12:30 12 Grudzień 2019
Rocznica utworzenia UPA

„Polska nie zaakceptuje ukraińskiego nacjonalizmu zintegrowanego z radykalizmem”

© Sputnik . Aleksandr Maksimenko
Polska
Krótki link
73471
Subskrybuj nas na

Szef Instytutu Pamięci Narodowej Ukrainy Wołodymyr Wiatrowycz oświadczył, że nie martwi się zakazem wjazdu do Polski.

Dziennik Gazeta Prawna, powołując się na anonimowe źródło w strukturach władzy, w czwartek poinformowała, że ​​polski minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski podjął decyzję o zakazie dla Wiatrowycza wjazdu do republiki.

„Bardziej mnie niepokoi nie ograniczanie własnego ruchu, lecz fakt, że demokratyczna Polska zabrzmiała jednogłośnie z autorytarną Rosją" — napisał Wiatrowycz w czwartek na Facebooku.  

Według Wiatrowycza minister spraw zagranicznych Polski Witold Waszczykowski próbuje „w ten sposób ukarać" go za to, że „żąda przestrzegania ukraińskiego prawodawstwa na terytorium Ukrainy".

„Jak dotąd jest to bezprecedensowe wydarzenie w historii światowej dyplomacji" — podkreślił dyrektor instytutu. Wiatrowycz oświadczył, że decyzja Polski o zakazie wjazdu może zagrozić dialogowi Kijowa z Warszawą.

Wcześniej Waszczykowski zapowiadał, że polskie władze zabronią wjazdu do kraju osobom z antypolskimi poglądami, a także tym, którzy „wykorzystują narzędzia administracyjne" przeciwko Polsce. Nie informowano jednak, kto już znalazł się lub może znaleźć się na takiej „czarnej liście".

W przypadku Wiatrowycza kością niezgody stała się historia, a dokładniej — podejście do niej. Nie można wykluczać, że różnorakie zakazy ze strony Polski będą się nasilać. Pod znakiem zapytania może nawet stanąć wizyta Andrzeja Dudy w Kijowie. Polski prezydent oświadczył wprost, że Petro Poroszenko musi usunąć z kierownictwa kraju ludzi, wyznających nacjonalistyczne i antypolskie poglądy. Duda dodał, że Kijów w ogóle powinien zmienić ideologię państwową i zrezygnować z heroizacji UPA. Czy jednak Kijów, kokietujący nacjonalistów, jest zdolny do czegoś takiego?

Politolog Iwan Mieziucho uważa, że Polska także prowadzi wobec Ukrainy podwójną grę.

— Polska nie zapomniała bestialstw banderowców z czasów drugiej wojny światowej. Dla Polski jest absolutnie nie do zaakceptowania ukraiński nacjonalizm zintegrowany z radykalizmem. Jednak czasem przymyka na to oczy i regularnie zaczyna kokietować Kijów, wychodząc ze swego dążenia do zaszkodzenia Federacji Rosyjskiej. Dla Europy ideologia banderowska jest absolutnie nie do zaakceptowania, a jednak obecnie uzyskuje ona cechy stanowiska państwowego Ukrainy. Temat UPA zawsze będzie wyłaniać się w europejskiej przestrzeni informacyjnej, gdy konieczne będzie postawienie Ukrainy na należne jej miejsce, aby przypomnieć jej o tym, że nie powinna liczyć na członkostwo w Unii Europejskiej w najbliższym czasie. Nikt wewnątrz Unii Europejskiej nie traktuje Ukrainy poważnie. Polska, tak samo, jak Węgry czy Rumunia, wykorzystuje państwo ukraińskie do swych własnych celów politycznych — powiedział Iwan Mieziucho. 

Zobacz również:

Waszczykowski: „Ukraina będzie miała problemy"
Ukraina: Putin tworzy „prywatną armię”
Dlaczego przestałem jeździć na Ukrainę
„Żydzi, Lachy, Moskale to główni przeciwnicy niezależnej Ukrainy”
Tagi:
nacjonalizm, MSZ RP, UPA, Władimir Wiatrowycz, Witold Waszczykowski, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz