08:19 10 Grudzień 2018
Na żywo
    Ucho Prezesa. Odcinek 28.

    Święta w „Uchu Prezesa”

    © Zdjęcie: YouTube
    Polska
    Krótki link
    Julia Baranowska
    0 324

    Świąteczny, 28. odcinek satyrycznego serialu zapowiada „czas pojednania” na polskiej scenie politycznej. Rzeczywistość jednak skrzeczy.

    Twórcy serialu kręcą odcinki „Ucha z wyprzedzeniem", dlatego nie zostały w nim uwzględnione ostatnie zmiany w polskim rządzie — ale trudno mieć do ich o to pretensję. Nie odnotowali na przykład zmiany kierownictwa w Nowoczesnej — w ich uniwersum szefem partii nadal pozostaje Ryszard Petru.

    Z pewnością ten mankament, a także zaległości rekonstrukcyjne — twórcy nadrobią tak szybko, jak to możliwe. Jednak postaci kluczowe kluczowymi pozostają — w końcu akcja kręci się wokół Prezesa, a ten żadnej rekonstrukcji nie podlega.

    Jarosław Kaczyński
    © AP Photo / Czarek Sokolowski
    Świąteczny, 28. odcinek „Ucha prezesa" jest ostatnim, który można zobaczyć za darmo na platformie YouTube.

    W 20-minutowym odcinku mnóstwo czasu pochłania kłótnia prezesa z Mariuszem o ubieranie choinki. Świąteczne drzewko na Nowogrodzką przyjechało rzecz jasna „z Puszczy od Janka". Pojawia się również watek reparacji wojennych od Niemców, który ostatnio przygasł, ale na początku grudnia, kiedy kręcono odcinek — wciąż był na topie. Robert Górski i reszta jego ekipy musiała ścigać się z czasem, a goniło ich widmo zbliżającej się rekonstrukcji. Ta zaś niosła ryzyko, że odcinek może się zdezaktualizować, dlatego postawili na wyeksponowanie postaci prezesa, a także Adriana i jego żony, którzy podobnie jak prezes, mają dylemat, w jaki sposób przystroić choinkę.

    Facebook
    © Sputnik . Natalia Seliverstova
    Najciekawszym z wątków pozostaje bodajże biskup, który w wigilię 24 grudnia mówi „ludzkim głosem" — nakazuje przyjąć obiecanych uchodźców oraz „skończyć szopkę z miesięcznicami". To bardzo gorzkie przesłanie — politycy bowiem lekceważą ten głos, biorąc go za świąteczne zwidy.

    Drugi refleksyjny wątek tego odcinka to inicjatywa pani Agaty — żony Adriana, która postanawia zaprosić do Pałacu Prezydenckiego zwaśnionych przywódców: Rysia (w tej roli gościnnie wystąpił Lesław Żurek), Grzesia i samego prezesa.

    Odcinek nosi tytuł „Kochajmy się!" — i jest to nawiązanie do ostatniej księgi „Pana Tadeusza", naszej narodowej epopei. To odcinek zamykający drugi sezon „Ucha" (twórcy zapowiedzieli jeszcze dwa dodatkowe odcinki specjalne — zapewne po to, aby móc „nadrobić" polityczne zaległości). Rozczarowani będą zapewne stali widzowie, będący koneserami ostrego żartu, bowiem w świątecznym wydaniu zdecydowanie więcej znalazło się refleksji i zadumy. I chociaż motywem przewodnim ma być pojednanie, to jednak od postaci bije zawiść i chęć zniszczenia politycznych konkurentów.

    A to niestety oddaje sejmową rzeczywistość — w której poseł Tarczyński życzy dziennikarzom „Wyborczej", aby zbankrutowali, a kolumna wioząca prezesa na pis-owską wigilię pędzi przez Warszawę, łamiąc przepisy.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Zmiana premiera to tylko początek remanentu w polskim rządzie
    Zmiany w polskim rządzie
    Czy rząd polski zamierza zakazać Chińczykom wjazdu do Polski?
    Tagi:
    Ucho Prezesa, rząd, Sputnik, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz