03:48 22 Czerwiec 2018
Na żywo
    Wilk Zabiwaka z Katedrą Matki Bożej i św. Wojciecha w tle

    Piłka łączy, polityka dzieli

    © Sputnik . Michaił Michajłowskij
    Polska
    Krótki link
    Weronika Książek
    2270

    Tomasz Latos, poseł PiS z sejmowej komisji kultury fizycznej i sportu tydzień przed rozpoczęciem Mundialu straszy Rosją. Uważa, że „nikt z Polski nie powinien tam jechać”. Na szczęście ci, którzy naprawdę pasjonują się piłką, mają takie deklaracje w nosie.

    Podobną wypowiedź zaserwował mediom jego kolega z komisji, Jacek Osuch:

    — Ten kierunek nie jest ciekawy dla nas. Co prawda piłka łączy, ale tutaj mamy inny podtekst, dlatego kategorycznie mówię: nie.

    Bardzo chciałabym wiedzieć, jaki właściwie „mamy tutaj podtekst". FIFA zresztą już cztery lata temu wyraziła ubolewanie z powodu toczącego się konfliktu z Ukrainą, jednak w oficjalnym komunikacie zapewniła, że mistrzostwa odbędą się zgodnie z planem. Federacja uznała, że piłka łączy, bo taka właśnie powinna być jej rola.

    Postawę posłów PiS określić można jako wybitnie niesportową. Prawdziwy kibic wspiera swoich w każdych okolicznościach, niezależnie od układów politycznych, a dopingowanie z trybun na wyjeździe, kiedy reprezentacja nie gra na swoim terenie — ma jeszcze większą  wartość. Ale najwyraźniej nie wiedzą tego polscy politycy kierujący resortem sportu.

    Bo nawet minister sportu w rządzie PiS Witold Bańka nie pojawi się na mistrzostwach. Prezydent Duda również uznał, że otwarcie Mundialu to doskonały moment na dokonanie politycznej demonstracji.

    Kiedy zacytowałam wypowiedzi polityków partii rządzącej Igorowi Żukowskiemu, dyrektorowi Rosyjskiego Ośrodka Nauki i Kultury w Warszawie, był szczerze rozbawiony. Stwierdził, że od politycznego komentarza oczywiście się powstrzyma, ale w imieniu swojego kraju zaprosił do Rosji wszystkich fanów piłki.

    Maciej Wiśniowski, redaktor naczelny portalu strajk.eu, były lekkoatleta, poradził traktować wypowiedzi polityków PiS z dystansem: — To tak jakby mysz ryknęła na górę. Próbują przydać sobie znaczenia, tymczasem Mistrzostwa to wielka impreza, na której nikt nie zwraca uwagi na polityczne fochy państwa, które po prostu chce zwrócić na siebie uwagę. Karawana z napisem „Mundial" jedzie dalej.

    Porozmawiałam też z kilkoma kibicami — takimi, którzy potrafią odłożyć politykę na bok i cieszyć się sportowymi przeżyciami.

    Małgorzata z Torunia, która śledzi rozgrywki razem z mężem, a w Rosji jest częstym gościem, powiedziała: — Rosja już udowodniła, że potrafi organizować niezapomniane wielkie imprezy sportowe, zadbać o bezpieczeństwo i stworzenie kibicom z całego świata warunków do świetnej zabawy. Gościnność Rosjan nie jest mitem — przekonuję się o tym za każdym razem, kiedy jestem w tym kraju, zawsze spotykam tam osoby, które mają z Polską pozytywne skojarzenia i w razie potrzeby pomóc obcokrajowcowi. Nie wątpię, że i tym razem gospodarze przyjmą zagranicznych kibiców z prawdziwą serdecznością. Jeśli Polakom jadącym do Rosji coś zagraża, to prędzej… przekonanie się, że stereotypy o „zniszczonym, zacofanym kraju", jakie płynęły do nich z popularnych polskich mediów są nieaktualne i nieprawdziwe.

    Zawodnicy reprezentacji Rosji
    © Sputnik . Alexei Danichev
    Piotr, który w stolicy zagrzewa do walki amatorską drużynę futbolową, stwierdził natomiast: — Owszem, jest wiele rzeczy, które można mieć za złe Mundialowi jako takiemu. Przede wszystkim to, że stał się imprezą, na której rządzi pieniądz. To już światowy przemysł, w którym sport odgrywa coraz mniejszą rolę. Z drugiej strony dla wielu zwykłych ludzi to autentyczna okazja, aby kibicować swoim i poczuć sportowego ducha. Natomiast politycy PiS nie mają dobrych intencji. Chodzi im o skłócanie narodów między sobą i prezentowanie rusofobii — dlatego uważam, że tym bardziej polscy kibice powinni jechać do Rosji żeby dopingować swoją reprezentację. Gdybym miał pieniądze, sam bym pojechał — na złość PiS-owi!

    Próbowałam również złapać dobrego kolegę, który był wolontariuszem podczas igrzysk olimpijskich w Soczi i sportowe doznania ceni sobie jak mało kto. Odpisał grzecznie, że chętnie by pogadał, ale właśnie jest na arcyciekawej wycieczce objazdowej… po Rosji. Mistrzostwa planuje oglądać w moskiewskim pubie z rosyjskimi znajomymi. O polityce w ogóle gadać nie zamierzają.

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Ambasadorka FIFA oceniła gotowość Rostowa do MŚ 2018
    FIFA World Cup: 32 różne koszulki, ale zespół jeden
    FIFA zachwycona stadionem w Petersburgu
    Do Wołgogradu pojadą kontrolerzy FIFA
    Tagi:
    FIFA, Prawo i Sprawiedliwość, Sputnik, Soczi, Rosja, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz