Pomnik w Mikolinie

Kurska represje nie złamią

© Zdjęcie : Tomasz Trump
Polska
Krótki link
Jarosław Augustyniak
8451

Znane wielu naszym czytelnikom stowarzyszenie „Kursk", zajmujące się ochroną miejsc pamięci i pomników żołnierzy poległych na naszych ziemiach, ma coraz większe problemy. Jego działania pod lupę biorą polskie służby, inwigilują i szukają jak można w nie uderzyć.

Wydawałoby się, że taka szczytna działalność, związana z szacunkiem do pamięci o wszystkich poległych żołnierzach, nie tylko radzieckich, ale i polskich i to niezależnie od ich barw politycznych, powinna się spotykać jedynie z uznaniem. Otóż w naszym kraju tak już nie jest. Stowarzyszenie „Kursk" jest wprost już oskarżane w rządowej telewizji o służenie rosyjskim interesom.

W niedawnym programie Anity Gargas — Magazyn Śledczy, zostało przedstawione, obok partii „Zmiana" i członków Komunistycznej Partii Polski, jako element tzw. „wojny hybrydowej" jaką Rosja rzekomo prowadzi przeciwko Polsce. Władze na różny sposób nękają stowarzyszenie, współpracujących z nim wolontariuszy i osobiście jego twórcę Jerzego Tyca, by przeszkodzić mu w jego działalności. On sam dostaje różne mniej lub bardziej anonimowe pogróżki. O problemach tych opowiada w załączonym filmie.

 

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

MSZ Rosji wezwało Polskę do zaprzestania haniebnej „wojny z pomnikami”
Ławrow: Stosunki z Polską należy traktować filozoficznie
W poszukiwaniach utraconego Lenina: jak na Ukrainie przerabia się pomniki wodza
ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
Usuwanie pomników w Polsce powróciło jak bumerang z New Jersey
Tagi:
polityka, rusofobia, Rząd RP, ABW, Stowarzyszenie KURSK, Anita Gargas, Jerzy Tyc, Kreml, Moskwa, Warszawa, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz