Warszawa+ 18°C
Moskwa+ 13°C
Na żywo
    Gdańsk

    Incydent w Gdańsku: „Czekano, żeby zaatakować"

    © Sputnik . Władimir Piesnia
    Polska
    Krótki link
    Irina Czajko
    12271

    Niedawny incydent w Gdańsku, gdzie nieznani sprawcy obrzucili kamieniami samochód na rosyjskich tablicach rejestracyjnych, pozostaje nadal w centrum uwagi rosyjskich i polskich mediów.

    Na przykład „Gazeta Wyborcza" 16 stycznia opublikowała artykuł przedstawiający szczegóły tego zajścia. Wydanie stwierdza, że w aucie małżeństwa rosyjskich turystów z Kaliningradu, którzy wypoczywali w weekend w Gdańsku, ktoś wybił szybę. Córka kaliningradczyków opisała całe zajście na Facebooku, sugerując, że atak mógł być celowy.  Zarzuca ponadto gdańskiej policji niekompetencję i brak właściwej reakcji, że zamiast łapać sprawców, zajęła się sprawdzaniem legalności pobytu turystów».

    „Nie sądziłam, że taka sytuacja może przytrafić się moim bliskim w najbardziej kaliningradzkim z polskich miast — w Gdańsku" — cytuje „Wyborcza" wpis Jekateriny. Nie było jej na miejscu, a sprawę zna z relacji matki, która przyjechała do Gdańska wraz z mężem i wnuczką Saszą.

    Jekatierina powiedziała później w audycji jednego z rosyjskich kanałów telewizyjnych:

    „Wyszli z samochodu, mama włączyła silnik, aby rozgrzać samochód. Nic złego w tym, moim zdaniem, nie ma, przecież jest zima… Oddalili się od samochodu na odległość 5-7 metrów. Potem wrócili do samochodu coupe, mama pomogła Saszy zająć miejsce w środku. Nagle usłyszeli niezrozumiały grzmot na dachu samochodu. Mama chwyciła Saszę, ledwo zdążyła odbiec z nią na pewną odległość, gdy zobaczyła, że z trzeciego piętra budynku, przy którym stał samochód, sypią się w dół kamienie. Rzucało je dwóch młodych chłopców. Potem usłyszała głośny trzask tylnej szyby samochodu, która rozpadła się na kawałki. Na szczęście nikt z moich krewnych nie jest poszkodowany. Mama niezwłocznie zadzwoniła na policję, która szybko przybyła na miejsce zdarzenia. Jednak zamiast podejmowania prób zatrzymania uciekających młodych ludzi, policjanci zabrali matce paszport, aby wyjaśnić kwestię legalności jej pobytu na terytorium Polski".

    Wrocławskie krasnale
    © Sputnik . Władimir Piesnia
    Tym niemniej, gdy emocje ucichły i krewni wrócili do domu, Jekatierina oceniła działania policji jako słuszne. Według niej ludzie wykonywali swoją pracę. Nic dodać, nic ująć. „Po przybyciu na miejsce zdarzenia jeszcze jednego komisarza policja, w celu sprawdzenia zeznań, weszła do domu, aby sprawdzić mieszkanie, jednak w tamtej chwili tych dwóch już nie było".

    Przy tym mieszkanka Kaliningradu uważa, że incydent był zaplanowany.

    „Czy ktoś z Państwa przechowuje kamienie w mieszkaniu?— pyta Jekatierina. — Nie robię tego. Najbardziej wstrętne jest to, że oni czekali i starali się trafić w dziecko. Mogliby stłuc w nocy szybę, żeby wyrazić swoją postawę. I to wszystko. Tutaj jednak czekano, aż zaczniemy wsiadać do samochodu. Coś mi podpowiada, że sprawa polega wcale nie na uruchomionym wówczas silniku…"

    Myśliwi w Ojmiakonie
    © Sputnik . Walerij Szustow
    „Nie uważamy jednak tego incydentu za jakąś tragedię narodową — mówi Jekatierina Mołodcowa. — W tej sytuacji nie ma żadnej polityki, nacjonalizacji czy wzniecania waśni. Jest tylko moja mała, przestraszona córeczka. Rozumiem, że chuligani są wszędzie. Oburza barbarzyński sposób wyrażania swych myśli" — napisała Jekatierina w Facebooku.

    Redakcja Sputnika postanowiła zwrócić się do Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, aby dowiedzieć się, jak się mają poszukiwania sprawców zajścia.

    Oto tekst oficjalnej odpowiedzi.

    Strefa Schengen
    © REUTERS / Wolfgang Rattay
    Otrzymaliśmy odpowiedź od rzecznika prasowego KMP w Gdańsku pani Kariny Kamińskiej, że nie jest możliwe udzielenie wywiadu telefonicznego w tej sprawie. Jednocześnie załączono oświadczenie z prośbą, aby w przypadku jego publikacji zamieścić je w całości. Co też czynimy:

    Uprzejmie informuję, że w dniu 13 stycznia około godziny 11:00 policjanci z Komisariatu II Policji w Gdańsku otrzymali zgłoszenie od obywatela Rosji o tym, że przy ul. Powroźniczej w Gdańsku nieustaleni na tę chwilę sprawcy uszkodzili samochód marki Mercedes, w pojeździe wybita została najprawdopodobniej kamieniem tylna szyba samochodu. Policjanci przyjęli zawiadomienie o uszkodzeniu pojazdu. Właściciel oszacował straty na 500 złotych. Funkcjonariusze podczas oględzin miejsca zdarzenia zabezpieczyli ślady i dążą do ustalenia i zatrzymania sprawców. Sprawdzamy okoliczności tego zajścia, weryfikujemy zebrane informacje, rozmawiamy z mieszkańcami, ustalamy świadków oraz zabezpieczamy monitoring do prowadzonej sprawy.

    Biorąc pod uwagę zarzuty kierowane wobec policjantów przeprowadzających interwencję, Komendant Miejski Policji w Gdańsku postanowił wszcząć w tej sprawie postępowanie wyjaśniające, które sprawdzi, czy funkcjonariusze wykonali należycie wszystkie czynności służbowe. Pozdrawiam, Asp. Karina Kamińska"

    Zobacz również:

    MON: Rekordowy budżet na 2018 rok
    Łukaszenka: Białoruś jest dawcą bezpieczeństwa w Europie
    Departament Stanu: Planujcie swój pogrzeb, jadąc do KRLD
    Tagi:
    wandalizm, policja, Kaliningrad, Gdańsk
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz