20:19 25 Kwiecień 2018
Warszawa+ 22°C
Moskwa+ 12°C
Na żywo
    Grób Lecha i Marii Kaczyńskich w Krypcie na Wawelu

    „Co się dzieje, kiedy wybuchają bomby". Raport techniczny Macierewicza to nie koniec

    © AFP 2018 / JOE KLAMAR
    Polska
    Krótki link
    Leonid Sigan
    4244

    Antoni Macierewicz przedstawił w środę raport techniczny podkomisji smoleńskiej.

    Były szef MON powiedział, że raport nie zawiera interpretacji politycznych, sugestii i aluzji. Nie dotyczy też wskazywania winnych. I nie jest to raport końcowy.

    Ale Macierewicz nie byłby Macierewiczem, gdyby nie powiedział: „Śmierć polskiej elity na skutek eksplozji". Sputnik poprosił o komentarz na ten temat publicystę Pawła Deresza, który w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku stracił małżonkę Jolantę Szymanek-Deresz.

    — Pan Antoni Macierewicz od co najmniej 6 lat wygaduje różnego rodzaju głupstwa, żeby nie powiedzieć bzdury. Są one dosyć łatwo sprawdzalne, bowiem mijają się z faktem. Natomiast pan Antoni Macierewicz w ciągu ostatnich 6 lat nie pokazał ani jednego dokumentu, który by potwierdzał jego bzdurne tezy. W związku z tym dyskutowanie o enuncjacjach, przypuszczeniach i bajdurzeniu pana Macierewicza nie ma najmniejszego sensu. Oprócz komisji Macierewicza istnieje komisja śledcza Polskiej Prokuratury, która od co najmniej roku lub dłużej bada katastrofę smoleńską od jej samego początku.

    Powiedziano mi w Prokuraturze, że końcowy raport w tej sprawie będzie opublikowany mniej więcej za 4 lata. I dopiero wówczas będziemy mogli porównać ten raport z raportem Jerzego Millera, z technicznym raportem Antoniego Macierewicza i dokonać właściwej oceny wydarzenia — powiedział Paweł Deresz.

    Z tą emocjonalną wypowiedzią zgadza się ekspert, profesor Paweł Artymowicz z Uniwersytetu w Toronto. W wywiadzie udzielonym w „Faktach po Faktach" podkreślił on, że "jeden rysunek wystarczy, żeby obalić bzdury opowiadane przez pana Antoniego i jego pseudoekspertów". Chodzi o to, że Macierewicz jako przyczynę katastrofy podaje potężny wybuch w centropłacie, pod podłogą.

    Profesor Artymowicz pokazał zdjęcie podłogi pod salonką numer trzy, czyli dokładnie nad centropłatem. Na zdjęciu widać blachę, która nawet nie jest wgięta. „ Gdyby coś w centropłacie wybuchło, tej podłogi by nie było, byłaby w kawałkach. Ona jest nienaruszona" — stwierdził profesor. Podkreślił też, że na samym początku miał wiele wątpliwości w sprawie katastrofy smoleńskiej, ale w tej chwili jest już w stanie ją zrozumieć.

    — Najbardziej nieznaną dla mnie częścią było oczywiście to, dlaczego piloci podjęli taką decyzję, jaką podjęli (…) W tej chwili wydaje mi się, że częścią, przynajmniej, odpowiedzi na to, być może ważnym składnikiem było to, że nikt w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego nie przeszedł szkolenia z frazeologii rosyjskiej — wyjaśnił.

    — Czyli jedyna osoba, która znała rosyjski (…) kapitan Protasiuk nie został wyszkolony właściwie. On mógł nie zrozumieć, a właściwie zrozumieć źle to, co mówiła wieża. To mogło mieć pewien wpływ na jego decyzje. Bo podjął błędną decyzję schodzenia poniżej minimalnej wysokości schodzenia — dodał profesor Artymowicz.

    Pytany, co prokuratura może jeszcze zbadać w sprawie katastrofy smoleńskiej, Artymowicz odpowiedział, że zarówno ona, jak i podkomisja smoleńska starają się zatrudnić zagranicznych ekspertów. Jak mówił, podkomisja zatrudniła trzech amerykańskich ekspertów z uniwersytetu Wichita w stanie Kansas.

    — To są specjaliści od modelowania. Ich zadaniem będzie modelowanie zderzenia samolotu z ziemią i fragmentacji samolotu. Być może również zostanie im zlecone badanie, co się dzieje, kiedy wybuchają bomby — dodał profesor.

    Śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej zostało przedłużone do końca roku.

    Zobacz również:

    I znów rosyjski zamach. Znów chodzi o samolot
    „Tu-154 zestrzelili rosyjscy czarni magowie"
    Komitet Śledczy Rosji: Wersja o wybuchu na pokładzie Tu-154 nie znalazła potwierdzenia
    Tagi:
    raport, katastrofa smoleńska, podkomisja Macierewicza, Maria Kaczyńska, Jolanta Szymanek-Deresz, Paweł Deresz, Antoni Macierewicz, Lech Kaczyński, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz