13:51 13 Grudzień 2018
Na żywo
    Premier ZSRR Nikołaj Tichonow i  przewodniczący Rady Państwa PRL general Wojciech Jaruzelski podczas rozmów na Kremlu, rok 1981

    Degradacja myślenia

    © Sputnik . Władimir Rodionow
    Polska
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    9323

    No i stało się - polski Sejm przyjął tzw. ustawę degradacyjną. Prace nad nią przebiegały w błyskawicznym tempie. Rząd PiS pisze nam historię od nowa, szkoda tylko, że wcześniej nie zapytał nas o zdanie.

    Polska. Warszawa. Kancelaria Premiera RP w barwach narodowych
    © Zdjęcie : Kancelaria Premiera RP
    Zdegradowania czołowych postaci PRL chciała, jak można się było domyślać, większość parlamentarzystów. Głosowało 264 posłów, w tym wszyscy obecni członkowie na obradach PiS, większość ugrupowania Kukiz'15, a także — zaskoczenie dnia! — Antoni Mężydło z PO. Przeciw była prawie cała Platforma, wszyscy obecni członkowie Nowoczesnej i niemal całe PSL.

    Na sali plenarnej posłowie partii rządzącej skandowali „Precz z komuną!". Teraz triumfują.

    Ankieta

    Kiszczak i Jaruzelski bez stopnia generała. Czy zgadzasz się z projektem polskiego rządu?
    • Tak, dobra i sprawiedliwa decyzja
      13.3% (420)
    • Nie, to wstyd tak postępować ze zmarłymi
      14.1% (447)
    • To przeszłość i nasza historia, mimo wszystko powinniśmy ją szanować
      20.2% (640)
    • Obaj służyli państwu polskiemu. Ten stopień się im należy
      52.4% (1659)
    Głosowało: 25
    Mariusz Błaszczak przemawiał w Sejmie przed rozpoczęciem głosowania. Mówił, że projekt ustawy adresuje do rodzin Żołnierzy Wyklętych i tych, „którzy przez lata byli prześladowani i mordowani, o których pamięć próbowano zatrzeć w historii naszego kraju. To oddanie sprawiedliwości bohaterom polskiej wolności". Stwierdził, że wreszcie przestaną być traktowai na równi z „sowieckimi generałami", za których najwyraźniej uważa Czesława Kiszczaka, Wojciech Jaruzelskiego i… Mirosława Hermaszewskiego. On też najwyraźniej był „Sowietą".

    Szef MON dodał też, że ustawa niesie ze sobą walor edukacyjny dla młodych Polaków — ponieważ „spowoduje, że młode pokolenie będzie wiedziało, jaka jest różnica między białym orłem a WRONą. 

    Okazuje się, że zapisy ustawy obejmą nie tylko żołnierzy, ale również wojskowych prokuratorów i sędziów, a także służby bezpieczeństwa wymienione w ustawie lustracyjnej.

    — PiS jest niewiarygodny, projekt ustawy degradacyjnej jest niestarannie przygotowany, ma odwrócić uwagę od nagród przyznanych ministrom i kwot wydanych przy użyciu kart kredytowych w MON — skomentowała posłanka PO Joanna Kluzik-Rostkowska. — Człowiekiem, który występował w imieniu państwa klubu, jest oficer ludowego Wojska Polskiego, który zaczynał służbę, kiedy generał Jaruzelski był ministrem obrony narodowej, rok po najeździe na Czechosłowację, i pozostał z Jaruzelskim do 1989 roku — mówiła o pośle Michale Jachu, który był sprawozdawcą podczas prac sejmowej komisji obrony.

    — Dlaczego żaden nie miał odwagi wyjść z inicjatywą, kiedy Kiszczak i Jaruzelski jeszcze żyli? Dlaczego wszyscy bez wyjątku okazaliście się wówczas tchórzami, których było stać co najwyżej na nocne krzyki pod domem?— pytał retorycznie posłów PiS Marek Sowa z Nowoczesnej.

    Kobiety z dziećmi
    © Sputnik . Igor Zarembo
    Najbardziej interesujący komentarz można było jednak usłyszeć od senatora Marka Borowskiego. Twierdzi on, że ustawę przyjęto z powodu obaw przed… Antonim Macierewiczem. A na tej ustawie akurat zależało mu od bardzo dawna.

    — Na ołtarzu takich małych rozgrywek wewnętrznych w PiS-ie dokonuje się małostkowego aktu zemsty — stwierdził senator. — Problem polega na tym, że Macierewicz cały czas jest niebezpieczny. On w sytuacji, kiedy znajdzie odpowiednie paliwo, a pokazał to wielokrotnie w przeszłości, jest w stanie tworzyć jakąś swoją frakcję czy może nawet partię. Jeśli Kaczyński wycofa się z ustawy degradacyjnej, to Macierewicz podniesie sprawę publicznie.

    Borowski skrytykował zapisy ustawy. Stwierdził, że są „skandaliczne": — To mniej więcej odpowiednik odebrania, czy radykalnego zmniejszenia, emerytur różnego rodzaju funkcjonariuszom, którzy po 1990 roku zostali pozytywnie zweryfikowani i czasami przez 20 lat pracowali, często z narażeniem życia.

    Ciekawe, na jaki stopień zasłużyli według PiS wymienieni generałowie. Staną się pułkownikami, porucznikami, czy może od razu szeregowcami? Rządzący na pewno jeszcze nas zaskoczą.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Degradacja w toku, nie przeszkadzać
    Degradacja Kiszczaka i Jaruzelskiego. Ten rząd sięga dna
    Tagi:
    ustawa, Kukiz'15, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Joanna Kluzik-Rostkowska, Mariusz Błaszczak, Czesław Kiszczak, Wojciech Jaruzelski, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz