08:38 23 Wrzesień 2018
Na żywo
    Szpiegowanie

    Marcin Rey na wojnie z Otwartym Dialogiem

    © Fotolia / Glebstock
    Polska
    Krótki link
    Dawid Blum
    4322

    Założyciel „Rosyjskiej V Kolumny w Polsce" skarży się, że Fundacja Otwarty Dialog grozi mu procesem i żąda pieniędzy. Miłość się skończyła, teraz tropiciele rosyjskich agentów gryzą się między sobą.

    Ukraińscy studenci, wiec ws. integracji europejskiej
    © Sputnik . Paweł Palamarczuk
    Najpierw współpracowali i razem lobbowali na rzecz Ukrainy, w dodatku przy aprobacie ważnych polityków PiS. Jednak od miłości do nienawiści tylko jeden krok. Okazuje się, że Rey dopatrzył się w działalności Otwartego Dialogu związków z Kremlem, fundacja zaś śmiertelnie się za to obraziła i chce pozwać go za zniesławienie. Kto tropi, a kto jest tropiony?

    Kłopoty Otwartego Dialogu zaczęły się po publikacji pamiętnego planu na „polski Majdan". Wówczas fundacją zainteresowali się członkowie PiS, pomimo że do tej pory sami chętnie brali udział w proukraińskich inicjatywach fundacji. I nagle sytuacja odwróciła się o 180 stopni, a członkowie fundacji zyskali łatki „ruskich szpionów".

    Przyczynił się do tego m.in. Rey, który napisał na swoim profilu na Facebooku, że w ostatnich dniach grudnia otrzymał wezwania przedsądowe od fundacji „Otwarty Dialog" i „Euromaidan Warszawa" z żądaniem zapłaty 550 tys. zł zadośćuczynienia. Za co?

    Rosyjski historyk, profesor Dmitrij Karnauchow
    © Zdjęcie : From personal archive
    Za opublikowanie raportu, dosyć obszernego, 150 stron mniej więcej i za dalsza dyskusję, która następnie wybuchła. Raport, w którym opisywałem wątpliwości, które powstały wokół fundacji „Otwarty Dialog", z którą zresztą wcześniej, ze względu na jej antykremlowski i pro ukraiński charakter, za jej pomoc dla Majdanu — co akurat też bardzo popierałem — miałem przyjemność nawet współpracować — wyjaśnił w TVP Info. Skąd nagle wnioski, że fundacja ma powiązania z Rosją?

    — Trudno mi się rozwodzić na temat genezy wątpliwości, które powziąłem — to są kwestię różnych zachowań itd. — tłumaczył Rey. — Natomiast, czasem warto po prostu zajrzeć i sprawdzić. Przyznam się, że to właśnie po tym, jak ta fundacja stała się bardzo medialna, bo do tego momentu nie traktowałem tego jako ważnej sprawy, zabrałem się za głębsze poszukiwania i jednak znalazłem bardzo dużo elementów, które moim zdaniem, budzą bardzo poważne wątpliwości. Warto tez powiedzieć, ze w raporcie nie wyciągam ostatecznych wniosków.

    Szczur
    © AP Photo / Francois Mori
    Chodzi między innymi o finansowanie fundacji. Rey opisuje w swoim raporcie, że pieniądze płyną między innymi z firmy brata szefowej fundacji Ludmyły Kozlovskiej, zlokalizowanej na Krymie. Zakład został przez niego sprywatyzowany i wykonuje zlecenia dla rosyjskiej marynarka wojenną. Otwarty Dialog twierdzi, że porzucił to źródło finansowania. Rey zaś twierdzi, że to nieprawda.

    — Spór pomiędzy Fundacja Otwarty Dialog, a mną polega na tym, że oni twierdzą, ze to się skończyło, a ja twierdze, że to się nie skończyło. Uważam, że w ich odpowiedzi są bałamutne i plączą się oni w zeznaniach — twierdzi etatowy tropiciel szpiegów.

    Zarówno Rey, jak i ekspert ds. bezpieczeństwa Uniwersytetu Jagiellońskiego dr Łukasz Kister nie widzą sprzeczności w tym, że fundacja silnie lobbująca na rzecz Ukrainy (i przez to antyrosyjska niejako z automatu) ma związki z rosyjską zbrojeniówką. Jak to możliwe? To… robota Kremla! Służby specjalne Rosji są bowiem tak perfidne, że prowadzą podwójną grę.

    Sławomir Dębski, Dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych
    © Sputnik . Dmitrij Obolenskij
     — Rosja ma tak szerokie interesy i ich operacje są zaplanowane na wiele lat, na wiele rożnych możliwych scenariuszy, że to jak finansują różnego rodzaju działania poza terytorium Rosji to nie zawsze oznacza, że finansują te działania, które mają być prorosyjskie — powiedział Kister i dodał, że podobna sytuacja ma miejsce w Polsce: — Na przykład pokazywanie krajom Europy Zachodniej: „no patrzcie, my chcemy rozmawiać z Polską. Chcemy dyskutować z nią o różnych różniących nas problemach, ale to są rusofobowie, z którymi nie da się dyskutować. Oni ciągle podnoszą te same argumenty, ciągle chcą z nami dyskutować o wielu różnych sprawach, które wyjaśniliśmy sobie przed laty.

    Uważnie śledzimy owo starcie tytanów. Być może wkrótce znajdzie się jeszcze bardziej zaangażowany tropiciel agentów, który wykaże, że moskiewskimi szpiegami są sami Rey i Kister. Kto wie?

    Zobacz również:

    Czy w Polsce działa ukraińska V kolumna?
    "Rosyjska V kolumna" w Polsce?
    Tagi:
    Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz