16:01 23 Lipiec 2018
Na żywo
    Amerykańscy żołnierze w bazie wojskowej w Polsce

    „Jako Polak nie chcę, aby moje państwo stało się państwem frontowym"

    © AFP 2018 / Wojtek Radwanski
    Polska
    Krótki link
    Irina Czajko
    18914

    Stany Zjednoczone obawiają się, że w przypadku konfliktu z Rosją na terytorium Europy ich wojska przez różne biurokratyczne opóźnienia „mogą nie zdążyć na wojnę". A również z powodu złych dróg, zardzewiałych mostów i wąskich uliczek, którymi nie będą mogły przejechać ciężkie czołgi i pozostały nowoczesny sprzęt.

    Chodzi przede wszystkim o Polskę, Litwę i inne kraje bałtyckie. Generał dywizji amerykańskiej armii Stephen Shapiro stwierdził ironicznie: "Jeśli uda ci się tam dotrzeć w 45 dni, spóźnisz się na walkę". 

    Sputnik poprosił o komentarz w tej sprawie niezależnego publicystę Janusza Niedźwieckiego.

     — Dziennik The Washington Post napisał, że Amerykanie mają obawy, iż spóźnią się na walkę z Rosją. Co Pan na to?

    — Ja odczytuję tego typu sygnały, wypuszczane od dłuższego czasu ze strony Ameryki, jako bardzo niepokojące, ponieważ wszystko wskazuje na to, że postępująca militaryzacja Polski ma obejmować nie tylko stacjonowanie na naszym terenie obcych wojsk, ale także gruntowną przebudowę infrastruktury pod potrzeby armii — aby wojska mogły być szybko przemieszczane. Oznacza to, że Polska w tych wszystkich planach strategicznych NATO ma być coraz bardziej państwem frontowym i powinno nas to wszystkich niepokoić — nie ma znaczenia, jaki miałby być rezultat ewentualnego konfliktu, sam fakt, że miałby się rozgrywać na terenie Polski nie jest w naszym interesie.

    Warto tutaj dodać, że podobne głosy pojawiały się również w kontekście budowy Centralnego Portu Lotniczego — tam również Amerykanie wyrażali zadowolenie, że pozwoli im on na szybki przerzut wojsk. Również jeśli chodzi o budowę nowych dróg w Polsce, tam także w planach są miejsca, gdzie mógłby być przerzucany ciężki sprzęt pancerny. To wszystko pokazuje, że Polska szykuje się na prawdziwy konflikt, a ja jako obywatel i mieszkaniec Polski chciałbym, aby ten czas pokoju w kraju trwał jak najdłużej i aby plany ewentualnych wojen robione były tak, żeby odbywały się poza granicami naszego kraju.

    Warto tutaj jeszcze dodać, iż Amerykanie nie mieli żadnych problemów, aby przerzucać swoje wojska na teren Libii, Syrii czy Iraku, a trudno przyjąć tezę, że infrastruktura w tych krajach była lepsza niż w krajach Europy Wschodniej. Tak więc, skoro tam nie mieli problemów, to nie widzę za bardzo powodów, aby przebudowywać infrastrukturę pod potrzeby amerykańskiego wojska, jeśli nie toczy się u nas żaden konflikt. A jeśli taka przebudowa ma nastąpić, oznacza to, że w strategicznych planach NATO Polska ma odgrywać rolę kraju frontowego, w którym mają się toczyć różnego rodzaju potyczki. Mnie osobiście to bardzo niepokoi.

     — Ale przecież Polska sama zaproponowała Ameryce stałą bazę na swoim terytorium i jest gotowa wydać na ten cel do 2 mld dolarów. Jak Pan ocenił tę inicjatywę?

     — Można się zgadzać, bądź nie zgadzać z obecną strategią obronności kraju, dotyczącą ulokowania u nas obcych wojsk, ale warto w tym miejscu zauważyć, że między decyzją o ulokowaniu u nas bazy, a decyzją ws. gruntownej przebudowy całej infrastruktury pod potrzeby obcych wojsk jest olbrzymia różnica. Czym innym jest stacjonowanie u nas amerykańskich wojsk, a czym innym dostosowanie infrastruktury kraju, do tego, aby te wojska mogły się przemieszczać. Tutaj trzeba jeszcze przypomnieć, że trwają prace nad tzw. wojskowym Schengen, a to oznacza, że te wojska miałyby mieć jeszcze możliwość błyskawicznego przemieszczania się bez potrzeby ratyfikacji w parlamentach narodowych. Przekształcenie Europy Środkowo-Wchodniej w poligon dla amerykańskich wojsk na pewno nie leży w naszych interesach.

     — Premier Włoch Giuseppe Conte mówił po niedawnym spotkaniu z szefem NATO Jensem Stoltenbergiem w Rzymie, że to, iż Rosja odgrywa fundamentalną rolę jest faktem, a zatem bez jej zaangażowania bardzo trudno jest osiągnąć rozwiązania polityczne, które są jedynym rozsądnym wyjściem. Jak Pan ocenia stanowisko szefa włoskiego rządu?

    Zbiór malin
    © Sputnik . Witalij Timkiw
     — Uważam, że obecny włoski rząd przyjmuje bardzo pragmatyczną i rzeczową pozycję względem Rosji, podobną do tej, którą przyjął wcześniej premier Viktor Orban. Jest to bardzo dobra postawa — z jednej strony jest ona realistyczna, to znaczy podchodzi do rzeczy, jakimi one są, a mianowicie uznaje elementarny fakt, że nie mamy innej perspektywy, jak rozmawiać z Rosją, bo wojna nie jest żadną alternatywą. No i druga ważna kwestia w kontekście tej wypowiedzi to to, że Włochy czują zmianę klimatu politycznego w Europie, i podobnie jak wcześniej wypowiadał się premier Austrii, czy różne elity polityczne w Belgii, wszystko wskazuje na to, że stosunek do Rosji ulegnie w najbliższych miesiącach zmianie i dojdzie do jakiegoś resetu.

    Włochy nie chcą być na szarym końcu tych zmian, tylko chcą być ich beneficjentem — przede wszystkim jako pierwsze wejść ze swoimi produktami na rosyjski rynek, który został zablokowany przez sankcje gospodarcze, po tym jak wybuchł konflikt z Rosją. Więc ja bym sobie osobiście życzył, żeby nasz rząd, w którego interesie nawet o wiele bardziej niż Włoch powinno być realistyczne i pragmatyczne rozwijanie stosunków z Rosją, przyjął podobną postawę i również zweryfikował nieco swoje podejście do Rosji. Można się lubić bądź nie lubić, ale warto pamiętać, że najważniejsze w polityce, a zwłaszcza w polityce zagranicznej, są wspólne interesy i wzajemna wrogość nie leży ani w interesie Rosji, ani w interesie Polski. Nie ma tak naprawdę żadnych przeszkód, których nie bylibyśmy w stanie pokonać, aby wrócić do rozwiązań politycznych, odnowić dialog, a w dalszej perspektywie rozwijać współpracę gospodarczą, kulturalną i naukową.

    Zobacz również:

    Historia bez IPN: WOŁYŃ
    Chciał wybić wszystkie dziki w Europie. Przekonywał europosłów
    Jachty z Podkarpacia dla księżniczki z Kuwejtu, i nie tylko
    Tagi:
    bazy NATO, NATO, USA, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz