Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich oraz stowarzyszenia NowoczesnaPL Ryszard Petru

    Zdradzony o świcie

    YouTube
    Polska
    Krótki link
    Julia Baranowska
    9113

    Ryszard Petru roztrwonił swoje polityczne poparcie, ale nie sprawia wrażenia, jakby miał ochotę zastanowić się, dlaczego ludzie, których sam sprowadził do polityki, woleli zagłosować na kobietę – Katarzynę Lubnauer.

    W TVN24 redaktor Grzegorz Kajdanowicz zapytał go: „Jak to możliwe, że stracił pan z oczu własne dziecko?" Petru odpowiedział: „Przegrałem wybory w Nowoczesnej". Może warto, aby zastanowił się, dlaczego tak się stało.

    Petru do ostatniej chwili starał się udawać, że był dobrym szefem partii, choć wyniki głosowania w listopadzie 2017 tego nie potwierdziły. Poparcie dla Nowoczesnej — początkowo przekraczające 20 procent, zaczęło spadać kiedy przewodniczący zaliczał kolejne wpadki. Utrzymywało się na wysokim poziomie, kiedy posłowie i posłanki debiutanci głośno sprzeciwiali się na nocnych posiedzeniach Sejmu autorytarnym posunięciom Jarosława Kaczyńskiego oraz pokazywali, jak ciężko pracują na sukces. Załamało się natomiast po aferze z sylwestrową wycieczką na Maderę ma przełomie 2016 i 2017 roku.

    Sejm RP w Warszawie
    © Sputnik . Alexey Vitvitsky
    Wówczas media odkryły, że Petru spędził urlop z posłanką Joanną Schmidt, choć nie miał jeszcze wtedy rozwodu. To wydarzenie i seria głupich bon motów („Święto Sześciu Króli", „wjechać na Rubikoniu") obnażających ignorancję przewodniczącego, zdecydowały o tym, że w listopadzie 2017 roku zwyciężyła Katarzyna Lubnauer.

    Petru jeszcze w dniu głosowania przechwalał się mediom, jak bardzo jest pewien zwycięstwa. Kiedy okazało się, że Kamila Gasiuk-Pihowicz i Katarzyna Lubnauer, mimo tego, że prywatnie za sobą nie przepadają, zdecydowały się połączyć siły i odsunąć go od władzy — był oburzony. Chodził po mediach, skarżąc się, że został zdradzony i wygryziony z partii, którą stworzył. Nie napomknął jednak, że taka sytuacja nie wzięła się znikąd i mogła wynikać z tego, że kobiety Nowoczesnej miały po prostu dość gwiazdorzenia szefa i świecenia oczami po kolejnych jego wtopach. Gdy cała Polska pytała, dlaczego Petru jest na Maderze zamiast okupować Sejm, na te pytania musiała odpowiadać właśnie Katarzyna Lubnauer. Palnęła wówczas, że pan przewodniczący pojechał tam służbowo. To była oczywiście nieprawda. Ale z następnych komunikatów medialnych wynikało po prostu, że sama Lubnauer nie miała pojęcia, czemu szef nagle zniknął i w nerwach powiedziała pierwsze, co przyszło jej do głowy, aby ratować sytuację. Później, komentując swoje polityczne zwycięstwo, nie ukrywała zresztą, że takich sytuacji było więcej, i że Petru stał się dla partii po prostu ciężarem.

    W grudniu 2017 Petru nadal zachowywał się jakby był szefem. Na konwencji partyjnej zakrzyczał koleżanki i wyrwał się, aby wygłosić do mikrofonu deklarację o współpracy z Platformą, choć wiedział, że jest to niezgodne z linią polityczną nowej przewodniczącej. Teraz nadal krytykuje działalność Lubnauer i nie szczędzi jej złośliwych komentarzy. Nawet odchodząc, musiał dać jej prztyczka w nos, że niepotrzebnie poparła kandydaturę Platformy na prezydenta Wrocławia, choć sam wcześniej postulował zbliżenie obu partii.

    Antoni Macierewicz
    © AP Photo / Markus Schreiber
    Ta historia potwierdza smutny fakt, że kobiety w polskiej polityce muszą pracować dwa razy więcej od mężczyzn, aby potraktowano je poważnie. Potwierdza się to w innych ugrupowaniach

    — Cały czas udowadniamy, że jesteśmy równe, a nawet lepsze od nich. Musimy więcej z siebie dawać i przekonywać nieraz kolegów, że nie jesteśmy maskotkami. Zwłaszcza jeżeli chodzi o młode kobiety w polityce, one nie są traktowane jako potencjał, ale bardziej jako maskotka, coś, co łagodzi wizerunek, co się dobrze sprzedaje. Na początku koledzy próbowali nas zaciągać na konferencje, bo potrzebowali kobiety, która tylko będzie koło nich stała. Szybko wyjaśniłyśmy im, co o tym myślimy. Jest coś takiego, że musimy ciągle udowadniać, że na czymś się w ogóle znamy —  mówiła jeszcze w kwietniu w lokalnym tarnowskim radiu posłanka Kukiz'15 Elżbieta Zielińska.    

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Coraz mniej rosyjskiej ropy na polskim rynku
    Solidna „reprezentacja” polskich dziennikarzy na mistrzostwa w Rosji
    Jurek zawstydził polski rząd. Bądź mądry, bądź jak Jurek
    Tagi:
    Sputnik, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz