02:17 26 Kwiecień 2018
Warszawa+ 14°C
Moskwa+ 10°C
Na żywo
    Gazeta niemiecka Der Tagesspiegel

    Polskę zalewa brunatna fala

    © Sputnik .
    Polska
    Krótki link
    Dawid Blum
    0 10

    W programie „Superwizjer” TVN ujawniono związki Ruchu Narodowego z neonazistami, którzy świętują urodziny Adolfa Hitlera. Czy poskutkuje to zdelegalizowaniem RN? Rząd grozi paluszkiem.

    Ruch Narodowy do tej pory, przynajmniej jawnie, odcinał się od wszystkiego, co kojarzone ze słowem „faszyzm”. Reportaż TVN natomiast pokazał kulisy współpracy Ruchu z organizacją Duma i Nowoczesność. Razem zorganizowali na jesieni happening w centrum Katowic, polegający na powieszeniu na szubienicach portretów polskich eurodeputowanych – wszystkich, którzy głosowali za rezolucją Parlamentu Europejskiego, potępiającą listopadowy Marsz Niepodległości (padały na nim rasistowskie hasła, odwołujące się do supremacji białej rasy. Potępiła je niemal cała Europa).

    Wiceprzewodniczącym Dumy i Nowoczesności jest Jacek Lanuszny, asystent posła Roberta Winnickiego. Działa on również w śląskim oddziale Ruchu Narodowego. Winnicki usiłuje odciąć się od organizacji, w przeszłości nawet miał wpływać na zwiększenie kary grzywny nałożonej na jednego z członków stowarzyszenia. Twierdzi, że to nie jego wina, że poglądy członków organizacji tak bardzo ewoluują w stronę uwielbienia dla przywódcy III Rzeszy.

    Wiec neonazistów w Niemczech
    © AP Photo / DPA/Maurizio Gambarini
    Dziennikarze TVN pokazali w swoim materiale uroczyste obchody urodzin Hitlera: młodzi ludzie hailowali, poprzebierani w mundury Wehrmachtu i SS. Wystawili również ołtarzyk ku czci Rzeszy Niemieckiej, rozprawiali o tym, że Hitler był patriotą i wielkim gentelmanem – po prostu wzorem cnót. W uroczystościach tych miał brać udział Jacek Lanuszny.

    Jednakże potem wydał on oświadczenie, iż Duma i Nowoczesność… nie ma nic wspólnego  nazizmem. Podobnie zadeklarował Ruch Narodowy. Tylko że fakty mówią same za siebie. Po emisji pierwszej części materiału „Superwizjera” w mediach zawrzało. Dziennikarze zaczęli domagać się zdecydowanej reakcji polityków.

    I ta reakcja nastąpiła, choć z opóźnieniem i ociąganiem. Premier Morawiecki skomentował całą rzecz na Twitterze, co jest wprawdzie warte odnotowania, ale nieszczególnie przydaje całej sprawie powagi. Napisał: „Propagowanie faszyzmu lub innych totalitaryzmów jest nie tylko niezgodne z polskim prawem. Jest przede wszystkim deptaniem pamięci naszych przodków i ich bohaterskiego wysiłku walki o Polskę sprawiedliwą i wolną od nienawiści. Nie ma przyzwolenia na tego typu zachowania i symbole”.

    Joachim Brudziński zareagował nieco bardziej oficjalnie: obiecał, że w porozmawia na ten temat z komendantem głównym policji oraz zastępcą Prokuratora Generalnego – Prokuratorem Krajowym. MSW wydało komunikat prasowy, w którym cytuje ministra: „Polska Policja będzie podejmowała adekwatne – zgodnie ze swoimi kompetencjami – działania, wobec każdej osoby lub organizacji, która nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, czy rasowych”.

    Magdalena Ogórek
    © AP Photo / Alik Keplicz
    Organizacje lewicowe czekają na jakiś śmielszy gest ze strony rządu. Od dawna domagają się tego, by politycy wzięli pod lupę Ruch Narodowy, który najwyraźniej nie radzi sobie z politycznymi zapędami niektórych swoich członków.

     

    Zobacz również:

    Polska udaje, że ściga faszyzm
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz