03:25 20 Lipiec 2018
Na żywo
    Mały Żyd

    „Nie rozumiem, dlaczego w Polsce jest tyle nastrojów antysemickich”

    © AP Photo / Mosa'ab Elshamy
    Polska
    Krótki link
    Irina Czajko
    60973

    W Polsce i poza jej granicami toczy się burzliwa dyskusja na temat projektu ustawy o IPN.

    Dokument został zaaprobowany w Sejmie 26 stycznia. Teraz kolej na debaty w Senacie. Zgodnie z projektem ustawy, każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne — będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za używanie wyrażenia „polskie obozy śmierci".

    MSZ Izraela zaapelował do Polski, aby nie grzeszyła przeciwko prawdzie historycznej. Swoimi zastrzeżeniami wobec tego dokumentu podzielił się też Lesław Piszewski, przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce. Rozmawiała z nim korespondentka radia Sputnik Irina Czajko.

     — Reakcja ze strony czołowych polityków Izraela była bardzo negatywna. A w komunikacie Światowego Kongresu Żydów są takie określenia, jak: zaciemnianie historii, atak na demokrację.  O co tutaj właściwie chodzi?

    — To bardzo dobre pytanie. O co w tym wszystkim chodzi? Zadajemy sobie to pytanie i próbujemy znaleźć odpowiedź. Analizując treść zapisu projektu ustawy, nowelizacji ustawy, nie mamy żadnych wątpliwości co do pierwszej części, czyli tego, że niedopuszczalne jest używanie sformułowania „polskie obozy koncentracyjne" czy „polskie obozy śmierci".

    Cały świat w większości, i w Izraelu, i w Polsce, i w wielu innych miejscach na świecie nikt nie ma wątpliwości i wszyscy mamy wiedzę, kto zorganizował i wybudował te obozy koncentracyjne na terenie Polski. Chociaż w tym czasie Polska nie miała swojej państwowości, ponieważ była pod okupacją niemiecką. Więc co do tego nie ma żadnego sprzeciwu, wszyscy zgadzamy się, że niedopuszczalne jest takie stwierdzenie, ponieważ jest ono nieprawdziwe, jest kłamstwem i nie ma żadnych podstaw do używania tego.

    Beniamin Netanjahu
    © AP Photo / Tsafrir Abayov/Pool
    Natomiast ustawa idzie znacznie dalej, ponieważ w dalszej części tej ustawy jest informacja o tym, że będą również karane osoby, które umniejszają jak by winę III Rzeszy i obwiniają polski naród, polskie państwo o współudział w Holokauście. Zapis ten jest tak nieprecyzyjny, że istnieje duże prawdopodobieństwo, i my się tego obawiamymy, że również on zamknie usta wszystkim tym, którzy chcą badać tą ciemną stronę historii polskiego narodu.

    I nie ma wątpliwości, i są na to dowody, że Polacy również mordowali Żydów. Nie mówię tutaj o liczbach dużych, małych, ale taki fakt miał miejsce. To są fakty historyczne i niezaprzeczalne. Chociaż w Polsce wielu polityków próbuje relatywizować winę Polaków, którzy brali udział w mordowaniu Żydów. My mamy udokumentowane liczne badania w Jedwabnem, w Stuczynie, w wielu innych miejscach, gdzie to polska ludność wymordowała swoich sąsiadów bez udziału Niemców. I w przypadku, gdy ktoś będzie chciał publikować materiały, np. nauczyciele, publicyści, to narażają się na to, że zostaną ukarani albo karą grzywny, albo karą więzienia. 

    Więc tutaj są nasze obawy. I stąd był ten głos zaniepokojenia i sprzeciwu przeciwko uchwalaniu takiej ustawy. Poza tym druga rzecz, która w moim odczuciu jest znacznie ważniejsza. Penalizowanie, czyli karanie więzieniem, karanie osób, które mówią prawdę, która nie jest wygodna dla strony, która tej prawdy nie chce słyszeć.  Ponieważ Polacy, ogarnięci etosem swoich bohaterskich czynów nie chcą przyjąć do wiadomości, że wśród Polaków byli również tacy, którzy w sposób niegodny się zachowali i mordowali Żydów, korzystając z ich domostw, dobytku itd.  Więc tutaj jest pewne niebezpieczeństwo, że to w ten sposób może być wykorzystane. Stąd nasze obawy. Jest jeszcze jedna rzecz. Nie wiem, czy to brak wyczucia, czy to było specjalna intencja, że ogłoszono to w przeddzień Światowego Dnia Holokaustu. To niefortunna data. Wiemy o politykach, którzy relatywizowali. Więc tutaj wiemy, że jeszcze na tym polu jest dużo do zrobienia. I oczywiście jest jeszcze jedna rzecz.  Zamiast karać, powinniśmy duży nacisk kłaść na edukację. Znacznie skuteczniejsza jest edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja. Mówić prawdę, uczyć od samych podstaw. Natomiast karanie jest rzeczą, która nie odnosi zwykle skutku pozytywnego. Stąd takie niezadowolenie.

     — Dlaczego Pana zdaniem do dziś istnieje antysemityzm? Czy w polskim społeczeństwie są jakieś nastroje antyżydowskie?

    — Gdybym odpowiedział na to pytanie to pewnie dostałbym nagrodę Nobla. Nie wiem, dlaczego na świecie istnieje antysemityzm. Nie umiem wytłumaczyć, dlaczego w Polsce, właśnie w tej Polsce, która była doświadczona koszmarem wojny, która była pierwszym krajem napadniętym i zniewolonym przez III Rzeszę, nie rozumiem, dlaczego jest tyle nastrojów antysemickich i tyle aktów antysemickich, które w ostatnim czasie niestety się nasiliły.

    Pamięci Ofiar Holokaustu. Żółte gwiazdy. Moskwa
    © Zdjęcie : Służba prasowa Rosyjskiego Kongresu Żydowskiego
    Przedwczoraj w telewizji polskiej w programie emitowanym na żywo został obrażony Pan, którego potraktowano haniebnie. Reakcja prowadzących była nieporadna, także ta osoba Pan Adam Sandauer wyszedł ze studia obrażony. Antysemickie komentarze na paskach w telewizji publicznej to są rzeczy, które są niedopuszczalne. Reakcja ze strony polskiego rządu i polskich władz powinna być stanowcza i zdecydowana. Ona powinna być natychmiastowa, ponieważ jeśli taka reakcja jest pod wpływem szeroko rozumianej opinii społecznej czy światowej opinii, to jest to za późno. Polski rząd musi wypowiedzieć stanowczą walkę i potępiać wszystkie akty antysemityzmu, ksenofobii, rasizmu, nietolerancji, itd.

    Więc nie wiem, dlaczego tak jest, natomiast wiem, że w ostatnim czasie odczuwamy to i mamy tego dowody, że coraz częściej do takich aktów antysemickich dochodzi, są coraz bardziej zuchwałe i bezczelne. Mimo że spotykają się one również z reakcją, bo i prezydent Andrzej Duda i premier Morawiecki potępiają takie akty. Natomiast to działanie jest zwykle spóźnione. Polskie prawo daje możliwość i jest odpowiednie ustawodawstwo i prawodawstwo, które daje możliwość karania, problem jest z wykonaniem tego prawa. Prokuratura bardzo często umarza takie śledztwa w sprawie aktów antysemityzmu, szerzenia faszyzmu i innego nazizmu w Polsce. Środowiskom skrajnie prawicowym może się wydawać, że skoro nie ma takiej reakcji to mogą oni rozumieć, że jest na to przyzwolenie. Stąd w sposób coraz bardziej zuchwały i bezczelny dochodzi do aktów antysemickich.

    Zobacz również:

    Macedonia rezygnuje z Macedońskiego
    „Do wojny można się przyzwyczaić". O baby boomie w Donbasie
    Jak smakuje Polska bez brukselki
    Tagi:
    antysemityzm, ustawa, Senat RP, Instytut Pamięci Narodowej, Sejm RP, Izrael, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz