Widgets Magazine
13:09 25 Sierpień 2019
Szpital

Do lekarza w 2024. Takie rzeczy u Radziwiłła

© Fotolia / Evgeniy Kalinovskiy
Polska
Krótki link
Antonina Świst
13332

Jedna z wrocławskich państwowych przychodni zyskała nieoczekiwaną sławę w internecie – po tym, jak przełożyła pacjentce wizytę u endokrynologa z 2020 na 2024 rok. Czy to już Orwell?

Siedziba MSZ Ukrainy
© Sputnik . Michaił Woskresenski
„Dobrze na Dobrzyńskiej" — to motto wrocławskiej przychodni specjalistycznej znajdującej się przy tej właśnie ulicy. Umieszczono je na piśmie, które dostała pacjenta. Pismo informuje, że wizytę, pierwotnie zaplanowaną na 9 lipca 2020 roku (co dziś i tak wydaje się wystarczająco absurdalne) przełożono na 16 kwietnia 2024.

Kobieta udostępniła skan pisma na portalu Wykop.pl, na który trafiają śmieszne lub kuriozalne znaleziska „wykopane" z odmętów internetu. Opatrzyła go opisem: „Prawie zapomniałam, ze 4 lata temu rejestrowałam się do poradni na Dobrzyńskiej. Na szczęście mi przypomnieli. Parę lat w tę czy w tamtą…".

Pod obrazkiem inni użytkownicy umieszczali komentarze, z których najpopularniejszy to: „Szkoda, że nie zadzwonili zapytać, czy masz jakieś plany. A jak 16.04 nie możesz?".

Najwyraźniej coś ominęło ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, który kilka dni temu na konferencji podsumowującej dwa lata rządu PiS chwalił się sukcesami swojego resortu. Mówił między innymi, że „kolejki w służbie zdrowia skracają się w sposób niezwykle dynamiczny". Jego zdaniem udało się je ograniczyć „w najbardziej krytycznych obszarach".

Z szefem Ministerstwa Zdrowia w tej kwestii nie zgadza się rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, który 16 listopada wysłał do niego obszerną analizę problemów trapiących ten resort. I — co było do przewidzenia — jako największy problem Bodnar wskazał oczywiście kosmiczne kolejki i brak dostępności lekarzy.

„Ludzi najczęściej skarżą się na to, że nie mogą dostać się do lekarza. Znane są i szeroko komentowane przypadki wpisywania na listę osób oczekujących na zabieg nawet nie na kolejne lata, ale wręcz kolejne dekady. Nie każdy wie, że może się zapisać do lekarza czy na badania poza rejonem. Występują jednak także bardzo liczne obszary wyraźnych deficytów" — możemy przeczytać w dokumencie przygotowanym przez RPO. W tym kontekście rzeczywiście nie powinno dziwić, że już sami pacjenci śmieją się z niewydolnego systemu. Rzecznik praw obywatelskich wytknął Radziwiłłowi również to, że dostęp do procedur medycznych w różnych regionach polski nie wszędzie jest taki sam. Cierpią zwłaszcza województwa północne, a powiatowe szpitale i przychodnie poza wielkimi metropoliami szukają oszczędności gdzie się tylko da.

Niestety jeszcze dalej w negatywnych konkluzjach niż Adam Bodnar idzie organizacja Watch Health Care. Według najnowszego raportu, który został opublikowany w październiku, Polacy jeszcze nigdy nie czekali tak długo w kolejkach do lekarzy! Na przykład terminy zapisów na operację zaćmy wynoszą średnio… 12 lat.

„W szpitalu OKO-Test w Nowym Targu operacja może się odbyć dopiero w 2029 r., a w Szpitalu Powiatowym w Dzierżoniowie w 2027 r. Endoproteza biodra w Szpitalu Wojewódzkim w Szczecinie możliwa będzie dopiero w 2029 r., a kolana w Wojewódzkim Szpitalu Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich w 2042 r. Na leczenie kardiologiczne trzeba czekać trzy lata. Dziecięce serca mają szansę być leczone szybciej — ‘już' za dwa lata" — czytamy w dokumencie. Włos jeży się na głowie. Wychodzi na to, że pacjentka z Wrocławia właściwie jest zwykłą panikarą. Powinna się cieszyć, że nie choruje na zaćmę.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Medycy pomyślnie zastosowali komórki macierzyste do leczenia serca
Medycy znaleźli związek między obrzezaniem i HIV
Kiedy weterynaria wyprzedza medycynę
Tagi:
doctor, lekarze, Prawo i Sprawiedliwość, Sputnik, Konstanty Radziwiłł, Poland, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz