08:14 23 Wrzesień 2018
Na żywo
    Rosyjski samolot myśliwski Su-35

    I znów rosyjski zamach. Znów chodzi o samolot

    © Sputnik . Valeriy Melnikov
    Polska
    Krótki link
    Dawid Blum
    214118

    W piątek 6 kwietnia przed Sądem Rejonowym w Radomiu sądzony był Rosjanin. Sądzony o naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej podczas Światowych Dni Młodzieży latem 2016 roku. Prokuratura chce pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu.

    Rosyjski pilot stanął przed sądem za to, że naruszył strefę ograniczenia lotów w okolicach Częstochowy, gdzie latem 2016 roku odbywały się Światowe Dni Młodzieży. Obrońca oskarżonego domagał się umorzenia postępowania. Z kolei prokurator domaga się grzywny w wysokości 9 tys. zł oraz kary pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok.

    Rosyjski pilot wystartował w Czechach. Leciał na Mistrzostwa Świata w Akrobatyce Lotniczej, które odbywały się pod Radomiem. Ale nie wiedział, że w rejonie Częstochowy odbywa się kościelna impreza i w związku z tym obowiązuje tam strefa ograniczenia lotów. Dowiedział się dopiero wtedy, kiedy dwa myśliwce przechwytujące F-16 sprowadziły go na ziemię.

    Lider partii PiS Jarosław Kaczyński głosuje za przyjęciem reformy sądownictwa w Warszawie
    © AP Photo / Alik Keplicz
    Oskarżony podczas rozprawy twardo nie przyznawał się do winy. Twierdził, że nie miał pojęcia, że tymczasowo przywrócono kontrole graniczne. Przygotował przed wylotem plan lotu, sprawdził pogodę — jak zwykle. Ani organizatorzy mistrzostw ani koledzy z lotniska w Czechach, skąd wylatywał swoim sportowym samolotem, nie poinformowali go o dodatkowych ograniczeniach.

    — Unia Europejska, nie ma granic, tak leciałem zawsze, nie było problemu! — powiedział szczerze zdziwiony. Ale nie przekonał polskiego wymiaru sprawiedliwości.

    — To klasyczne tłumaczenie się kierowcy, któremu nagle zmieni się znak drogowy i mówi: „wczoraj go tu nie było" — odpowiedział mu złośliwie prokurator.

    Adwokat Rosjanina domagał się umorzenia sprawy ze względu na znikomą szkodliwość czynu, ale też ze względu na to, że oskarżony mógł naprawdę nie wiedzieć, że łamie przepisy, które zmieniły się na chwilę ze względu na wyjątkowe okoliczności. A ponieważ Rosjanin przyleciał na zaproszenie Aeroklubu Polskiego, to aby sprawiedliwości stało się zadość, należałoby obarczyć winą organizatorów lotniczej imprezy, że nie zadbali o poinformowanie gości o dodatkowych utrudnieniach.

    Zakazy obowiązywały od 25 lipca do 1 sierpnia 2016 r. W rejonie wprowadzono bezwzględny zakaz wykonywania lotów. Dotyczył on lotnictwa sportowego, aeroklubowego, rekreacyjnego, a także puszczania dronów. Jak informuje Polska Agencja Prasowa, „dwie największe strefy wytyczono wokół Krakowa (promień 100 km) i Częstochowy (promień 50 km). W obu tych miejscach wytyczono dodatkowo dwie kolejne strefy o promieniu 5 km, gdzie ograniczenia były bardziej restrykcyjne. Pozostałe strefy ograniczenia zostały wprowadzone wokół Kalwarii Zebrzydowskiej, Brzegów i Oświęcimia (promień 5 km).

    Śledztwo w sprawie otrucia Siergieja Skripala
    © REUTERS / Toby Melville
    Na razie odbyła się pierwsza rozprawa. Jaki wyrok dostanie potencjalny zamachowiec, jeszcze nie wiadomo. Trzeba przyznać, że Polacy mają wyjątkowe szczęście do lotniczych incydentów, które później należy wyjaśniać z Rosjanami. Na szczęście tym razem prawdopodobnie obejdzie się bez międzynarodowych ekspertów.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Pamięć rosyjskich pilotów nie zostanie uczczona
    „Przyczyną samobójstwa ukraińskiego pilota nie była depresja”
    Tagi:
    samolot, Sputnik, Radom, Częstochowa, Czechy, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz