23:42 15 Październik 2018
Na żywo
    Trybunał Konstytucyjny

    Pani Wolfgangowa - Człowiek Wolności

    © REUTERS / Kacper Pempel
    Polska
    Krótki link
    Antonina Świst
    3141

    Sędzia Julia Przyłębska, prezes Trybunału Konstytucyjnego, uzyskała tytuł Człowieka Wolności 2017 tygodnika „Sieci". Tę kuriozalną nagrodę poparł prezes PiS.

    Zatrzymanie byłego prezydenta Gruzji Michaiła Saakaszwilego w Kijowie
    © AP Photo / Evgeniy Maloletka
    Przyznaniu nagrody towarzyszyła uroczysta gala z udziałem polityków i ludzi biznesu. Sponsorami gali były m.in. państwowe koncerny: Orlen, Energa i Tauron. Wszystko po to, żeby kobieta, która walnie przyczyniła się do całkowitego upolitycznienia polskiego sądu konstytucyjnego, otrzymała absurdalne wyróżnienie za „odważną i skuteczną obronę Konstytucji". Ręce opadają.

    Na imprezie obecny był sam Jarosław Kaczyński. Firmował swoją twarzą to karkołomne przedsięwzięcie.

    — To jest nagroda, która można powiedzieć się należała, bo to jest osoba, która wniosła w tym ostatnim okresie naprawdę bardzo dużo, jeśli chodzi o podjęcie się i przeprowadzenie tej wielkiej przemiany — stwierdził bezczelnie prezes PiS. — Niewykluczone, że Julia Przyłębska stanie przed nowymi wyzwaniami. — Jestem pewien, że pani prezes da sobie z nimi radę, nawet jeśli będą bardzo trudne.

     — Ta nagroda jest za walkę o normalność. Za walkę, która wymagała wielkiej odwagi, sprawności, wyczucia, ale także za wielką klasę, która ułatwia to działanie — słodził naczelny „Sieci" Jacek Karnowski.

    Przemówił również naczelny komunistożerca Bronisław Wildstein: — Obecna prezes w przeciwieństwie do swojego poprzednika, nie uczestniczy w rozgrywkach partyjnych. Zerwała z bizantyjskim stylem, który prezentowali jej poprzednicy. Wybór Julii Przyłębskiej na prezesa Trybunału Konstytucyjnego to początek odbudowy wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

    Każdego człowieka, który jako-tako orientuje się w sytuacji, w jakiej znalazła się polska praworządność, zemdli, kiedy usłyszy tę falę hipokryzji. Przyłębska objęła stanowisko przewodniczącej po Andrzeju Rzeplińskim jako nominatka PiS, wepchnięta do składu sędziowskiego siłą politycznej buty rządzących. Po wielu nocnych, dramatycznych posiedzeniach, partia Kaczyńskiego przepchnęła szkodliwą ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, czyniącą z niezależnych sędziów swoich najemników. Julia Przyłębska, nazywana też panią Wolfgangową (od pseudonimu, który miał jej mąż ambasador w czasach PRL, będąc tajnym współpracownikiem Służb Bezpieczeństwa), jest ostatnim człowiekiem, który komukolwiek kojarzy się z wolnością i niezawisłością.

    Sama przewodnicząca TK po odebraniu nagrody była wielce wzruszona: — Nagrodę przyjmuję jako wyróżnienie dla mnie i moich kolegów, sędziów Trybunału Konstytucyjnego. (…) Oni podobnie jak ja znoszą wszystkie ataki, upokorzenia, w poczuciu wolności. Nie ma już między nami sędziego prof. Leszka Morawieckiego i Henryka Ciocha. Oni też spotykali się z brutalnymi i niesprawiedliwymi atakami. Bardzo nam wszystkim ich brakuje. Autorzy tej obrzydliwej nagonki nie rozumieją, że wolność nie oznacza dowolności działania.

    Ale nie pierwsze to kuriozum w historii nagrody przyznawanej przez prawicowego wydawcę. W 2016 laureatem został Jarosław Kaczyński, a 2015 — prezydent Andrzej Duda. Tytuł otrzymali również: historyk IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk oraz pisarz i (nadworny pisowski) poeta Jarosław Marek Rymkiewicz.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Elbląg - Kaliningrad: sąsiedzi zza miedzy dobrze się rozumieją
    Kolejny pomnik żołnierzy radzieckich do rozbiórki
    Mateusz Piskorski: Ambasador Andriejew - bardzo wysokiej klasy człowiek
    Tagi:
    Trybunał Konstytucyjny, Jarosław Kaczyński, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz