22:41 31 Marzec 2020
Polska
Krótki link
Autor
7553
Subskrybuj nas na

Chrońcie swoje świąteczne przesyłki! 22-letni kurier z Ukrainy ukradł w sumie 69 paczek, zanim dopadła go policja z Piaseczna.

Od pewnego czasu wydział policji kryminalnej z Piaseczna w pocie czoła rozpracowywał sprawę ginących przesyłek — okazało się, że padały łupem 22-latka z Ukrainy. Pracownik firmy kurierskiej doskonale wiedział, jak się „ustawić" — nie interesowały go zwykłe paczki, ale te, w których przewożono drogie „łupy": telefony komórkowe, biżuteria, kosmetyki itp.

Trop zaprowadził policjantów do jednej z rozdzielni pocztowych. To tam przesyłki rozpakowywano i kradziono cenne przedmioty.

Tuż zanim policjanci zrobili „nalot" na wskazane miejsce, akurat zgłoszono kolejną kradzież przedmiotu z paczki — tym razem drogiego zegarka. Okazało się, że w rozdzielni funkcjonariusze zastali m.in. 22-letniego kuriera z Ukrainy, który ten zegarek miał na ręku. Przy okazji odnalazły się nieco pozostałych przedmiotów, których zaginięcie zgłoszono.

Prezydent Ukrainy i USA Petro Poroszenko i Donald Trump na spotkaniu w Waszyngtonie
© AP Photo / Evan Vucci
Ukraiński kurier jest podejrzewany o kradzież zawartości w sumie 69 paczek.

Zajmujący się tą sprawą policjanci z komisariatu w Lesznowoli wystąpili do prokuratury o zastosowanie wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania — sąd zgodził się na to. Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia.

Takie sytuacje jak ta przynoszą złą sławę innym Ukraińcom pracującym w Polsce — ze względu na brak znajomości języka często zatrudniani są poniżej kwalifikacji, albo na czarno. Jak podaje portal Bankier.pl, niemal jedna czwarta polskich pracodawców chce zatrudniać obywateli Ukrainy, a do końca roku ma ich pracować w naszym kraju aż dwa miliony. Jednak przypadek z Piaseczna może wzbudzać wśród pracodawców uzasadnione obawy. Łatki złodzieja bardzo trudno jest się pozbyć — wiedzą coś na ten temat Polacy, którzy przez wiele lat musieli walczyć z tym stereotypem w Niemczech.

Końcówka 2017 w ogóle jest pod tym względem feralna: przypadki kradzieży, gdzie sprawcami były osoby pochodzenia ukraińskiego odnotowano w ostatnim kwartale w Tczewie (próba kradzieży samochodu), w Gubinie (kradzież sprzętu elektronicznego), Zamościu (kradzież tablic rejestracyjnych) i w Przemyślu (kradzież kół z samochodów stojących na parkingu). Ale najbardziej spektakularny przypadek miał miejsce bodajże w 2015 roku, kiedy to Ukrainiec usiłował ukraść czaszki z krakowskiej Bazyliki Bożego Ciała. Wpadł, bo w pewnym momencie utknął w krypcie.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Znaczki pocztowe pachnące imbirem
Hakerzy włamali się do poczty szefów czeskiego MSZ
Poczta Polska czy pisowska?
Tagi:
Sputnik, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz