23:34 19 Październik 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Miejsce, w którym stał pomnik generała Iwana Czerniachowskiego w PieniężniePomnik w Mikolinie

    Obrońcy pamięci jednoczą się

    © Zdjęcie: Diliara Sedowa © Zdjęcie: Tomasz Trump
    1 / 2
    Polska
    Krótki link
    Jarosław Augustyniak
    121776632

    W Warszawie w budynku Rosyjskiego Ośrodek Nauki i Kultury (RONiK) 12 października odbyła się od miesięcy zapowiadana I Międzynarodowa Konferencja - „Uczcijmy Pamięć".

    Inicjatorem konferencji było Stowarzyszenie „Kursk" i jego niestrudzony przewodniczący, Jerzy Tyc. Pełna sala kinowo-teartralna  RCNiK zgromadziła gości z Polski, Rosji, Białorusi, Estonii a nawet z Kirgistanu.

    Gości przywitał Ambasador Rosji w Warszawie Siergiej Wadimowicz Andriejew.

    Mowę zaczął od przypomnienia przypadającej tego dnia rocznicy bitwy pod Lenino, w której w 1943 roku I Dywizja im. Tadeusza Kościuszki przeszła swój chrzest bojowy. Od tego dnia zaczęło się polsko-radzieckie braterstwo broni, uwieńczone na gruzach Berlina. Przypomniał również, że kiedyś to było w Polsce święto Wojska Polskiego.

    Przestrzegł przed „pełzającym" demontażem pomników poświęconych Armii Czerwonej na przykładzie pomnika generała Czerniachowskiego, którego pierwsze próby zniszczenia zaczęły się jeszcze za czasów rządów Platformy Obywatelskiej. Wtedy robiono to „na raty", okrężną droga, dając instrukcje i przekonując burmistrzów i wójtów, jak maja poprowadzić sprawy, by skutecznie pozbyć się radzieckich pomników. Dziś za rządów jeszcze bardziej rusofobicznej władzy spod znaku Prawa i Sprawiedliwości, proces demolowania pomników nabrał impetu, zwłaszcza po uchwalonej latem poprawce do tzw. ustawy dekomunizacyjnej, dającej rzekomo prawo, by te pomniki burzyć.

    Konferencja „Uczcijmy Pamięć, Warszawa, 12.10.2017 r.
    © Zdjęcie: Jarosław Augustyniak
    Konferencja „Uczcijmy Pamięć", Warszawa, 12.10.2017 r.

    Ambasador mówił dalej o nasilających się aktach wandalizmu ostatnich lat, które w sposób pośredni, stymuluje rusofobiczny przekaz płynący z polskich mediów i polityka historyczna jaką prowadzi IPN. Sprawcy tych przestępstw rzadko zostają wykryci, a nawet jeśli stają przed sądem, to za swe barbarzyńskie działania otrzymują niskie wyroki, bo ten za okoliczność łagodzącą uznaje ich „patriotyczne pobudki".

    Remont pomnika w Mikolinie
    © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    Odczytane zostało pozdrowienie dla uczestników konferencji od Marii Zacharowej, rzeczniczki Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosyjskiej Federacji i przesłanie, w którym wyraziła zadowolenie, że nadal jeszcze tylu weteranów wojny chce się angażować w obronę wspólnej historii i wojennego braterstwa walczących z faszyzmem na wszystkich frontach II Wojny Światowej. Rzeczniczka podkreśliła, że znaczenie tej imprezy w obecnych warunkach powszechnego fałszowania historii, zniekształcania faktów dla celów rehabilitacji faszyzmu, oczywiście, nie można przecenić.

    Również dlatego, że pod pretekstem promowania „idei narodowej", niektórzy politycy są gotowi nawet podważyć wyroki z Norymbergi, siejąc w umysłach młodego pokolenia idee podobieństwa między zbrodniami ruchu faszystowskiego i wysiłkiem radzieckich żołnierzy.

    Dalej mówiła o tym, że zaczęliśmy zapominać, że pomniki to przede wszystkim pamięć. Niszczenie zabytków jest atakiem na pamięć historyczną obecnych pokoleń i pozbawianie pamięci przyszłych pokoleń. Metoda ta nie jest nowa, ale wciąż powszechnie stosowana. Na Bliskim Wschodzie — spalonym przez płomienie, terroryści, zajmujący jakieś terytorium, natychmiast niszczą zabytki. Ale oni są terrorystami! Od terrorystów trudno czegoś wymagać. Jednocześnie jednak, w spokojnej i stabilnej Europie Wschodniej są niszczone i profanowane pomniki żołnierzy, którzy kiedyś dali kontynentowi europejskiemu nie tylko wolność, ale przeżycie. Pomniki żołnierzy, którzy wyzwolili świat od faszyzmem — to nasze wspólne dziedzictwo kulturowe i historyczne, które muszą być nietykalne i święte — zakończyła Zacharowa.

    Aktor przebrany za Lenina na ulicy Nikolskiej.
    © Sputnik. Sergey Pyatakov
    W czasie konferencji prelegenci, którzy przygotowali swoje referaty, często podkreślali potrzebę wspólnego działania, ponad podziałami i ponad granicami. Widząc potrzebę takich spotkań, wyrażali nadzieję, że to jedynie pierwsza z wielu konferencji, które odbędą się w przyszłości, a na których będzie można z podobnie myślącymi podzielić się doświadczeniami czy po prostu przedstawić problemy jakie napotykają w działalności w swych krajach.

    Szczególnie interesujące wystąpienie miał dr hab. Jacek Mazurkiewicz w swoim referacie pt: „Polskie prawo powinno być przestrzegane w Rzeczpospolitej Polskiej. O sytuacji pomników poświęconych żołnierzom Armii Czerwonej walczącym w Polsce w latach 1944-1945". Opinie na temat stanu prawnego, który obliguje państwo polskie do ochrony miejsc pamięci i zabrania likwidacji tych miejsc, Mazurkiewicz umieścił na stronie Uniwersytetu Wrocławskiego. Z jego twierdzeniami, nikt w Polsce dotychczas nie podjął żadnej polemiki. W myśl łacińskiej sentencji — „clara non sunt interpretanda" (nie dokonuje się wykładni tego co jasne) tej polemiki nikt nie waży się podjąć nie wychodząc na nieuka i ignoranta. Mazurkiewicz stwierdził, że zawarte w tym względzie umowy międzynarodowe z Rosją, po ich ratyfikacji przez Sejm, stały się częścią polskiego porządku prawnego, a normy w nich zawarte, tak jak mówi o tym polska konstytucja, stosuje się wprost. Zwrócił również uwagę na rzadko dostrzegany fakt, że w latach 90-tych podobne umowy Rzeczpospolita Polska zawarła nie tylko z Rosją, ale także z Ukrainą i Białorusią. O ile w umowie z Rosją, nie pada wprost stwierdzenie, że umowa dotyczy także ochrony pomników stojących poza miejscami pochówku, a z tego rząd polski wyciąga dziś wniosek, że ma prawo te pomniki burzyć, to w umowach z innymi poradzieckimi państwami pada sformułowanie o miejscach pamięci znajdującymi się także poza cmentarzami. Naciągana interpretacja zapisów umowy z Rosją, w myśl starej polskiej szkoły „falandyzacji" prawa, nie da się zastosować do umów z Białorusią i Ukrainą.

    Jak dobrze wiemy, Rosja nie jest jedynym sukcesorem Związku Radzieckiego, a na polskiej ziemi oddali życie za jej wyzwolenie także członkowie tych narodów, walcząc w szeregach Armii Czerwonej. Pomniki Armii Czerwonej są więc także pomnikami Białorusinów i Ukraińców, których dziesiątki tysięcy zginęło służąc w armii swojego kraju jakim ówcześnie był dla nich ZSRR. O ile dzisiejsza Ukraina, o ochronę tych pomników i miejsc pamięci, poświęconych także ofierze ich obywateli, się nie upomina (chyba, że byłyby to pomniki Bandery lub Szuchewycza?) to protestuje przeciwko łamaniu zawartych z nią umów także Białoruś, Armenia i Kazachstan. Logicznie więc Mazurkiewicz skonkludował, że tzw. ustawa dekomunizacyjna nie może wprowadzać postanowień niezgodnych z obowiązującym w Polsce prawem, którego częścią są właśnie te zawarte i ratyfikowane umowy międzynarodowe. By zapisy tej ustawy mogły pozbawić ochrony miejsca pochówku i pamięci żołnierzy radzieckich, najpierw Polska musiałaby wypowiedzieć te umowy Rosji i innym państwom, z którymi je zawarła. Tego jak można się domyśleć raczej nie zrobi, bo takie działania przekreślałyby jakiekolwiek próby normalizacji tych kwestii w przyszłości. Polskie pomniki tez utraciłyby jakąkolwiek ochronę.

    Ta władza od początku swego funkcjonowania ma problem z polską ustawą zasadniczą. Coraz to nowych jej artykułów po prostu nie chce przestrzegać. Po wielu innych w ostatnich latach, tym razem to Jerzy Tyc mówił, że on i jego stowarzyszenie „Kursk" zwołali tę konferencję między innymi po to, by polskiej konstytucji bronić.

    Inni prelegenci jak prof. Zbigniew Wiktor, przypomnieli tło historyczne wojny i zbrodnicze założenia niemieckiego planu „OST", który już w latach trzydziestych zakładał, że Słowian w Europie w ciągu 30 następnych lat ma już po prostu nie być. Podkreślano potrzebę naprawy stosunków polsko-rosyjskich w imię odpowiedzialności za przyszłe pokolenia i pokój między naszymi narodami.

    Przedstawiciel rosyjskiej organizacji szukającej na naszych ziemiach mogił zaginionych w czasie wojny radzieckich żołnierzy, opowiadał o problemach z uzyskanie zgody na poszukiwania od polskich władz, ale i o sukcesach w identyfikacji już kilkudziesięciu żołnierzy, od 1945 roku uważanych za zaginionych.

    Na koniec konferencji Wiaczesław Kalinin, zastępca szefa  «Bojewogo bratstwa» Moskwy wręczył działaczom z Kurska odznaczenia i pamiątkowe prezenty za prace nad ratowaniem i rekonstruowaniem pomników radzieckich żołnierzy. W głosowaniu przyjęto tekst petycji do Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, Andrzeja Dudy, która zostanie mu niezwłocznie przesłana.

    Petycja uczestników konferencji Uczcijmy Pamięć do prezydenta Andrzeja Dudy
    © Zdjęcie: Jarosław Augustyniak
    Petycja uczestników konferencji "Uczcijmy Pamięć" do prezydenta Andrzeja Dudy

    Już po konferencji, jej uczestnicy złożyli kwiaty na warszawskim Cmentarzu Żołnierzy Radzieckich, poległych w boju o wyzwolenie polskiej stolicy.

    Żegnając się obiecywano sobie, że to dopiero początek ich wspólnej walki o prawdę i pamięć.

    Jarosław Augustyniak, polski publicysta, Warszawa

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    W Polsce weterani i rosyjscy dyplomaci uczcili pamięć o Czerniachowskim
    ABW po was też przyjdzie
    Warszawa: IPN panem życia i śmierci
    Aleksander Kwaśniewski o Tolerancji polsko-rosyjskiej
    „Wydalenie z Polski rosyjskiego naukowca Karnauchowa jest absolutną prowokacją”
    Władze Pieniężna zdemontowały pomnik generała Czerniachowskiego
    ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
    Polska ambasador została wezwana do MSZ w związku z demontażem pomnika Czerniachowskiego
    ABW znów walczy z obywatelami Rosji. Szuka „szpiegów” wśród naukowców
    Dekomunizacja: Wojewoda wraz z politrukami z IPN
    IPN kryminalizuje Ludowe Wojsko Polskie
    Tagi:
    Wielka Wojna Ojczyźniana, II wojna światowa, dekomunizacja, pomnik, Platforma Obywatelska, Rosyjski Ośrodek Nauki i Kultury (RONiK), ABW, Rząd RP, Prawo i Sprawiedliwość, Instytut Pamięci Narodowej, Armia Czerwona, Andrzej Duda, Iwan Czerniachowski, Wiaczesław Kalinin, Jerzy Tyc, Siergiej Andriejew, Lenino, ZSRR, Rosja, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz