13:30 23 Lipiec 2018
Na żywo
    Rzeźba Koń trojański, autor: Lew Murawin, 1973 r.

    „Polska jest «koniem trojańskim» USA w Unii Europejskiej"

    © Sputnik . Tartakovsky
    Polska
    Krótki link
    23667

    Polska, podejmując kwestię reparacji wojennych, torpeduje działania Niemiec jako niekwestionowanego lidera zjednoczonej Europy.

    Polska chce umiędzynarodowić kwestię reperacji wojennych od Niemiec. Z takim oświadczeniem wystąpił Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem „Sieci prawdy".

    „Nie ma podstaw prawnych, by Niemcy mogły nam odmówić reparacji; tu trzeba działać konsekwentnie, dzieląc całą akcję na etapy, teraz jest etap sejmowy, a więc jeszcze nie etap oficjalnego wystąpienia państwa polskiego. (…) W żadnym wypadku nie mamy zamiaru z niego rezygnować" — powiedział Kaczyński.

    Prezes PiS przypomniał, że prezydent Andrzej Duda podnosił już tę kwestię w rozmowie z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem. Zdaniem przewodniczącego Prawa i Sprawiedliwości sprawę trzeba starannie przygotować, uczynić z niej „problem międzynarodowy, a później przejść do działań bardziej konkretnych". Kaczyński dodał też, że Polska poniosła nie tylko ludzkie, ale też ogromne straty materialne w II wojnie światowej.

    „Trzeba mówić o tych pociągach pełnych zrabowanych dzieł sztuki, cennych przedmiotów, ale także rzeczy mniej cennych, zwykłego dobytku Polaków" — dodał Kaczyński.
    „Ci ludzie kradli, rabowali, mordowali (…) To wszystko wymaga i opisania, i zadość uczynienia. Nie ma żadnych powodów, dla których akurat my mamy się tego wyrzekać" — podkreślił. „My nie możemy się zgodzić na to, by całe zło i wszystkie zbrodnie II wojny światowej sprowadzić do Holokaustu" — skonkludował polityk.

    Niedawno także premier Beata Szydło głośno mówiła o tym, że Polska ma prawo domagać się reparacji ze strony Niemiec za straty poniesione w czasie II wojny światowej. Jej zdaniem ich wypłaty powinny stać się „upominaniem się o sprawiedliwość i o to, co się Polsce należy".

    Wiodący pracownik naukowy Instytutu Rosyjskiej Emigracji, politolog Eduard Popow w audycji radia Sputnik wyraził opinię, że nie wiadomo, czym kierowała się Polska, mówiąc o sumie reparacji w wysokości prawie 50 mld dolarów.

    — Każda suma, która jest określana w pozwie ws. reparacji może składac się z zarówno z obiektywnych, jak i subiektywnych danych. Czym kierowała się Polska, pozostaje dla nas na razie zagadką. Sądzę, że właśnie ten drugi czynnik odgrywa najważniejszą rolę. Polski rząd chce dostać 50 mld dolarów, które oczywiście się Polsce przydadzą. Jednak nie jest dla nikogo tajemnicą, że Polska otrzymała reparacje od Niemiec pod postacią terytoriów. Jednoczośnie deportowano miliony Niemców, zwłaszcza ze Śląska, który był regionem rozwiniętym przemysłowo, siłą napędową współczesnego polskiego przemysłu. Jednak Polska z jakiegoś powodu nie lubi, gdy się jej o tym przypomina.

    Sejm, 16.12.2016.
    © REUTERS / Slawomir Kaminski/Agencja Gazeta
    Oprócz tego istnieje jeszcze szereg przyczyn, ze względu na które polska strona podejmuje kwestię reparacji. Przypomnę jeden fakt: od razu po rozwiązaniu Układu Warszawskiego w Niemczech nasiliły się tendencje odwetowe i mieszkańcy regionów, które wcześniej zostały przekazane Polsce, zaczęli kierować do polskiego rządu pozwy ws. zwrotu własności. Być może Polska rości sobie pretensje do Niemiec po części po to, aby zabezpieczyć się przed pozwami ze strony Niemców.

    Poza tym wydaje mi się, że Polacy chcą nie tylko rozgłosu medialnego wokół tej sprawy, ale także próbują zapędzić Niemcy w kozi róg, zrobić z nich stronę, która musi się bronić. Pozycja Polski w Unii Europejskiej jest pozycją „konia trojańskiego" Stanów Zjednoczonych. To kraj — zwiadowca, na terytorium konkurenta Ameryki. W taki sposób Polska torpeduje działania Niemiec jako niekwestionowanego lidera zjednoczonej Europy — powiedział Eduard Popow.

    Zobacz również:

    Kiedy Patrioty trafią do Polski?
    „Natowskie smoki" opanowały Polskę
    Aniołkiem Kaczyńskiego być
    Tagi:
    reparacje, Beata Szydło, Andrzej Duda, Jarosław Kaczyński, Niemcy, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz