Warszawa+ 9°C
Moskwa+ 10°C
Na żywo
    Władimir Putin

    Olsztyn: Czerwonoarmista z twarzą Putina

    © Sputnik . Siergiej Guniejew
    Polska
    Krótki link
    Krzysztof Podgórski
    259100

    Prowokacja "działaczy patriotycznych" w Olsztynie.

    Jarosław Kaczyński
    © REUTERS / Pawel Kopczynski
    22 stycznia 1945 roku 3 Gwardyjski Korpus Kawalerii, należący 2 Frontu Białoruskiego dowodzonego przez marszałka Konstantego Rokossowskiego, zaskakującym manewrem zdobył niemiecki Allenstein, dzisiejszy Olsztyn. Po latach, dla upamiętnienia tego wydarzenia słynny polski artysta Xawery Duńkowski zaprojektował Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej, który usytuowano w centrum Olsztyna. To tu przez dziesięciolecia oddawano hołd żołnierzom wyzwolicielom, dzięki którym miasto nad Łyną ze słynnym zamkiem Kapituły Warmińskiej, w którym obserwacje gwiazd czynił wielki astronom Mikołaj Kopernik, po wielu wiekach znów wróciło w granice Polski.

    I oto w 73. rocznicę wyzwolenia miasta z rąk hitlerowców, prawicowi ekstremiści, nazwani w mediach, w tym w „Gazecie Wyborczej" „działaczami patriotycznymi", dokonali skandalicznej prowokacji wymierzonej we wspólną pamięć historyczną i dopuścili się znieważenia prezydenta Federacji Rosyjskiej.

    Na wielkich słupach, elementach pomnika, za pomocą podnośnika rozpięto baner, na którym widniała „zmodyfikowana" reprodukcja antyradzieckiego plakatu goebelsowskiej propagandy z czasów II Wojny Światowej. Na banerze znalazła się bowiem  postać czerwonoarmisty w „budionowce" z czerwoną gwiazdą, o twarzy prezydenta Władimira  Putina, gwałcącego kobietę.

    "Wycieczki powinny to oglądać i dowiadywać się, co sowieci robili z kobietami"  - mówił radiowcom dawny olsztyński działacz „Solidarności" Władysław Kałudziński.

    „Chcemy przypomnieć mieszkańcom, że wyzwolenie, było naprawdę zniewoleniem. Prezydent od pięciu lat mówi nam, że ma projekt instalacji pod pomnikiem, który będzie informował, czego obelisk naprawdę dotyczy" —  mówił w Radio Olsztyn  jeden z inicjatorów akcji Wojciech Kozioł.

    To kolejny „wybryk" rusofobów, wpisujący się w szerzoną przez rządzącą Polską partię Prawo i Sprawiedliwość narrację historyczną, zrównującą okupację hitlerowską ze znajdowaniem się Polski przez 45 lat w radzieckiej strefie wpływów i uznawaniem Armii Czerwonej za wojska okupacyjne na równi z hitlerowskim Wehrmachtem i SS.

    Jest to obiektywnie narracja krzywdząca, niesprawiedliwa i nie mająca oparcia w faktach, jednak partia aktualnie rządząca nad Wisłą i środowiska polskiej prawicy takową dziś wyznają.

    Gdańsk, Motława
    © Zdjęcie : Siergiej Kuskov
    Pozostaje jednak jeszcze druga kwestia. Jak się ma do tego, co wydarzyło się 22 stycznia 2018 roku w Olsztynie polski Kodeks Karny. W art. 136 paragrafie 3. wyraźnie zabrania się znieważania na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej głowy obcego państwa i sprawca takiego czynu naraża się na karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

    Oficjalne logo MŚ 2018 w Rosji
    © Sputnik . Alexander Vilf
    Wywieszenie w centrum 100-tysięcznego miasta wielkiego baneru przedstawiającego prezydenta sąsiedniego państwa, który w mundurze czerwonoarmisty gwałci kobietę, w pełni i jednoznacznie wyczerpuje znamiona tego czynu. Skoro sprawcy są znani, czekamy na reakcję polskiego wymiaru sprawiedliwości. Wszak zgodnie z obowiązującą Konstytucją, Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawa, a nie „barbarzyńskim krajem rusofobicznym".

    Tylko przykładne ukaranie sprawców znieważających pamięć 600 000 żołnierzy radzieckich, poległych w walce o wyzwolenie Polski w latach 1944-1945, oraz znieważających publicznie prezydenta sąsiedniego kraju, może powstrzymać tego typu ekscesy, wymierzone w dobrosąsiedzkie relacje Polski i Rosji w przyszłości.

    Krzysztof Podgórski, polski publicysta

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Putin: Rusofobia wylewa się uszami
    ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
    Ambasador Rosji w Warszawie: Irracjonalna rusofobia
    Ilu Ukraińców wjechało do Polski bez wizy?
    Leszek Miller: Rusofobia w Polsce stała się doktryną państwową
    Polska-Rosja: Kto szkodzi, a kto pomaga?
    Niesłychane draństwo ABW
    Rusofobia daje radość z życia
    Neonaziści w Polsce. Problem zamiatany pod dywan
    Tagi:
    demokracja, II wojna światowa, żołnierz, polityka, rusofobia, MSZ RP, ABW, Armia Czerwona, Konstanty Rokossowski, Władimir Putin, Niemcy, Białoruś, Olsztyn, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz