Widgets Magazine
00:43 18 Sierpień 2019
Ukraińcy w czasie świętowania Dnia Jedności Narodowej w Kijowie

Ukraiński generał grozi Warszawie

© REUTERS / Gleb Garanich
Polska
Krótki link
Leonid Sigan
8844

Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z niezależnym publicystą Januszem Niedźwiedzkim.

Uczestnicy w czasie akcji pamięci ofiar Rzezi Wołyńskiej w Warszawie
© Sputnik . Alexey Vitvitsky
 — Eksminister obrony Ukrainy Aleksander Kuźmuk zagroził Warszawie konfliktem zbrojnym. Zdaniem tego generała, jeśli Polska nadal będzie wspominać sąsiadom o wydarzeniach związanych z wołyńską tragedią lub działalnością UPA, to jego ziomkowie chwycą za „koły".

— Tego typu wypowiedzi tylko i wyłącznie potwierdzają fakt, że zapisy w ustawie dotyczącej zakazu propagowania ideologii banderowskiej są potrzebne i tego typu ustawa powinna być przegłosowana już dawno temu. Jak się okazuje, na Ukrainie nie tylko ma miejsce przyzwolenie na propagowanie tej ideologii, ale ta ideologia powoli staje się ideologią państwową. Polska musi stanowczo się temu przeciwstawić. Jeśli relacje między Polską a Ukrainą mają być budowane o wzajemną współpracę, szacunek i zrozumienie, to na pewno nie może być mowy o tym, że Polska będzie tolerować kult morderców, kult ludzi, którzy  odpowiadają nawet nie za zbrodnię wojenną, ale zbrodnię przeciwko ludzkości, masowe mordy na cywilach. Trzeba się przeciwstawić tego typu postawom. Oczywiście, nie oznacza to, że takie prawo jest antyukraińskie, ale trzeba jasno nakreślić granice, na co w relacjach z Ukrainą chcemy się zgodzić, a czemu musimy się przeciwstawić. Na co zgody być nie może.

 — A dziś aktywiści partii Swoboda wystawiają pikiety przed Ambasadą Polską i przed konsulatami polskimi na Ukrainie, protestując przeciwko przyjętej ustawie o IPN.

Zaczyna się rozkręcać ta sprawa. I co dalej?

— Bardzo dobrze. Będzie dużo łatwiej zidentyfikować ludzi, którzy zajmują się promocją banderyzmu na Ukrainie. A biorąc pod uwagę fakt, że ustawa ma konsekwencje transgraniczne, czyli takie osoby mogą być ścigane bez względu na to, gdzie ten czyn został dokonany, zatem również na Ukrainie. Może to potem skutkować dla nich bądź pociągnięciem do odpowiedzialności karnej, gdy pojawią się w Polsce, bądź tak, jak to miało miejsce w przypadku szefa ukraińskiego IPN, nastąpi wpisanie ich na listę osób niepożądanych w Polsce, co wiąże się z zakazem wjazdu do Polski i całej grupy Schengen. Ja życzę, zatem, powodzenia aktywistom partii Swoboda. Niech tłumnie przyjdą pod Ambasadę Polską, a wtedy łatwiej będzie zidentyfikować takie osoby jako niepożądane w Polsce.

Zobacz również:

Pod ambasadą Izraela Polaków wieczorne rozmowy
Ambasada Izraela w Polsce: odnotowaliśmy falę antysemickich ataków
Nowelizacja ustawy o IPN: Ukraińcy wyjdą dziś na ulice
Tagi:
nowelizacja, ustawa, Instytut Pamięci Narodowej, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz