Widgets Magazine
03:52 24 Październik 2019
We wtorek prezydent Polski Andrzej Duda na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego dokonał zmian w składzie rządu

Nowi ministrowie, nowe otwarcie?

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Polska
Krótki link
Autor
5171
Subskrybuj nas na

O swoich oczekiwaniach i nadziejach związanych z pracą nowego polskiego rządu naszej korespondentce Irinie Czajko opowiedział niezależny poseł na Sejm i działacz społeczny z Warszawy Janusz Sanocki.

  — Premier Mateusz Morawiecki dokonał przetasowania swojego gabinetu, żeby ocieplić relacje z Unią Europejską. Na ile ważna jest rekonstrukcja polskiego rządu? Czego chcą Polacy od nowego gabinetu?

— Trudno powiedzieć, czego chcą Polacy, bo ich nikt szerzej nie sondował, nie pytał o zdanie. Te decyzje zapadły gdzieś w kuluarach gabinetów politycznych, w ramach partii rządzącej, gdzieś między Pałacem Prezydenckim a sztabem PiS-u. Więc opinie Polaków nie były brane pod uwagę. Niemniej na pewno te zmiany, które nastąpiły, w jakimś sensie są symptomatyczne. Odchodzi Antoni Macierewicz. Przypuszczalnie to jest efekt sporu z panem Prezydentem. Odchodzi główny zwolennik ostrej opcji proamerykańskiej i polityk nastawiony antyrosyjsko. Mówię to z mojego punktu widzenia, jako zwolennik dobrych relacji z Rosją. Mam więc nadzieję, że pragmatyczne wątki zwyciężą i bardziej będą się liczyć w polskiej polityce. Nie wiem, czy tak będzie. Jestem zwykłym obserwatorem i nie mam jakichś szczególnych informacji na ten temat. Należę też do tych osób, które bardzo pozytywnie oceniają premiera Mateusza Morawieckiego. Stąd te decyzje personalne też pozytywnie oceniam.

Jarosław Kaczyński
© AP Photo / Czarek Sokolowski
 — Nowy szef polskiej dyplomacji profesor Czaputowicz poinformował, że w najbliższym czasie odbędzie ważne wizyty zagraniczne. Chce na przykład zrealizować swoją pierwszą wizytę w Bułgarii, która jest państwem przyjacielskim i partnerem w realizacji koncepcji Trójmorza. Na ile, według Pana, ta koncepcja jest w ogóle dziś realistyczna i na czym polega jej znaczenie?

— Polska próbuje, ze zrozumiałych względów, stworzyć przeciwwagę dla osi Berlin-Paryż i próbujemy w ramach Unii stworzyć grupę państw, które byłyby połączone wspólnym interesem, w tym ekonomicznym. Czyli my, Węgrzy, Czesi, Słowacy, Bułgarzy. To jest koncepcja, która ma wzmocnić naszą pozycję negocjacyjną w Unii, żebyśmy tam nie byli osamotnieni w zderzeniu z Berlinem czy Paryżem.

 — Dalej profesor Czaputowicz uda się z Warszawy do Berlina — Niemcy są głównym partnerem gospodarczym Polski. Ale czy możemy oczekiwać ocieplenia w stosunkach Warszawy nie tylko z Unią Europejską, lecz też z Moskwą?

— Uważam, że absolutnie powinniśmy zmierzać do ocieplenia relacji z Rosją, bo w mojej optyce nie widzę żadnego zagrożenia ze strony Moskwy. Wszystkie opowieści, że powiedzmy manewry rosyjskie są zagrożeniem dla nas, ale manewry NATO są manewrami pokojowymi, to propaganda. Zagrożenie to propaganda, którą Polacy są karmieni tylko po to, aby wytłumaczyć te decyzje polityczne o wpuszczeniu obcych wojsk na nasz teren.

Jestem przekonany, że konieczne byłyby dla Polski i również dla Rosji, jak sądzę, dobre relacje naszych dwóch państw i naszych dwóch narodów. Nie sądzę, żeby pan premier Mateusz Morawiecki był jastrzębiem i zwolennikiem ostrego kursu antyrosyjskiego. Raczej pokładam pewne nadzieje, że jest bardziej pragmatycznie nastawiony do rzeczywistości. Nie wiem, na ile jego pozycja będzie mocna, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że w partii rządzącej nie ma on szerszego oparcia. A od lat stosowana retoryka związana z Antonim Macierewiczem, ostro antyrosyjska, wywołała pewne skutki. Jeśli przez lata głosi się jakąś hipotezę, to później ciężko od niej odejść. Ten pragmatyzm będzie zwyciężał pod warunkiem, że nie będzie żadnych zadrażnień z różnych stron.

 — Rosjanie dwukrotnie witają Nowy Rok — 1 stycznia, jak Polacy, według kalendarza gregoriańskiego i 14 stycznia według kalendarza juliańskiego. Czego by Pan chciał życzyć w Nowym Roku naszym czytelnikom — zarówno Polakom jak i Rosjanom? Czego Pan oczekuje od roku 2018?

— Życzę naszym braciom Rosjanom, z którymi wiążą nas tak liczne więzy historyczne i nie zawsze były one złe, bo było też wiele dobrych relacji polsko-rosyjskich. Życzę, żeby dobro w tych relacjach się ujawniło, żebyśmy żyli w przyjaźni, żebyśmy budowali mosty, zamiast je burzyć. Tego życzę Rosjanom i mojemu narodowi. Życzę, żeby te relacje były bardzo dobre, żebyśmy się wzajemnie wzbogacali, a nie patrzyli na siebie wilkiem, żebyśmy szukali tego, co nas łączy, a nie tego, co nas dzieli lub dzieliło. Mam nadzieję, że 2018 rok będzie rokiem, w którym uda nam się w Polsce usprawnić system ustrojowy, tego jest pilna potrzeba, potrzeba zmiany systemu wyborczego, nad czym pracuję od wielu lat, praktycznie od ćwierć wieku. Życzę, żebyśmy żyli w świecie, w coraz lepszym świecie, wykorzystującym te wszystkie możliwości, które są. Chyba to wszyscy dziś doskonale rozumiemy, że nie konflikt, lecz współpraca przyniosą nam sukces.

Życzę Polakom i Rosjanom sukcesu!

Zobacz również:

Konwój z amerykańskimi haubicami dalej nie pojedzie (wideo)
Paweł Deresz: najpierw eksplozja, a potem piloci jeszcze ze sobą rozmawiali?
W tym kraju na trzeźwo się nie da
Tagi:
rekonstrukcja, rząd, Mateusz Morawiecki, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz