02:13 18 Październik 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Kompozycja rzeźbiarska na Cmentarzu Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie

    Rosjanie ostrzegali, żeby nie burzyć Trzcianki

    © AP Photo/ Czarek Sokołowski
    Polska
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    Trzcianka: Kontrowersje wokół likwidacji Mauzoleum Armii Czerwonej (7)
    802583987

    Okazuje się, że Polska zignorowała dwa komunikaty rosyjskiego Ministerstwa Obrony o tym, że mauzoleum w Trzciance jest rosyjskim grobem wojskowym i nie ma zgody na wyeliminowanie go z przestrzeni pamięci.

    Władimir Popow, naczelnik wydziału zajmującego się ochroną grobów i miejsc pamięci, wydał komunikat, iż uważa zburzenie Mauzoleum Armii Czerwonej w Trzciance za akt bezprawny i samowolny.

    — To skandaliczny akt pogwałcenia pamięci tych, którzy wyzwolili świat z brunatnej plagi faszyzmu — powiedział Popow. Dodał, że polskie władze bez wiedzy i zgody Rosji zniszczyły wszystkie elementy architektoniczne kompleksu w Trzciance, chociaż wcześniej dwa razy Federacja mówiła zdecydowane „nie" likwidacji miejsca pamięci. Dostały od rosyjskiego Ministerstwa Obrony dwa komunikaty o tym, że pomnik w Trzciance ma zostać na miejscu, ponieważ uważany jest za wojskową mogiłę z II wojny światowej i jako taka podlega szczególnej ochronie.

    Polska natomiast upiera się, że szczątków żołnierzy Armii Czerwonej już od dawna tam nie ma. Rosjanie mają wątpliwości co do jakości przeprowadzonych ekspertyz. Co więcej, Popow twierdzi, że po raz kolejny Ministerstwo Obrony skierowało do polskiej strony dokument, w którym potwierdza, iż w tym miejscu dokonano pochówku 56 żołnierzy walczących z hitlerowskim okupantem. Notatkę otrzymało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Ambasada Rosji. Na Placu Pocztowym w Trzciance oficjalny pogrzeb Czerwonoarmistów poległych podczas wyzwalania miasta odbył się w 1945 roku. Wbrew pozorom nie byli anonimowi — znane są dziś dane osobowe 17 z nich.

    Polacy od dwóch lat usiłowali pozbyć się mauzoleum. Plac Pocztowy chcą teraz przekształcić w tereny zielone. W świetle zapisów umowy między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Federacji Rosyjskiej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji — Polska nie mogła samowolnie usunąć grobu wojennego. Utrzymuje jednak, że ciała ekshumowano jeszcze w 1953 roku i przeniesiono na cmentarz w Wałczu. Jednak badania przeprowadzono zaledwie na podstawie dwóch próbek gruntu. Cała hipoteza dotycząca ekshumacji w latach 50. opiera się zresztą na zeznaniach świadków ówczesnych wydarzeń. Ale na sto procent nawet eksperci od dekomunizacji w IPN, którzy przejęli archiwa Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, nie są w stanie potwierdzić, że szczątki radzieckich żołnierzy trafiły na cmentarz w Wałczu.

    Czekamy na polską odpowiedź na notę w sprawie samowolnego zburzenia obiektu, który powinien być chroniony umowami międzynarodowymi. Szalejąca w Polsce dekomunizacja już teraz owocuje realnym pogorszeniem się stosunków dyplomatycznych pomiędzy Warszawą i Moskwą. Zwłaszcza, że w dniu zburzenia mauzoleum lokalni działacze PiS nie mogli powstrzymać się od komentarzy o „wielkim dniu" i „sprawiedliwości po 70 latach".

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Tematy:
    Trzcianka: Kontrowersje wokół likwidacji Mauzoleum Armii Czerwonej (7)

    Zobacz również:

    Warszawa: Szpagat na linie
    Duda w ONZ... a w polityce wschodniej bez zmian
    Wielka Polska Ksenofobiczna: deportować za modlitwę
    Tagi:
    Mauzoleum, pomnik, Armia Czerwona, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz