12:48 25 Wrzesień 2018
Na żywo
    Sąd

    ONZ sobie, a polski sąd sobie. Piskorski zostaje w areszcie

    © Fotolia / Izzetugutmen
    Polska
    Krótki link
    Jarosław Augustyniak
    111150

    Tuż po opublikowaniu przez ONZ wezwania do uwolnienia Mateusza Piskorskiego, polski sąd nie tylko go nie zwolnił, ale wlepił mu tym razem od razu pół roku aresztu.

    Mateusz Piskorski
    © Zdjęcie : © Photo courtesy of Zmiana political party/Jevgeni Zautin
    Polskie władze nie przejmują się żadnymi zaleceniami płynącymi z jakichkolwiek międzynarodowych gremiów. Nikt nie będzie im mówił co mają robić. Ostatnio Frans Timmermans, w imieniu Komisji Europejskiej stwierdził, że nie nastąpił żaden zwrot w postępowaniu polskich władz, mający przywrócić w Polsce zasady praworządności. Na to też się polski rząd wypiął. Nie będzie jakiś Niemiec pluł nam w twarz! Tym bardziej „dobrej zmianie" nie będzie podskakiwał jakiś ONZ.

    Tuż po rugającym polskie władze piśmie od Grupy Roboczej ds. Arbitralnego Pozbawienia Wolności przy ONZ, w odpowiedzi polskie władze postanowiły dalej kontynuować swe bezprawne działania. Na pismo od ONZ władze nie odpowiedziały pismem, ale postanowiły odpowiedzieć czynem. W dniu 16 maja sąd negatywnie rozpatrzył skargę na przedłużenie tymczasowego aresztowania Piskorskiego do dnia 7 maja, gdy to już przez tydzień przebywał on w areszcie bez postanowienia sądu i tego samego dnia zdecydował, że dołoży mu jeszcze pół roku. Za karę, że się skarży do obcych

    Mateusz Piskorski
    © Zdjęcie : © Photo courtesy of Zmiana political party/Jevgeni Zautin
    Jak to już nieraz bywało na posiedzenie nie doprowadzono zainteresowanego. Nie przybyła do sądu też znana nam wszystkim prokurator Anna Karlińska, która od dwóch lat więzi Piskorskiego. Postanowiła odpocząć i poszła na urlop. W jej zastępstwie zjawił się inny prokurator, Marek Deczkowski, który o sprawie dowiedział się dwa dni wcześniej. Jeśli przeczytałby przez te dwa dni 60 tomów zgromadzonych akt, zapewne znalazłby się w Księdze Giunessa, wykazując się rekordową umiejętnością szybkiego czytania. Nie znajdzie się w niej, bo akt w ogóle nie czytał i z rozmowy przed salą sadową wynikało, że nie bardzo wie co tu robi i o co w tej sprawie chodzi. Jestem tu służbowo — zaznaczył.

    Nie przeszkodziło mu to jednak popierać wniosek Karlińskiej, a sądowi zasądzić pół roku dalszego aresztowania Piskorskiego.

    To jeszcze nie koniec. Grupa Robocza ds. Arbitralnego Pozbawienia Wolności zadała polskiemu rządowi pytania, na które odpowiedź polskich władz z całą pewnością znów upubliczni:

    "Czy pan Piskorski został zwolniony, jeżeli tak, to kiedy?"

    "Czy zostały poczynione zmiany legislacyjne lub zmiany w praktyce, w celu zharmonizowania praw i praktyk w Polsce z jej zobowiązaniami międzynarodowymi zgodnie z niniejszą opinią?"

    "Czy zostały podjęte inne działania mające na celu zastosowanie się do niniejszej opinii?"

    "Rząd proszony jest o poinformowanie Grupy Roboczej o wszelkich trudnościach jakie napotka w trakcie wdrażania zaleceń poczynionych w niniejszej opinii oraz czy niezbędna jest dalsza pomoc techniczna, na przykład wizyta Grupy Roboczej.

    Grupa Robocza prosi źródło oraz rząd o udzielenie powyższych informacji w ciągu sześciu miesięcy od dnia przekazania niniejszej opinii. Jednakże, Grupa Robocza zastrzega sobie prawo do podjęcia dalszych własnych działań, jeżeli zostaną podane do jej wiadomości nowe zastrzeżenia. Takie działania pozwoliłyby Grupie Roboczej na poinformowanie Rady Praw Człowieka o postępie wprowadzenia jej zaleceń, oraz o niepodjęciu działań.

    Rząd powinien rozpowszechnić wszelkimi dostępnymi środkami daną opinię pomiędzy wszystkimi interesariuszami.

    Grupa Robocza przypomina, że Rada Praw Człowieka zachęca wszystkie Państwa do współpracy z Grupą Roboczą oraz prosi o wzięcie pod uwagę jej opinii i jeżeli to konieczne, podjęcie odpowiednich środków do naprawienia sytuacji osób arbitralnie pozbawionych wolności oraz do poinformowania Grupy Roboczej o podjętych środkach."

    Z niecierpliwością czekam na dalszy bieg wydarzeń

    Przed sala sadową chwile porozmawiałem z nowym oskarżycielem oraz obrońcą Piskorskiego. Zapraszam do obejrzenia filmu.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

     

    Zobacz również:

    Polska węglem stoi, a powinna wiatrakiem?
    Pan Trump jak komornik. Ustawa 447 podpisana
    KE ostrzega Polskę: Rozmowy nie będą trwać w nieskończoność
    Tagi:
    areszt, ONZ, Mateusz Piskorski, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz