13:26 23 Lipiec 2018
Na żywo
    Plakaty z apelem o reparacje od Niemiec

    „Polska nie ma żadnych szans"

    © AP Photo / Czarek Sokolowski
    Polska
    Krótki link
    214319

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politykiem, byłą europosłanką profesor Joanną Senyszyn.

     — Znamy wyniki wyborów do Bundestagu. Czy jest dziełem przypadku, że już następnego dnia na portalu „Interia" zamieszczony został materiał pod tytułem „Jarosław Kaczyński: Niemcy nie mogą odmówić nam reparacji".  Prezes PiS podkreślił to w rozmowie z tygodnikiem „Sieci Prawdy".

    — Uważam, że nie ma to żadnego związku z wynikami wyborów w Niemczech. Akurat dzisiejszy dzień jest ważny dla Prawa i Sprawiedliwości dlatego, że prezydent Duda ogłosił swoje propozycje dotyczące projektów Ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. Jarosław Kaczyński postanowił odwrócić uwagę od prezydenckich propozycji, które są odmienne w pewnych częściach od propozycji PiS-u i z powrotem ruszyć sprawę reparacji wojennych.

    Mówi o umiędzynarodowieniu sprawy przyznania Polsce wojennych reparacji. To ta sama śpiewka, która była przy okazji katastrofy smoleńskiej. Też wówczas chciał umiędzynarodowić śledztwo. Nic z tego nie wyszło. Teraz też nie wyjdzie. To jest tylko robienie zamieszania, żeby odwrócić uwagę od propozycji Dudy, ponieważ prezydent zasadniczo podtrzymał pisowski projekt reformy dotyczący Sądu Najwyższego i KRS-u, ale z tą różnicą, że kompetencje, które miał w projekcie rządowym minister Ziobro, przejął dla siebie. A więc prezydent robi wszystko, żeby wzmocnić swoją pozycję w stosunku do Sejmu, ale także do PiS-u, czyli partii, która w Sejmie ma większość.

     — Co prawda Kaczyński zdaje sobie sprawę, że teraz jest etap sejmowy, a więc jeszcze nie etap oficjalnego wystąpienia państwa polskiego, ale według pana prezesa w żadnym wypadku Polska nie ma zamiaru z niego zrezygnować. Więc jakie są szanse, że rząd pani kanclerz Angeli Merkel do żądań reparacji się przychyli?

    Jarosław Kaczyński
    © AP Photo / Alik Keplicz
     — Nie ma żadnych szans. W Niemczech w dalszym ciągu będzie rządzić kanclerz Merkel, której rząd już się wypowiedział w sprawie reparacji i uznaje te żądania za bezzasadne. To kwestia zamknięta. Kaczyński usiłuje przedstawić się polskiemu społeczeństwu jako taki dobry wujek, który przyniesie kolejne miliardy złotych tym razem z zagranicy, od Niemców. Większość Polaków jest za tym, żeby Polska domagała się reparacji, ponieważ są podpuszczeni przez Prawo i Sprawiedliwość, nie pamiętają realiów, tego, że otrzymaliśmy Śląsk, Pomorze, Warmię i Mazury. W tej chwili Polska ma najwspanialsze, najlepsze z możliwych granic. Jedyne, co możemy wywołać, to żądania Niemców w stosunku do ich dawnych ziem.

    Premier Polski Beata Szydło i kanclerz Niemiec Angela Merkel na konferencji w Berlinie
    © AFP 2018 / Clemens Bilan
     — W posłowiu do powyżej wspomnianego materiału „interia" zamieściła zdanie na ten temat Włodzimierza Cimoszewicza: „Domaganie się reparacji wojennych doprowadzi do ostrego konfliktu z Niemcami." Czy podziela Pani Profesor jego zdanie?

    — Myślę, że to nie doprowadzi do ostrego konfliktu, ponieważ te żądania nie będą potraktowane poważnie. Zostaną po prostu całkowicie zignorowane.

    Zobacz również:

    Po wyborach Niemcom niezręcznie będzie pouczać Polskę
    Grają z aparatem państwa w durnia. I wygrywają
    Rokita dostanie 120 tys. zł za internowanie
    Tagi:
    reparacje, Jarosław Kaczyński, Niemcy, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz