23:10 24 Wrzesień 2017
Warszawa+ 14°C
Moskwa+ 10°C
Na żywo
    Premier Beata Szydło

    «Polskie rachuby nie działają, Niemcy nie zareagują»

    © AFP 2017/ John Thys
    Polska
    Krótki link
    13848916

    Premier Polski powtórzyła oświadczenie o prawie swojego państwa żądać wypłat reparacji od Niemiec za straty, jakie zostały przez nie naniesione Polsce podczas II wś.

    Mowa o miliardach euro. Niemieccy prawnicy ds. międzynarodowych w wywiadzie dla agencji Sputnik powiedzieli: "Niemcy nie zareagują, ponieważ Polska nie ma podstaw prawnych".

    "Co dotyczy prawa międzynarodowego, to dla tych żądań nie ma podstaw" — powiedział berliński prawnik ds. międzynarodowych, honorowy profesor prawa międzynarodowego na wydziale prawnym Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie Gerd Seidel. Według doniesień mediów, minister spraw wewnętrznych Polski Mariusz Błaszczak ocenia straty materialne naniesione Polsce na podczas II wś na bilion dolarów amerykańskich (czyli około 840 miliardów euro). 

    "To, że Polska po 72 latach domaga się wypłat reparacji, jest dla mnie nie do pojęcia" – powiedział Seidel. "Tym bardziej, że nie ma do tego prawa". I przywodzi fakty historyczne: 

    "W traktacie poczdamskim z 5 czerwca 1945 roku, rozdział IV, punkt 2 jest wprost napisane: ZSRR zadowoli żądania Polski ze swojej części reparacji. Ta umowa była zrewidowana przez polski rząd w 1953 roku. W oficjalnym oświadczeniu Polska zrezygnowała z dalszych żądań wyrównania strat w stosunku do Niemiec. 

    Potem, w 1990 roku podczas zjednoczenia został podpisany traktat "Dwa plus cztery". Może to nazwa, która nie robi wielkiego wrażenia, ale porozumienie było umową pokojową. "Trzeba wiedzieć, że dziś nie istnieją umowy pokojowe w zwykłym tego słowa znaczeniu". W rezultacie, w 1991 roku pomiędzy Niemcami i Polską podpisano również umowę o dobrym sąsiedztwie, w którym Polska również nie podejmowała tej kwestii. 

    Seidel wskazuje na wyraźną nieprawną pozycję. "Niemcy znacznie sprzyjały włączeniu Polski w skład Unii Europejskiej, a Polska otrzymała szczodrą pomoc z funduszy Unii Europejskiej". Fundusze Unii Europejskiej, zdaniem Seidela, w większości składają się z pieniędzy Niemiec. Uważa on, że Polska powinna być nieco skromniejsza w stosunku do Niemiec i w stosunku do Rosji. 

    Oczywistym jest, że żądanie wypłat reparacji to rachunek nacjonalistycznego rządu Polski i partii "Prawo i Sprawiedliwość". "Możliwe również, że chciało im się podnieść rankingi w polskim społeczeństwie. Tym bardziej, że położenie polskiego rządu w stosunku do polityki krajowej również jest kontrowersyjne". Przewodniczący polskiej partii rządzącej "Prawo i Sprawiedliwość" Jarosław Kaczyński na początku sierpnia na antenie polskiej stacji radiowej zażądał od Niemiec "gigantycznych sum" na podstawie ich odpowiedzialności za II wś. Już wówczas znany prawnik prawa międzynarodowego Theodor Schweisfurth powiedział w wywiadzie dla Sputnika: "Polska nie ma do tego prawa". Rząd federalny Niemiec potwierdza brak podstaw prawnych. 

    Premier Polski Beata Szydło zauważyła, że polski rząd szuka dialogu z Niemcami. Na pytanie Sputnika skierowane do służby prasowej MSZ otrzymano następującą odpowiedź: "Ten temat był omawiany na ostatnich konferencjach prasowych rządu, dlatego proponuję Państwu odniesienie się do odpowiednich protokołów z dnia 8 sierpnia".  Na niemieckiej federalnej konferencji prasowej wystąpił rzecznik rządu Niemiec Steffen Seibert: "Przede wszystkim, nie ma ani jednego oficjalnego zapytania od polskiego rządu w tej sprawie. Z punktu widzenia rządu federalnego, nie ma podstaw do podważenia rezygnacji z reparacji w 1953 roku zgodnie z prawem międzynarodowym". 

    "Rachunki Polski nie działają, Niemcy nie zareagują" – skomentował wystąpienie Seiberta prawnik ds. międzynarodowych Seidel. Powołał się na odpowiednie przypadki  historyczne, kiedy takie państwa jak Włochy lub Grecja występowały z podobnymi żądaniami wobec Niemiec. "Zostały pociągnięte do odpowiedzialności prawnej i przegrały". To samo czeka Polskę. 

    Gregor Schirmer, prawnik ds. międzynarodowych nie zgadza się z tą opinią. W jednym z badań napisał: "Nie zmienia to faktu, że kwestie zbrodniczej wojny i zbrodniczej okupacji hitlerowskichNiemiec pozostały nierozwiązane. Nie były przedmiotem rozmów, nie były przedmiotem regulacji w traktacie "Dwa plus cztery". Twierdzenie rządu federalnego, że te kwestie zostały tam rozwiązane za pomocą traktatu "Dwa plus cztery" nie mają podstaw. 

    Zobacz również:

    Polska zaopatrzy Ukrainę w „kamikadze"
    „Miejmy nadzieję, że polski naród się opamięta"
    Ambasador RFN w Warszawie: kwestia niemieckich reparacji dla Polski jest zamknięta
    Tagi:
    reparacje, II wojna światowa, Niemcy, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz