17:50 21 Lipiec 2018
Na żywo
    Ryszard Petru

    Co słychać u pana Rysia

    © AFP 2018 / Janek Skarzynski
    Polska
    Krótki link
    Antonina Świst
    184

    Ostatnio Ryszard Petru jakby zniknął z przestrzeni publicznej. Ale nic bardziej mylnego. Były lider Nowoczesnej zapowiada, że wkrótce... „zajmie miejsce po Nowoczesnej”! Obecnie zakłada nowe koło poselskie.

    Założyciel najsilniejszej swojego czasu partii opozycyjnej ogłosił: „Z przykrością stwierdzam, że Nowoczesna jest już częścią Platformy Obywatelskiej". Ma trochę racji. Katarzyna Lubnauer, która przejęła w partii stery, zawarła taktyczną koalicję z Grzegorzem Schetyną na czas wyborów samorządowych.

    Tymczasem były lider zgarnął pod pachę niezadowolone z nowego kierownictwa posłanki: Joannę Scheuring-Wielgus (polityczkę, która dała się poznać od strony społecznej wrażliwości) oraz Joannę Schmidt (swoją obecną partnerkę życiową) i złożył w Sejmie wniosek o powołanie nowego koła poselskiego o nazwie „Liberalno-społeczni".

    — Nie ukrywamy, że jest to zalążek przyszłej partii politycznej, która będzie powołana tuż po wyborach samorządowych — zapowiedział Petru. Mają dwa główne punkty w swoim programie: to rozdział kościoła od państwa oraz ułatwienie życia przedsiębiorcom. — Proponujemy, aby osoby prowadzące działalność gospodarczą, których przychód nie przekracza 80 tys. zł rocznie, płaciły 500 zł składki ZUS i 8 proc. podatek dochodowy — mówił na konferencji prasowej — ogłosił Petru na konferencji prasowej.

    Natomiast Joanna Schmidt zapowiedziała, że koło włączy się w zbieranie podpisów wspólnie z Inicjatywą Polską Barbary Nowackiej pod projektem ustawy o świeckim państwie. Kolejna inicjatywa, którą Liberalno-Społeczni mają w planach to sprawdzenie, czy niepełnosprawni mają swobodny dostęp do rehabilitantów (ten problem sygnalizowali rodzice okupujący sejmowe korytarze).

    Tymczasem w szeregach Nowoczesnej posłanki robią, zdaje się, dobrą minę do takiej sobie gry. W ostatnim czasie pojawiły się nawet sondaże, z których wynika, że nie dostałyby się do Sejmu, gdyby wybory odbyły się w czerwcu 2018. 41 proc. badanych wyrażających gotowość udziału w nich zagłosowałoby na PiS, 20 proc. na PO. Próg wyborczy przekroczyłyby też SLD, uzyskując 6 proc. poparcia i Kukiz'15 z 6 proc. poparcia — tak wynika z badania opinii publicznej Kantar Public.

    Ale posłanki N. jak widać niespecjalnie się tym przejmują: tryskają energią i dobrym humorem… a także nie szczędzą gorzkich słów pod adresem  byłego lidera:

    —  Ryszard Petru na własne życzenie przestał być elementem Nowoczesnej i ja nie zamierzam się nim zajmować. Zajmujemy się sobą. Po spadku, po odejściu pana Ryszarda, dzisiaj notujemy odbicie… Poza tym, że ten wynik jest jeszcze niesatysfakcjonujący mocno o tyle w kolejnych sondażach widać odbicia i jest to ciężka praca posłów, którzy chcą dalej budować ten projekt, wierzą w ten projekt i wiedzą, po co tu przyszli i wiedzą, jakie idee nam przyświecają — mówi mediom Paulina Hennig-Kloska.

    Natomiast Anna Krupka z PiS w TVP Info wyśmiała słowa koleżanki z opozycji:

    — Po „Petru exit" obserwujemy totalną opozycję w totalnym rozpadzie, w totalnej rozpaczy i będącym pustym echem Platformy, czyli swojej „partii matki".

    Czy wyborcy kolejny raz uwierzą Petru? Kiedy w 2015 startował z nowym ugrupowaniem, był w polityce świeżą krwią, bez wszystkich karygodnych wpadek, które ma dziś na koncie.  Ale i Katarzyna Lubnauer nie podźwignęła trudnego przywództwa. Któreś z nich w 2019 zapewne znajdzie się poza Sejmem.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Petru opuszcza Nowoczesną
    To się nazywa foch. Petru zabrał swoje zabawki z Nowoczesnej
    Nowy Plan Petru
    3000+ na dziecko? To pomysł Petru
    Tagi:
    Sputnik, Ryszard Petru, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz