07:39 20 Sierpień 2018
Na żywo
    Premier Polski Beata Szydło i kanclerz Niemiec Angela Merkel

    „Teraz trudno jest rozmawiać z Polską"

    © REUTERS / Fabrizio Bensch
    Polska
    Krótki link
    573428

    W Berlinie uważa się, że o polityce polskiego rządu decydują nierealistyczne wyobrażenia.

    — Polska polityka już wcześniej miała na sobie odcisk nacjonalizmu, który dziś pojawia się znów. Dlatego Polska wynosi się nad swoich sąsiadów, ale tym sama sobie szkodzi – powiedział specjalista ds. prawa międzynarodowego Gerd Seidel w wywiadzie dla Sputnik Deutschland.

    — Wydaje mi się, że Polska, a konkretnie przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, próbuje otrzymać pieniądze, wysuwając nieuzasadnione roszczenia. Wysuwając roszczenia reparacyjne, Polska narusza architekturę bezpieczeństwa europejskiego. Tym tedencjom w Polsce przeciwstawiają się liberalne siły, które odrzucają nacjonalistyczny kurs rządu, a przyszłość niemiecko-polskich stosunków zależy pod wieloma względami od opozycji w Polsce. 

    Jednocześnie, jak uważa ekspert, Polska wewnątrz Unii Europejskiej ma jeszcze jedną frakcję. 

    — Polska zawsze była ściśle związana z USA i zawsze odgrywała szczególną rolę. Nawet w czasie kiedy Polska wchodziła w tzw. blok wschodni, nawet wtedy miała dobre stosunki z USA. Nasuwa się myśl, że Polska wzięła na siebie rolę prowokatora, działającego na zlecenie Amerykanów. 

    W tej chwili z Polską, którą rządzą konserwatyści, trudno jest rozmawiać – mówi Reinhardt Rhode, profesor stosunków międzynarodowych w wywiadzie dla Sputnik Deutschland. – Między Warszawą i Berlinem brak jest jakiegoś zaufania, nie tylko w kwestii polityki i uchodźców. Na daną chwilę Polska działa bardzo nieprofesjonalnie i nerwowo. Możliwe, że z nowym premierem Mateuszem Morawieckim coś się zmieni, trzeba poczekać. Różnice zdań z Unią Europejską są rzeczywiście ogromne. 

    Andrzej Duda, Angela Merkel, Dalia Grybauskaite, Kolinda Grabar-Kitarovic,  Tayyip Erdogan w Warszawie
    © REUTERS / Kacper Pempel
    — Polityczne żądania reparacji to tylko nieudany kalambur, nie ma do tego żadnych podstaw prawnych – uważa Rhode. – Niemniej jednak polski rząd znów robi hałas. Berlin reaguje na to głównie milcząc. Rząd w Warszawie może pozwolić sobie takie głośne i nacjonalistyczne hasła tylko z powodu niemieckiej liberalności. Jeśli w Berlinie byłby obecnie konserwatywny rząd, to sytuacja byłaby rzeczywiście nieprzyjemna. 

    Zobacz również:

    Niemcy zajmą się wypadkiem Szydło
    Niemcy zaproponowały utworzenie Stanów Zjednoczonych Europy
    W Niemczech umarł współzałożyciel Media Markt
    Tagi:
    polityka, nacjonalizm, Sputnik Deutschland, Niemcy, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz