12:12 11 Grudzień 2017
Warszawa+ 4°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Jarosław Kaczyński

    Niemcy, nie wykręcicie się

    © AP Photo/ Alik Keplicz
    Polska
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    8149

    Nie pozwoli wam na to Jarosław Kaczyński! Prezes PiS stwierdził, że nie ustąpi w sprawie reparacji, które są „aktem sprawiedliwości”, a rząd Republiki Federalnej bezczelnie próbuje się od niego wykręcić.

    Te słowa są odpowiedzią na komunikat ministra spraw zagranicznych Niemiec Sigmara Gabriela, cytowanego przez „Spiegel". — Roszczenia reparacyjne byłyby próbą pogorszenia bliskich i dobrych relacji, jakie przez lata rozwinęły się między Niemcami a Polską — powiedział szef niemieckiego MSZ, pragnąc już ostatecznie, naprawdę ostatecznie zakończyć drażliwy temat, który od miesiąca wraca do debaty publicznej jak bumerang — z winy polskich polityków.

    — Relacje między Polską a Republiką Federalną nigdy nie były lepsze, a ludzie sobie bliżsi, niż teraz. Chcemy, aby tak było nadal — powiedział Gabriel, dając do zrozumienia, że cierpliwość Niemców na polskie zaczepki powoli zaczyna się wyczerpywać.

    — Te słowa są próbą wykręcania się — ocenił prezes PiS. — Jeżeli dojdzie do wypłacenia tych reparacji, to będzie to po prostu akt sprawiedliwości. Przed nami pewnie długa walka, mam nadzieję, że zwycięska.

    Ćwiczenia wojskowe w obwodzie leningradzkim
    © Sputnik. Paweł Gierasimow
    Polaków nie przekonała ekspertyza przeprowadzona na zlecenie wiceprzewodniczącego Bundestagu, z której wynikało, iż nie należą nam się już żadne pieniądze: na mocy układów zawartych z Polską Ludową zrzekliśmy się reparacji, choć droga do walki przed sądem o indywidualne odszkodowania nadal pozostaje dla Polaków otwarta. Biuro Analiz Sejmowych „wyprodukowało" własną ekspertyzę, w duchu „nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne": Polakom reparacje należą się i basta.

    „Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu jest nieuzasadnione" — możemy przeczytać w dokumencie. — „W okresie drugiej wojny światowej Polska poniosła największe, w stosunku do całkowitej liczby ludności i majątku narodowego, straty osobowe i materialne ze wszystkich państw europejskich. Straty te nie wynikały tylko z działań wojennych, ale przede wszystkim z niemieckiej polityki okupacyjnej, w szczególności celowej i zorganizowanej eksterminacji ludności na okupowanych terenach państwa polskiego, a także z intensywnej eksploatacji społeczeństwa polskiego, w tym pracy przymusowej oraz celowego niszczenia mienia, m.in. zburzenia stolicy państwa polskiego Warszawy".

    Stanowisko Kaczyńskiego podziela też szef polskiego MSZ Witold Waszczykowski: — Kiedy będziemy mieli jasność, co do kwestii prawnej, strat ludzkich, gospodarczych, to trzeba będzie te elementy osadzić w pewnym kontekście bieżącej polityki międzynarodowej, bilateralnej polityki polsko-niemieckiej i to wymaga decyzji daleko wykraczającej poza MSZ — powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową. — Potrzeba więcej analiz, ponieważ różne decyzje były podejmowane w różnych sytuacjach, np. te z 1953 r. Mieliśmy wtedy do czynienia z zupełnie inną Polską, pytanie, czy suwerenną, czy decyzje były też suwerennie podejmowane w NRD, czy też w obu przypadkach nie podjęto ich pod wpływem dominacji w tej części Europy Związku Sowieckiego.

    W wolnym tłumaczeniu — potrzeba nam więcej analiz potwierdzających nasze racje. Nie wahajmy się, na Berlin, Polacy!

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Ambasador RFN w Warszawie: kwestia niemieckich reparacji dla Polski jest zamknięta
    Reparacje? Niepotrzebne otwieranie Puszki Pandory
    Chcemy reparacji od wszystkich, natychmiast
    Szanse Polski na otrzymanie reparacji wojennych od Rosji
    Tagi:
    reparacje, Jarosław Kaczyński, Związek Radziecki, Berlin, Niemcy, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz