18:01 06 Grudzień 2019
Uczestnicy marszu nacjonalistów w dniu 109. rocznicy urodzin Stepana Bandery we Lwowie

Jerzy Urban: Nie lubię żadnych nacjonalizmów!

© Sputnik . Stringer
Polska
Krótki link
Autor
9273
Subskrybuj nas na

Zmiany do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej to nie tylko kwestia nieporozumień z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi.

To też, choć mniej głośna na świecie, sprawa konfliktu z Ukrainą. Chodzi o penalizację w ustawie ideologii banderowskiej i zaprzeczania odpowiedzialności ukraińskich nacjonalistów za śmierć tysięcy Polaków, m.in. podczas „rzezi wołyńskiej". Konflikt może mniej głośny, bo Ukraina nie może liczyć w nim na wsparcie żadnego kraju. Bo kto przy zdrowych zmysłach, nawet uważając ustawę za idiotyzm, poza obecnymi władzami Ukrainy próbowałby wybielać zbrodniarza jakim był Bandera? Konflikt mniej głośny nie oznacza, że mniej ostry. Ukraińscy nacjonaliści z partii „Swoboda" pikietowali polskie placówki dyplomatyczne na terenie całej Ukrainy. Z właściwą sobie egzaltacją trzymali transparenty z napisem — Polska wbiła nam nóż w plecy!

Jerzy Urban w rozmowie ze Sputnikiem, poza tym, że oczywiście i ten aspekt ustawy uważa za idiotyzm, zwraca uwagę, że historia stosunków polsko-ukraińskich nigdy nie była czarno-biała. Upatrując jednak różnic raczej w skali samych zbrodni po obu stronach konfliktu z czasów II WŚ, niż w próbach ich wartościowania stwierdza, że nienawidzi każdego nacjonalizmu. A najbardziej tego polskiego.

Zobacz również:

Jerzy Urban: Ta ustawa jest idiotyzmem (wideo)
Neobanderowcy dali głos
„USA są rozczarowane podpisaniem polskiej ustawy o Holokauście”
Tagi:
nowelizacja ustawy o IPN, banderyzm, nacjonalizm, Jerzy Urban, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz