22:32 06 Grudzień 2019
Czołgi T-90 podczas próby generalnej Defilady Zwycięstwa w Moskwie

Moskiewski generał kością niezgody

© Sputnik . Valeriy Melnikov
Polska
Krótki link
Autor
4303
Subskrybuj nas na

Konflikt między Pałacem Prezydenckim a Ministerstwem Obrony Narodowej nadal trwa. Tym razem poszło o generała szkolonego w Moskwie.

Antoni Macierewicz udał się wczoraj do Paryża negocjować zakup sprzętu dla Marynarki Wojennej. Tymczasem w Pałacu Prezydenckim w stolicy znów wrze — szef MON kolejny raz ściągnął na siebie gniew Andrzeja Dudy. Chodzi o to, kto ma przygotować kluczowy dla polskiej armii dokument: Strategiczny Przegląd Obronny.

Antoni Macierewicz powierzył to odpowiedzialne zadanie generałowi Bogusławowi Samolowi. Dudzie nie podoba się, że generał jest absolwentem Akademii Wojsk Pancernych w Moskwie. Samol ma być głównym autorem dokumentu i to on będzie odpowiadał za jego treść, choć teoretycznie przygotowuje go wiceminister obrony Tomasz Szatkowski. Informatorzy „Faktu" i „Wirtualnej Polski" z Pałacu Prezydenckiego uważają, że ten model pracy jest dla zwierzchnika sił zbrojnych nie do przyjęcia — Duda ma ponoć najbardziej oburzać się właśnie o „wątek moskiewski".

Konflikt tlił się już wcześniej, osoba spornego generała tylko wyciągnęła go na światło dzienne. Wcześniej szef MON miał nie poinformować dokładnie Dudy o szczegółowych założeniach SPO (który ma przedstawiać główne zagrożenia dla polskiego wojska na najbliższe lata ale też przedstawić plan gospodarowania budżetem i zakupów). Potem, kiedy Duda dotarł do fragmentów przygotowanego dokumentu, miał go w całości zanegować i stwierdzić, że „pod względem finansowym jest nierealny". Poprawiona wersja jest teraz analizowana przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. I teraz pojawił się problem „moskiewskiego" generała. Duda nie zgadza się, żeby analizował on strategiczne cele polskiej armii.

W przeddzień rocznicy Rzezi Wołyńskiej przeciwnicy współczesnych naśladowców Bandery odbyli marsz ulicami Przemyśla.
© Sputnik . Alexey Vitvitsky
To kolejna już odsłona wojny na górze. Ani Duda ani Macierewicz osobiście nie potwierdzają, że między nimi źle się dzieje. Jednak od miesięcy obserwujemy wzajemne akcje podjazdowe. Duda odmawia mianowania nowych generałów wybranych przez Macierewicza, ten zaś ociąga się z reformą dowództwa, co z kolei irytuje Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, ponieważ obie instytucje nie mogą dogadać się co do kształtu dowództwa generalnego. Istnieje tu konflikt kompetencji — BBN jako instytucja podległa i lojalna wobec prezydenta, nie chce stracić władzy na rzecz ludzi Macierewicza.

Z kolei minister obrony prowadzi postępowanie sprawdzające wobec generała Jarosława Kraszewskiego, dyrektora Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w BBN. Cofnął mu część uprawnień i certyfikatów do analizowania informacji tajnych, co Andrzej Duda odebrał jako policzek wymierzony w niego osobiście — i zamach na jego uprawnienia jako głowy państwa. Jak pisaliśmy wcześniej, Duda miał w jednej z rozmów z premier Szydło zażądać odwołania Macierewicza. Spotkał się jednak z odmową. Beata Szydło stwierdziła, że szef MON „bywa kłopotliwy", ale nie ma powodu, aby go zwalniać.

W tym konflikcie internauci obstawiają wygraną Macierewicza: „Stawiam na Paranoika — 10:1. Tacy zawsze są najlepiej przygotowani i zabezpieczeni. Mają przygotowany co najmniej plan B, C, D, E, F — łodzie podwodne, helikoptery, specjalne pociągi… do ucieczki".

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Aberracja pamięci i proces dekomunizacji w Polsce
Hojny Kurski: gwiazdy TVP zarabiają jak prezesi spółek
Piętka, Smarzowski i Kukiz agentami Kremla?
Tagi:
MON, Antoni Maciarewicz, Andrzej Duda, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz