Warszawa+ 22°C
Moskwa+ 18°C
Na żywo
    Nieśmiertelny Pułk w Warszawie

    Polacy wraz z Rosjanami oddają cześć zwycięzcom nad faszyzmem

    © Sputnik . Alieksiej Witwickij
    Polska
    Krótki link
    Grażyna Garboś
    121345

    Mieszkaniec Warszawy Eugeniusz Tkaczow już trzeci rok, od samego początku powstania „Nieśmiertelnego pułku" na polskiej ziemi, uczestniczy w nim w ramach obchodów Dnia Zwycięstwa na terenie Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich. Co więcej, jego syn chodzi do szkoły z przypiętą wstążką św. Jerzego, budząc w ten sposób zainteresowanie swoich rówieśników.

    Po zakończeniu akcji zrelacjonował Sputnikowi przebieg uroczystości.

    — Tuż przy ulicy Żwirki i Wigury policja ogrodziła parking. Wpuszczano tam samochody osób, które przyjechały na uroczystości. Było sporo delegacji państwowych — oczywiście największa była z Rosji. Widziałem przedstawicieli Białorusi, Armenii, Uzbekistanu, Mołdawii, Kazachstanu. Wszyscy się zbierali tuż przy ulicy, koło parkingu, a potem wolnym krokiem szli w kierunku Mauzoleum z portretami swoich dziadków, pradziadków. To był taki mały „Nieśmiertelny pułk" w Warszawie. Przy Mauzoleum składano kwiaty i wiązanki. Najpierw dyplomaci z różnych państw, a następnie zwykli ludzie. Wiele było organizacji polskich. Zauważyłem przedstawiciela Braterstwa Polsko-Rosyjskiego. Były organizacje typu Bractwo Słowiańskie, Związek Kombatantów Spadkobierców Wojska Polskiego. Od razu skojarzyłem, że w tym roku było więcej Polaków niż w poprzednich latach.

    Nieśmiertelny Pułk w Warszawie
    © Zdjęcie : Jewgienij Tkaczew
    "Nieśmiertelny Pułk" w Warszawie

    Bardzo dużo było dzieci. Uważam, że dzieci powinny przychodzić na takie uroczystości. Trzeba przekazywać im takie tradycje, tę pamięć kolejnym pokoleniom. Ja byłem z dwójką dzieci. Żony nie było, bo dopiero co urodziło się trzecie dziecko, dlatego byłem z dziewięcioletnim synem i pięcioletnią córką.

    —  Syn ma 9 lat, czyli dzisiaj powinien być w szkole?

    Uczestnicy akcji Nieśmiertelny pułk w Warszawie
    © Sputnik . Alexey Vitvitsky
    — Ja jeszcze w ubiegłym tygodniu napisałem w dzienniczku taką adnotację, że w dniu 9 maja dziecko nie będzie obecne w szkole. Proszę nieobecność usprawiedliwić w związku z narodowym świętem, bardzo dużym, bardzo ważnym dla nas, jakim jest Dzień Zwycięstwa. Kontrolnie zadzwoniłem do pani wychowawczyni, zapytać, czy widziała ten zapis, czy nieobecność będzie usprawiedliwiona. Pani powiedziała, że jak najbardziej, oczywiście, że rozumie. Mimo tego, co się mówi w mediach, co mówi oficjalna władza, co twierdzą politycy, zwykli ludzie podchodzą ze zrozumieniem. Wielu Polaków też uważa, że to jest wspólne zwycięstwo, które powinniśmy świętować razem. Przecież nasi dziadkowie najwięcej się przyczynili do tego zwycięstwa.

    Nieśmiertelny Pułk w Warszawie
    © Zdjęcie : Jewgienij Tkaczew
    "Nieśmiertelny Pułk" w Warszawie

    Nieśmiertelny pułk w Moskwie
    © Sputnik . Host photo agency/Vladimir Vyatkin
    —  Pan wspomniał na wstępie o „Nieśmiertelnym pułku". Ludzie niosą portrety bliskich, którzy zginęli w czasie wojny, aby tak uczcić ich pamięć. Czyje portrety nieśli Pan i Pana dzieci?

    — Każdy z nas miał tabliczkę z portretami. Na jednej z nich są moi pradziadkowie od strony mamy, z pochodzenia Polacy, kiedyś wysiedleni na Wschód. Mój pradziadek walczył w szeregach Armii Czerwonej i zginął pod Poznaniem. Również na tej tabliczce jest portret jego żony, którą zostawił z siedmiorgiem dzieci w dalekim Kazachstanie. Na drugiej tabliczce jest mój dziadek od strony ojca, który był uczestnikiem bitwy stalingradzkiej, a na trzeciej dziadek od strony mamy. W wieku dwunastu lat pracował w kołchozie, zajmował się końmi. Cała produkcja kołchozu szła na front. „Nieśmiertelny pułk" to nie tylko ci, co byli czynnymi żołnierzami na wojnie, ale również tzw. „obrońcy tyłu", ci, którzy pracowali w fabrykach, we wsiach na potrzeby frontu.

    Zobacz również:

    Dzień Zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej
    Polscy dziennikarze odwiedzili Moskwę
    „Nieśmiertelny pułk" w Warszawie
    Tagi:
    Dzień Zwycięstwa, Nieśmiertelny pułk, Warszawa, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz