04:25 22 Październik 2018
Na żywo
    Edukacja

    Młodzi Polacy: chcą dać dużo, oczekują mało

    © Zdjęcie : Pixabay
    Polska
    Krótki link
    Roksana Dworkowska
    7166

    Z przeprowadzonego przez międzynarodową firmę doradczą Deloitte badania na temat preferencji zawodowych i oczekiwań finansowych młodych Polaków wynika, że podane przez nich kwoty są jednymi z najniższych wśród badanych narodowości.

    Zakupy w sklepie spożywczym
    © Fotolia / Gina Sanders
    Średnia oczekiwana wypłata to 812 euro netto. Za Polakami są tylko Albańczycy, Rumuni i Kosowianie.

    Ponadto połowa polskich studentów deklaruje chęć pracy u kogoś, zaledwie 13% chciałoby założyć własną firmę. Niepokojącym zjawiskiem jest to, że coraz więcej studentów w ogóle nie ma sprecyzowanych planów na przyszłość. Według badania młodzi Polacy są niepewni siebie — wśród swoich słabych cech wymieniają brak umiejętności przywódczych — czytamy w raporcie.

    Ankieta

    Zakaz handlu w niedzielę. Co o tym sądzisz?
    • Świetna inicjatywa, pracownikom należy się wolne
      38.7% (528)
    • Pomysł bez sensu, gospodarka na tym straci
      23.5% (321)
    • Co za pomysł?! Niedziela to dla mnie dzień zakupów!
      7.1% (97)
    • Centrum handlowe to nie tylko zakupy, ale i rozrywka. Odebrano nam to
      21.0% (286)
    • Nie mam zdania. I tak nie robię zakupów w niedzielę
      9.7% (132)
    Głosowało: 1364
    Sputnik zaczerpnął informacji na ten temat u polskich studentów.

    Pytanie: Czy po studiach chciał(a)byś pracować na swój własny rachunek, czy u kogoś? Ile chciał(a)byś zarabiać?

    Najpierw u kogoś, a potem coś swojego. Jeśli coś z kierunkiem studiów, to jakieś niemieckie firmy w Polsce lub w Niemczech, a jeśli niezwiązane ze studiami to coś w kierunkach artystycznych. Chciałabym zarabiać od 3 tysięcy zł netto wzwyż. I raczej praca w Niemczech, chyba że tu będą dobrze płacili. Uczę się robić tatuaże, więc jeśli w specjalizacji nic się nie znajdzie, to mam taki plan B — Magda, studentka germanistyki, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie.

    Własna działalność w kierunku, który skończyłem — Mirek, hotelarstwo i turystyka, Kraków.

    Jestem studentką Uniwersytetu Gdańskiego na kierunku filologia rosyjska — specjalizacja nauczycielska. Odbywając praktyki w szkołach, myślałam o mojej przyszłości. Po studiach chciałabym znaleźć pracę jako nauczyciel języka rosyjskiego w szkole podstawowej. Chcę pracować codziennie, oprócz weekendów. W weekendy chcę uczęszczać na kursy języka angielskiego i rosyjskiego. Póki co nie zastanawiałam się nad zarobkami — Martyna, Uniwersytet Gdański.

    Chciałabym kiedyś otworzyć coś swojego, ale jeszcze nie mam na to dobrego pomysłu. Chcę zdobyć trochę doświadczenia, żeby się w to pakować dopiero znając realia rynku pracy. Dobrą opcją jest też moim zdaniem jakiś typ franczyzy lub coś tego typu, żeby być na swoim, ale z jakimś zabezpieczeniem. Zdecydowanie wolę freelance. Związanie za etat i problem nawet z chorowaniem to najgorsza opcja. Jak chcę zostać w domu to zostaję i pracuję zdalnie. W życiu dzieje się tyle rzeczy, że nie ma szans być uwiązanym do jednego schematu. W sytuacji, gdy za długo się chodzi na jedną godzinę praca choćby najmilsza zaczyna być irytująca i smętna. Trzeba tego unikać. Jeśli chodzi o finanse, to oczekuję już więcej niż minimalnej, z którą zaczynając, nie kwestionowałam, bo nic nie umiałam — Kalina, 19 lat, finanse i rachunkowość, Uniwersytet Warszawski.

    Myślę już o tym, co będę robić po studiach. Chciałabym się zająć tym, do czego się przyuczam, czyli chemią kryminalistyczną. Jako że znam realia świeżo upieczonych magistrów, to nie nastawiam się od razu na jakąś superpłatną i rozwijającą pracę. Najpierw przede wszystkim chcę zdobyć doświadczenie, żeby czuć się swobodnie w tym, co robię i żeby nikt mnie nie musiał prowadzić za rękę. Mogę pracować za najniższą krajową (oczywiście bez żadnego wykorzystywania i ciągłej pracy po godzinach), byle bym wyniosła z tej pracy jak najwięcej praktycznych umiejętności i żebym przy szukaniu kolejnej wiedziała, na co zwrócić uwagę — Aleksandra, Warszawa.

    Moją wymarzoną pracą jest zawód nauczyciela języka rosyjskiego w szkole. W związku z tym, pomimo że ukończyłem studia magisterskie z filologii rosyjskiej, kontynuuję studia doktoranckie (w celu podwyższenia swoich kwalifikacji) oraz studia podyplomowe z przygotowania pedagogicznego (co jest obowiązkowym wymogiem dla osób, które chcą pracować w placówkach oświatowych). Aktualnie pracuję dorywczo „za biurkiem" w sekretariacie swojego Instytutu. Niestety, nie jest to praca moich marzeń. Zdecydowanie wolałbym rozwijać się jako nauczyciel (dzięki czemu mógłbym być bardziej mobilnym, wielowymiarowym). W przypadku wynagrodzenia stawki są narzucone „z góry", w związku z czym trzeba przyjąć to, co oferuje państwowy budżet dla nauczyciela o określonym stażu. Jednak pieniądze to nie wszystko — najważniejsze to spełnienie zawodowe i radość z tego co się robi i co się lubi — Łukasz, Katowice.

    Pierwsze kroki na rynku pracy już za mną, ale jeśli chodzi o pracę po studiach, to raczej nie wyobrażam sobie, żebym miała pracować w czymś niezwiązanym z kierunkiem, w którym się uczę. Chcę w przyszłości pracować z osobami mającymi problemy na rynku pracy. Jeśli chodzi o kwestie organizacyjne, to jak najbardziej chciałabym mieć elastyczny grafik i czasem móc pracować poza biurem. A co do oczekiwań finansowych, no to ze względu na posiadanie już doświadczenia, to tak co najmniej 3 tys. netto chcę zarabiać — Kasia, studentka socjologii, Warszawa.

    Jestem obecnie na IV (ostatnim) roku studiów inżynierskich. Chciałbym odbyć praktyki i zdobyć doświadczenie jako inżynier projektant bądź inżynier kosztorysant. Interesuję się również innymi branżami. Uwielbiam język angielski i myślałem o podjęciu pracy związanej z językiem. Najwygodniejszym dla mnie systemem byłaby praca głównie z domu, ale nie miałbym nic przeciwko przychodzeniu do pracy w dni robocze. Ważne jest aby zmiana odbywała się w regularnych godzinach, gdyż wtedy mogę łatwo zaplanować sobie czas. Najlepiej od rana do popołudnia. Co do wymagań finansowych, na chwilę obecną nie mam zbyt wysokich — jestem jeszcze bez doświadczenia w tej dziedzinie. Aczkolwiek na początek chciałbym otrzymywać pensję, która będzie wystarczająca na utrzymanie się w stolicy na własną rękę i na oszczędzanie. Gdybym miał określić szczegółowo to powyżej 3 tysięcy netto na start. Nie wykluczam oczywiście dalszej edukacji na studiach magisterskich lub rozszerzenia wiedzy w zupełnie innym kierunku. Uwielbiam próbować nowe rzeczy — Marek, Warszawa.

    Jak widać, opinie są podzielone. Powtarza się jeden motyw — polskim studentom na pewno nie można zarzucić wygórowanych oczekiwań finansowych. Można natomiast określić je jako skromne. Młodzi Polacy cenią sobie elastyczność, mile widziane są zajęcia zróżnicowane i dynamiczne, zamiast nudnego etatu w biurze 40 godzin tygodniowo. W wypowiedziach rozmówców Sputnika nie czuć natomiast strachu przed funkcją lidera, zarządzającego, nikt nie wspomina o tym, że nie nadaje się na takie stanowisko, a wręcz przeciwnie, kilka osób deklaruje chęć założenia własnego, nie jednoosobowego przedsiębiorstwa. Studenci wiążą nadzieję na pracę w swojej specjalizacji, ale wielu z nich szykuje sobie „plan awaryjny".

    Zobacz również:

    Sawczenko: Parubyj zaprowadzał snajperów do hotelu „Ukraina" podczas Majdanu
    Ławrow: Rosja dobije terrorystów w Syrii
    MSZ Rosji: Londyn ma coś do ukrycia
    Tagi:
    praca w Polsce, studia, finanse, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz