06:21 16 Grudzień 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Pałac Kultury i Nauki na Placu Defilad w Warszawie

    Wyburzenie PKiN: dzikość, której ciężko się przeciwstawić

    © Sputnik. Mikhail Voskresenskiy
    Polska
    Krótki link
    416106

    Stalinowski wieżowiec w centrum Warszawy, w którym mieści się Pałac Kultury i Nauki, należy wyburzyć jako „symbol sowieckiej dominacji”, uważa polski minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak.

    Unia Europejska. Polska
    © AP Photo/ Gregor Fischer
    Jego zdaniem gmach „jest symbolem rosyjskiej, sowieckiej dominacji w Polsce”. — Po odzyskaniu niepodległości, 99 lat temu, na obecnym Placu Piłsudskiego stała cerkiew, która została rozebrana, dlatego, że wówczas stanowiła symbol dominacji rosyjskiej w Warszawie — zaznaczył szef MSWiA na antenie Polskiego Radia.

    Z kolei wiceszef polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej Bartosz Kownacki powiedział w Radiu Zet, że wojsko poradziłoby sobie z wysadzeniem w powietrze Pałacu Kultury. — Na stulecie niepodległości byłby to fajny prezent dla nas wszystkich po odzyskaniu niepodległości – ocenił.

    Kownacki podkreślił, że byłyby to „wspaniałe szkolenie, doskonały trening” dla polskich żołnierzy. — Jeżeli tylko będzie zgoda na zrobienie tej dobrej rzeczy, to panie redaktorze, możemy podjąć się tego zadania, nie będzie problemu – zapewnił.

    Komentując to, że Pałac Kultury został wpisany do rejestru zabytków, wiceminister powiedział, że gmach należy uważać za pomnik „sowieckiej okupacji w Polsce".

    Marsz 11 listopada w Warszawie
    © Sputnik. Alexey Vitvitsky
    Za wyburzeniem Pałacu Kultury swego czasu aktywnie występował były minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski. Jego zdaniem na tym miejscu, gdzie stoi wieżowiec, należałoby posiać trawę i wykopać staw, co „przyniosłoby mieszkańcom Warszawy więcej korzyści”. W 2009 roku próbował połączyć rozbiórkę  gmachu z rocznicą upadku Muru Berlińskiego, a w 2012 roku ponownie wspomniał o możliwości stworzenia na tym miejscu Parku Centralnego Warszawy, powołując się na nierentowność Pałacu Kultury, który potrzebuje zbyt dużo energii i kosztownego kapitalnego remontu.

    Ewentualne wyburzenie stalinowskiego wieżowca w centrum Warszawy będzie stanowić stratę dla światowej architektury, podkreślili eksperci ds. architektury w rozmowie z RIA Nieruchomości.

    — To wyraźne wykorzystanie gmachu do celów politycznych, nie ma to związku z nim samym jako z budynkiem – powiedziała sekretarz generalna rosyjskiego oddziału międzynarodowej grupy roboczej ds. dokumentacji i konserwacji budynków, zabytków i obiektów nowoczesnej zabudowy miejskiej (Do. Co. Mo. Mo.) Anna Bronowicka.

    — Z architektonicznego punktu widzenia to dość wartościowa rzecz i piękny budynek – powiedział architekt Maksim Atajanic. Jak dodał, pomysł wyburzenia Pałacu Kultury i Nauki jest „walką z architekturą w ramach walki z ideologią”.

    — Ideologie odchodzą, a dobra architektura pozostaje – ocenił Atajanc i porównał tę sytuację do apeli o wyburzenie wszystkich budynków z czasów Mussoliniego we Włoszech, choć to setki budowli.

    — W tym tkwi pewny element dzikości. Trudno się temu przeciwstawiać, ale nikt nie może nam zabronić żałować – dodał.

    Warszawski Pałac Kultury i Nauki, wybudowany przez radzieckich budowniczych, został oddany do użytku w 1955 roku. 42-piętrowy budynek (187 metrów, 237 ze szpicem) jest najwyższym w Polsce. Wcześniej miały w nim swoje siedziby różne organizacje komunistyczne, a obecnie zastąpiły je centra wystawowe, handlowo-rozrywkowe i różne instytuty.

    Zobacz również:

    Rosjanie wybiorą nazwę dla Mostu Krymskiego
    Pomoc ZSRR dla Polski. Odtajnione dokumenty z 1945 roku
    Amerykańskie media o rosyjskich Akułach: Potwory
    Tagi:
    Pałac Kultury i Nauki, Bartosz Kownacki, Mariusz Błaszczak, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz