miejsce na instalacje gazowe, nazwijmy to regulacyjne, i wskazał elektrociepłownię w Warszawie, która ma być na gaz. Ona będzie mniej regulacyjna zimą, natomiast latem pewnie będzie mogła wspierać system energetyczny. Jak rozumiem, Dolna Odra ma być kolejnym blokiem gazowym i być może jeszcze jeden będzie wskazany przez któryś z państwowych koncernów energetycznych, pewnie w dalekiej przyszłości również jako instalacja gazowa.

Wodorosty
© Sputnik . Anton Denisov
Można powiedzieć, że to, co usłyszeliśmy dzisiaj z ust ministra Tchórzewskiego, to jest diametralna zmiana stanowiska, przynajmniej ministerstwa, a być może całego rządu, bo nie wiem, na ile to było konsultowane wewnątrz rządu. Do tej pory rząd ciągle powtarzał, że węgla w Polsce wystarczy na 200 lat. W związku z tym naszą energetykę, kolejne nowe moce powinniśmy opierać na tym paliwie. A tymczasem okazuje się, że jakoby dostrzegł pewne mankamenty węgla — przede wszystkim Polska ma w dużej mierze wyeksploatowane złoża na Śląsku. Kolejne złoża są już znacznie droższe w eksploatacji, więc tego węgla po cenach rynkowych, konkurencyjnych w stosunku do importowanego, choćby z Rosji, nie będzie wcale tak wiele, jak, być może, wyobrażali sobie politycy z Prawa i Sprawiedliwości przed objęciem rządów. Widać, że ta perspektywa się zmienia.

  - Pamiętamy, że projekt budowy elektrowni atomowej na Białorusi spotkał się z protestami i w Polsce i na Litwie, a energetyka atomowa u zachodnich sąsiadów Polski, w szczególności w Niemczech, jest zwijana. Więc czy w tej sytuacji Polska się zdecyduje na tak drogą inwestycję, jak elektrownia atomowa?

— Ja myślę, że szanse realizacji tak dużej elektrowni atomowej nie są duże. Uważam, że będzie ciężko pozyskać finansowanie na tę inwestycję, a jeśli finansowanie miałoby przyjść razem z inwestorem, to prawdopodobnie największe szanse miałaby tam na przykład technologia z Chin. Myślę, że rząd nie jest na to gotowy. Też politycznie taka decyzja, że inwestujemy kilkadziesiąt miliardów złotych w technologie chińskie byłaby trudna do przełknięcia przez którykolwiek rząd. Podobnie byłoby, gdyby wpłynęła oferta z Rosatomu. Nie wyobrażam sobie, żeby przy którymkolwiek z rządów w najbliższej przyszłości mogłaby zapaść pozytywna decyzja, co do realizacji takiej inwestycji.

 — Załóżmy jednak, że elektrownia atomowa w Polsce powstanie. Jaki los czeka wobec tego polski przemysł węglowy i czy taka elektrownia ten przemysł ostatecznie nie wykończy?

— Oczywiście można rozpatrywać atom jako konkurencję dla węgla. Natomiast, jeżeli spojrzymy na park maszynowy, który się starzeje i co do którego mamy podjąć decyzję albo go modernizujemy jeszcze na 10 maksymalnie 15 lat albo zastępujemy nowymi inwestycjami wartości kilkudziesięciu miliardów złotych, to atom, jeżeliby powstał, zastępowałby te wycofywane bloki węglowe. A jeśli chodzi o górnictwo węgla kamiennego, to chyba dla wszystkich jest jasne, że to wydobycie w Polsce będzie dalej spadać w związku z wyczerpywaniem się pokładów, które są obecnie eksploatowane i brakiem uzasadnienia ekonomicznego do otwierania, budowy na przykład nowych szybów, nowych kopalń, które by miały szanse mieć koszty operacyjne niższe niż w tej chwili mają kopalnie. Natomiast wymagałyby ogromnych nakładów inwestycyjnych, na co, moim zdaniem, nie ma środków. Można powiedzieć, że atom i zastępowałby wycofywane bloki węglowe i także wypełniałby tę lukę węglową, czyli kurczące się ze względów ekonomicznych wydobycie węgla.

Zobacz również:

Poszukiwany: Jurek Owsiak
„Wałęsa jest jak Myszka Miki”
Za co musimy Niemcy kochać?
Tagi:
elektrownia atomowa, Krzysztof Tchórzewski, Mateusz Morawiecki, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz