Widgets Magazine
02:45 20 Sierpień 2019
Białoruscy wojskowi w czasie przygotowań do wspólnych manewrów białoruskich i rosyjskich sił zbrojnych Zachód-2017 w  obwodzie mogilewskim

Zapad 2017: Polska może spać spokojnie

© Sputnik . Viktor Tolochko
Polska
Krótki link
Irina Czajko
21513

W tych dniach polskie media aktywnie sieją niepokój a nawet rzec można panikę w związku z ćwiczeniami wojskowymi Rosji i Białorusi Zapad 2017.

Na przykład Gazeta Wyborcza napisała: Zgodnie ze scenariuszem organizatorów ćwiczeń na szczególny dla Polski dzień 17 września jest zaplanowany decydujący atak połączonych wojsk rosyjsko-białoruskich, które «położą kres zachodniej interwencji». Zresztą nie wiadomo, o jaką właściwie interwencję chodzi? I przeciwko komu jest wymierzona?

Inne polskie media piszą o prawdopodobnych scenariuszach (uwaga!) III wojny światowej! Niektórzy eksperci twierdzą, że rosyjskie wojska szybko dotrą nad Wisłę, lecz potem zostaną odrzucone dzięki odważnym działaniom polskiej armii oraz jej sojuszników w NATO.

Natomiast minister obrony narodowej RP Antoni Macierewicz w wywiadzie dla Polskiego Radia i portalu onet.pl zauważył, że liczba uczestników manewrów wojskowych Rosji i Białorusi wyniesie nie 12,7 tys., jak poinformowano wcześniej, lecz 100 tys. a nawet więcej osób! Wyraził także przekonanie, że Władimir Putin nie zastraszy Polski. 

Co o tym wszystkim sądzi profesor z Instytutu Europy Rosyjskiej Akademii Nauk Boris Szmielow? Wywiad z nim przeprowadziła korespondentka radia Sputnik Irina Czajko:

Rosja ze względów geograficznych nie może przestać być częścią Zachodu
© Sputnik . Vladimir Astapkovich
Rosyjsko-białoruskie ćwiczenia Zapad-2017 w rzeczywistości wywołały duże zainteresowanie zachodnich mediów, w tym polskich. W gruncie rzeczy jest to szeregowe wydarzenie, nie ma w nim nic nadzwyczajnego. Takie manewry, co jakiś czas przeprowadzają siły zbrojne wszystkich państw, w tym państw sojuszu.

Zresztą zarzuca się nam brak transparentności tych ćwiczeń, że mają ponoć pewny ukryty i zagrażający sens. Ale to nieprawda. Być może kogoś zastraszyła nazwa ćwiczeń Zapad 2017, ale Ministerstwo Obrony Rosji już złożyło wyjaśnienia: ma się na myśli, że manewry odbywają się w zachodnim regionie Rosji i tyle.

Co zaś dotyczy «transparentności» tego wydarzenia, chcę przypomnieć, że w charakterze niezależnych obserwatorów na ćwiczeniach są obecni przedstawiciele NATO, OBWE, ONZ a nawet Czerwonego Krzyża, nie wspominając już o attaché wojskowych państw sojuszu akredytowanych w Moskwie lub Mińsku oraz licznej grupie dziennikarzy. Poza tym nie da się czegoś ukryć przed spojrzeniem innych w dobie nowoczesnych technologii, kiedy można uzyskać doskonałe zdjęcia i każde inne dane z satelitów Ziemi lub za pomocą dronów.

Chcę także podkreślić, że w ćwiczeniach Zapad 2017 zgodnie z podaną informacją uczestniczy 12,7 tys. osób, ale na pewno nie ponad 100 tysięcy! Nie wiem, kto zaopatrzył polskiego ministra obrony narodowej w błędne dane. W każdym razie chcę powiedzieć, że nikt nie zamierza zamieniać tych ćwiczeń w rzekomą operację zajęcia sąsiednich państw, w tym Polski!

Nikt nie zamierza wysyłać naszych wojsk nad Wisłę, to po prostu jakaś bzdura. Wydaje mi się, że władze PiS świadomie tworzą w państwie napiętą atmosferę, by wzmocnić antyrosyjskie nastroje. Po co? By mieć usprawiedliwienie dla pobytu kontyngentów wojskowych USA na swoim terytorium, a także rozmieszczenia w Polsce amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej.

Poza tym w atmosferze rusofobii łatwiej jest zwiększać wydatki wojskowe, jest to oczywiste. Przyznam się, że jestem rozczarowany tym, że obecne stosunki między Rosją i Polską znajdują się niemal że w punkcie zamarzania.

Zresztą mam nadzieję, że kiedyś w Polsce do władzy dojdą rozsądniejsi politycy. I że kontakty między naszymi państwami zostaną wznowione w pełnym zakresie: polityczne, gospodarcze, naukowe, kulturowe i wszystkie inne.

Nie wątpię, że pełnowartościowa współpraca na linii Rosja-NATO zostanie wznowiona, ponieważ powinniśmy wspólnie stawić czoła takim poważnym zagrożeniom, jak międzynarodowy terroryzm i zagrożenie wojną jądrową. Przecież tutaj jesteśmy nie przeciwnikami, lecz sojusznikami.

Zobacz również:

S-400 i Pancyr-S zniszczą cele balistyczne podczas manewrów Zapad 2017
Władimir Putin odwiedzi uczestników manewrów Zapad 2017
Samoloty NATO obserwują manewry Zapad 2017
Tagi:
Zapad-2017, ćwiczenia wojskowe, Antoni Macierewicz, Białoruś, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz