Polska Warszawa Powązki

Dekomunizacja Powązek coraz bliżej

© Zdjęcie: Elroy Serrao
Polska
Krótki link
Antonina Świst
8553

Nie jest to już tylko bajanie środowisk prawicowych - główny inicjator usunięcia grobów PRL-owskich dygnitarzy z Powązek opowiada o swoich planach w Polskim Radiu i Polskiej Agencji Prasowej. IPN ponoć przygotowuje już grunt pod stosowne zmiany.

Szef warszawskiego klubu „Gazety Polskiej", Adam Borowski, o dekomunizację Powązek walczy od dawna. Do tej pory snuł jednak swoje plany wyłącznie na łamach prawicowych mediów. Ale niedawno obszerny wywiad z nim opublikowała Polska Agencja Prasowa, czyniąc jego postulaty poważnym głosem w dyskusji.

— Ważnym elementem [dekomunizacji] jest oczyszczenie panteonu polskich bohaterów, jakim jest powązkowski Cmentarz Wojskowy, gdzie leżą obok siebie kaci i ofiary. Na tym cmentarzu leży Bolesław Bierut, zdrajca Polski, agent NKWD. (…) Tam wielu jest w Alei Zasłużonych komunistycznych zbrodniarzy, których należałoby po prostu przenieść — powiedział PAP-owi działacz.

„Gazeta Wyborcza" alarmuje, że sprawa nabiera rozmachu, ponieważ Instytut Pamięci Narodowej rozpoczął prace nad specustawą, która ma umożliwić usunięcie grobów komunistycznych dygnitarzy z największej warszawskiej nekropolii. Polskie prawo nie przewiduje zmiany miejsca pochówku ze względu na poglądy polityczne, jakie prezentował zmarły. Ustawa dekomunizacyjna, którą wdrożył od września 2017 rząd nie przewiduje demontażu pomników „znajdujących się na terenie cmentarzy albo innych miejsc spoczynku". Dotyczy wyłącznie nazewnictwa i pomników propagujących totalitaryzm. Dlatego aby zdekomunizować Powązki, potrzebna będzie nowa specustawa.

Jak informuje „Nasz Dziennik", Instytut Pamięci Narodowej już nad sprawą od jakiegoś czasu pracuje.

Były prezydent Lech Wałęsa
© REUTERS / Marco Bello
„Dla odwiedzających cmentarze powinno być jasne, kto był zdrajcą, a kto bohaterem. (…) Apeli o dekomunizację Powązek było już wiele. Tym razem Instytut Pamięci Narodowej dostrzega problem i zamierza reagować" — donosi prawicowe pismo.

Adam Borowski, ambasador tej inicjatywy, od dawna domaga się przeniesienia grobów m.in. Bolesława Bieruta, Zygmunta Berlinga, Juliana Marchlewskiego. Nie wyklucza nawet stworzenia dla dygnitarzy komunistycznych osobnej nekropolii.

Miejsce, w którym stał pomnik generała Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie
© Zdjęcie : Diliara Sedowa
Nie zgadza się z nim Leszek Żukowski, prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej: — A po co to robić? Przecież ci ludzie nie żyją, nikomu nie zagrażają. Nie popieram komunistów, ale też nie wyobrażam sobie urządzania szopki z przenoszeniem ich grobów. Zresztą, dokąd je przenieść? Będzie specjalny cmentarz dla wyrzuconych?

W 2016 po tym, jak grób Bolesława Bieruta pomalowano czerwoną farbą i namalowano na nim słowo „kat", prawicowy publicysta Tadeusz Płużański postulował przeniesienie szczątków dygnitarzy z Wojskowych Powązek na Cmentarz Żołnierzy Radzieckich przy al. Żwirki i Wigury. Dlaczego? Ponieważ, jak stwierdził na antenie TVN24 — „tam będą przy swoich".

Dziennikarze „Gazety Wyborczej" przed tygodniem wysłali zapytanie do IPN, na jakim etapie znajduje się inicjatywa dekomunizacji Powązek, ale nie otrzymali jeszcze odpowiedzi.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Narody europejskie zaczynają się buntować”
Sputnik liderem szkalowania ministra Macierewicza
Biznes kieruje się swoimi prawami, czyli polskie firmy na rosyjskim rynku
Tagi:
dekomunizacja, Instytut Pamięci Narodowej, Powązki, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz