20:20 15 Lipiec 2020
Polska
Krótki link
Autor
11328
Subskrybuj nas na

Oto apel do wszystkich braci rusofobów: jeśli korzystacie z antywirusa Kaspersky, wyrzućcie go natychmiast! Chyba nie pozwolicie, żeby rosyjski program „chronił" wasze komputery?!

Tak zrobili już bracia Amerykanie. We wrześniu izraelski wywiad podał informację, jakoby oprogramowanie od Kaspersky Lab było wykorzystywane przez rosyjskich hakerów. Dlatego Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA, a potem armia — wyrzuciły oprogramowanie czym prędzej. Polacy, na co czekacie? Przecież sam Donald alarmował was na Twitterze!

Na Kasperskym pracuje sporo państwowych urzędników, między innymi w Zakładzie Emerytalno-Rentowym Ministerstwa Spraw Zagranicznych (145 stanowisk urzędniczych, 121 lekarskich, 32 zapasowe antywirusy), a także Centrum Systemów Informatycznych Ochrony Zdrowia. Rzeczniczka tego ostatniego Karolina Gorzka nie boi się „włamu": — Program Kaspersky Security for Mail Server nie ma dostępu do stacji roboczych Centrum ani do innych systemów teleinformatycznych.

Kaspersky;ego zamawiają również regionalne oddziały TVP.

Generalnie nikt nie potrafi przedstawić dowodów na to, że firma  Jewgienija Kaspersky'ego wykrada jakiekolwiek dane i że ma coś wspólnego z rosyjskim wywiadem. Pracownicy tylko wzruszają ramionami. Twierdzą, że to element walki na rynku, rzeczywiście o wiele agresywniejszy niż wcześniej, ale póki nikt nie przedstawił dowodów, nie zamierzają się przejmować.

— Wykluczanie jakichkolwiek podmiotów czy produktów z postępowań przetargowych bez zaistnienia racjonalnych i uzasadnionych przesłanek nie powinno mieć miejsca. Każdy podmiot powinien mieć prawo do świadomego wyboru produktów i dostawców wedle własnego uznania i potrzeb — powiedział Piotr Kupczyk, dyrektor biura komunikacji z mediami Kaspersky Lab Polska. — Firmie Kaspersky Lab nie przedstawiono żadnych dowodów wskazujących na jej zaangażowanie w rzekomy incydent, o którym poinformowały "Wall Street Journal" oraz "New York Times". Jako firma prywatna Kaspersky Lab nigdy nie pomagał ani nie będzie pomagał żadnemu rządowi w działaniach cyberszpiegowskich. Nasze oprogramowanie nie posiada żadnych niejawnych możliwości, takich jak tylne furtki (backdoory).

Niemiecki urząd bezpieczeństwa teleinformatycznego zbadał sprawę i doszedł do wniosku, że cała afera jest dęta. Nic konkretnego nie potrafi tez odpowiedzieć nasza rodzima ABW. Urzędnicy chcą, aby służby wypowiedziały się jednoznacznie — bo boją się, że w razie odrzucenia oferty będą musieli tłumaczyć się z tego przed Krajową Izbą Odwoławczą. A pogłoski i podejrzenia o szpiegowanie na rzecz Rosji to jednak trochę mało.

U nas jednak wszyscy boją się zagrożenia ze wschodu. Apel Donalda Tuska nie poszedł na marne. „Kreml poszerza front walki z Zachodem. Tylko Polskę hakerzy atakują 14,5 tys. razy dziennie" — napisała 20 listopada „Rzeczpospolita"

„Rosja dysponuje armią botnetów, internetowych słupów i farm trolli. (…) akerzy są aktywni także w Polsce i to bardzo: w ciągu ostatniego pół roku przeprowadzili aż 2,5 mln ataków na cele w naszym kraju" — panikuje również Onet.

Tym bardziej — Polaku, jeśli jesteś „prawdziwym Polakiem", wyrzuć Kaspersky'ego!

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

W Stargardzie zostanie zdemontowana Kolumna Zwycięstwa
Większość Polaków chce poprawy stosunków z Rosją
Forsowanie LNG. Co na to Rosjanie?
Tagi:
antywirus, Kaspersky, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz