12:02 19 Lipiec 2018
Na żywo
    Robert Lewandowski i jego żona Anna Lewandowska

    Lewandowski nie w formie. Oby do Mundialu

    © AP Photo / DPA/Matthias Balk
    Polska
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    515

    Gwiazdy nie sprzyjają ostatnio kapitanowi reprezentacji Polski. Lokalne media zjadły „Lewego" po słabym występie Pucharu Niemiec. Nie miał również szczęścia w plebiscycie FIFA na gracza roku 2017.

    „Lewy" zajął w plebiscycie dopiero 16. miejsce. Wielu dziennikarzy sportowych, a także trener Jan Tomaszewski, uważa tę ocenę za wyjątkowo niesprawiedliwą. 

    „Gdyby oceniano klasę sportową, powinien zająć wyższą pozycję. Ale decydujące są marki, takie jak Leo Messi czy Cristiano Ronaldo, oni pojawiają się w reklamach chipsów na całym świecie. Są oczywiście wielkimi graczami, część piłkarzy i trenerów, szczególnie z krajów egzotycznych, oddaje im swój głos za całokształt. Jedyne pole, na którym Lewandowski może im dorównać, to boisko" — powiedział rozżalony Tomaszewski „Gazecie Wyborczej". Uważa, że tak niski wynik jest poniekąd winą klubu. Bayern nie dba bowiem o oprawę medialną tak pieczołowicie jak Real Madryt czy Barcelona.

    Wilk Zabiwaka, maskotka Mundialu
    © Sputnik . Vladimir Astapkovich
    W związku z plebiscytem FIFA Lewandowski nie popisał się również zawodową intuicją. Powyższy konkurs polega na tym, że zawodnika roku obstawiają: kapitanowie reprezentacji narodowych, ich selekcjonerzy oraz wybrany dziennikarz każdego kraju członkowskiego FIFA. Każdy z nich wskazuje czołową trójkę. Za miejsca przyznawane są punkty, kto zbierze ich najwięcej — wygrywa. Jest to rodzaj wewnętrznego zakładu.

    „Lewy" bynajmniej nie obstawiał zwycięstwa Cristiano Ronaldo (który ostatecznie ranking wygrał). Umieścił go dopiero na trzecim miejscu, na pierwszym i drugim stawiając mniej znanych piłkarzy: bramkarza Manuela Neuera (który właśnie leczy drugą kontuzję) oraz Arturo Vidala (ten z kolei odpadł z mistrzostw świata razem z reprezentacją Chile). Dziennikarz sportowy Bartosz Zimkowski z redakcji sportowej Wirtualnej Polski zarzuca „lewemu", że głosując w tak absurdalny sposób, pokazał, że „robi sobie jaja" i „kabaret" z całego plebiscytu.

    Z tego, co donoszą niemieckie media, również atmosfera w Bayernie nie jest najlepsza po ostatnim meczu z drużyną RB Lipsk. Co prawda drużyna „Lewego" zdołała przejść do dalszego etapu rozgrywek o mistrzostwo Niemiec, ale nasz napastnik znalazł się w ogniu krytyki za słabą grę i za to, że podczas 120 minut meczu był praktycznie niewidoczny.

    — Dużo się działo, w pierwszej połowie mieliśmy kilka łatwych strat. Ja pierwszą piłkę dostałem dopiero w 25. minucie, to trochę za mało, musimy to poprawić — skarżył się dziennikarzom „Lewy". — Każdy zawodnik grający w Bayernie musi prezentować swój poziom. Po tym słabszym początku wracamy na właściwe tory, chcemy odnosić zwycięstwa. Mamy problemy kadrowe, mało zawodników na ławce, ja nie mam zmiennika…

    Kibice na EURO-2012
    © Sputnik . Witalij Biełousów
    Wizerunkowe straty odrobił co prawda przy rzutach karnych, ale media nie zostawiły na nim suchej nitki. Jednak w tym zalewie kiepskich wiadomości jest jedna dobra — a nawet znakomita. „Tite", selekcjoner reprezentacji Brazylii, powiedział dla telewizji Fox Sports, że w mistrzostwach świata 2018 w swojej drużynie widziałby miejsce dla Polaka. — Z napastników niebrazylijskich najchętniej powołałbym Lewandowskiego. Umie rozegrać piłkę, jest świetny w polu karnym — stwierdził trener.

    Być może „Lewy" pomyśli o transferze, jeśli nadal będzie czuł się niedoceniany w Monachium. W żółto-zielonym byłoby mu do twarzy.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Kaliningrad szykuje się na Mundial
    Mer Kaliningradu poprosił mieszkańców o opuszczenie miasta na czas MŚ 2018
    Miliony kibiców chcą kupić bilety na MŚ w Rosji
    Tagi:
    piłka nożna, Robert Lewandowski, Niemcy, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz