11:11 18 Listopad 2018
Na żywo
    Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji Maria Zacharowa na briefingu

    Rosyjskie MSZ komentuje decyzję polskiego sądu

    © Sputnik . Ramil Sitdikov
    Polska
    Krótki link
    Igor Stanow
    2480

    Rosja wyraziła nadzieję, że sprawa rosyjskiego dziennikarza Leonida Swiridowa zostanie adekwatnie rozpatrzona na poziomie ogólnoeuropejskim.

    Moskwa liczy na to, że sprawa dziennikarza Leonida Swiridowa zostanie adekwatnie rozpatrzona, na poziomie ogólnoeuropejskim — powiedziała rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa.

    Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie. Sprawa Leonida Swiridowa. 27.07.2018 r.
    © Sputnik . Jarosław Augustyniak
    W ubiegłym tygodniu Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie uznał za uzasadnione pozbawienie dziennikarza MIA „Rossiya Segodnya" Leonida Swiridowa statusu rezydenta długoterminowego UE i wpisanie go do rejestru osób, które mają zakaz przebywania w strefie Schengen.

    Leonid Swiridow oświadczył, że zaskarży decyzję polskiego sądu do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

    „Wiemy, że ostatnia decyzja polskiego sądu, który de facto zatwierdził grube naruszenie praw dziennikarza, a jednocześnie naruszenie prawa międzynarodowego w części dotyczącej wolności słowa, jest podyktowana koniunkturą polityczną, my to wiemy. Powstaje pytanie, na ile taki system sądowy i represyjne środki państwa przeciwko dziennikarzowi są zgodne z europejskimi wartościami demokratycznymi. Liczymy na adekwatne rozpatrzenie sprawy Swiridowa na poziomie ogólnoeuropejskim i apelujemy do odnośnych międzynarodowych struktur, w tym ONZ, OBWE i Radę Europy, by wydały ocenę takiemu sądownictwu" — oświadczyła Zacharowa.

    Naczelny Sąd Administracyjny 27 lipca rozpatrzył skargę Swiridowa i pozostawił w mocy poprzednią decyzję Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który także potwierdził legalność decyzji w sprawie pozbawienia dziennikarza statusu rezydenta długoterminowego UE.

    Adwokat dziennikarza Jarosław Chelstowski oświadczył w swoim wystąpieniu, że niezależność polskiego sądu budzi wątpliwości.

    W swoim wystąpieniu adwokat zauważył, że wydalając z kraju Swiridowa, władze pozbawiły go de facto możliwości obrony.

    Naczelny Sąd Administracyjny - Sygn. akt II OSK 1084/18. NSA informuje o braku podstaw do wydania przez NSA zgody lub zezwolenia na wjazd skarżącego (Leonida Swiridowa) na teren RP na okres rozprawy.
    © Sputnik . Igor Stanow
    Naczelny Sąd Administracyjny - Sygn. akt II OSK 1084/18. NSA informuje o braku podstaw do wydania przez NSA zgody lub zezwolenia na wjazd skarżącego (Leonida Swiridowa) na teren RP na okres rozprawy.
    Chelstowski powiedział także, że do tej pory nie wiadomo, o co konkretnie oskarżany jest Swiridow.

    „Nic nie wie na temat motywów podjętej decyzji. W polskim systemie prawnym panują określone zasady. Podstawowa zasada to ustalenie faktów. Istnieje także możliwość zaskarżenia decyzji" — powiedział adwokat.    

    Jerzy Urban (NIE) i Leonid Swiridow (RIA Nowosti). Warszawa.
    © Sputnik . Leonid Swiridow / Zdjęcie archiwalne
    „Do tej pory nie mamy pojęcia, co konkretnie, jakie działania stwarzają zagrożenie w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Swiridow spędził w Polsce w sumie ponad 10 lat i przez ten czas ani razu nie wszedł w konflikt z prawem. Trudno powiedzieć, dlaczego Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekły, iż jego obecność w kraju stwarza zagrożenie" — powiedział adwokat.

    Chelstowski zauważył, że przy wydawaniu decyzji Wojewódzki Sąd Administracyjny wyjaśnił, iż zapoznał się z dowodami ABW, ale ich nie ujawnił, nie dając powodowi możliwości odpowiedzi na oskarżenia.

    „Tym samym mamy do czynienia z informacją z jednej tylko strony. Rodzi się więc pytanie, czy sąd jest niezależny… Oskarżony nie ma żadnej możliwości zakwestionowania materiałów zebranych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego" — powiedział Chelstowski i dodał, że polskie służby specjalne, świadome tego, że Swiridow nie zobaczy przedłożonych sądowi materiałów, „mogły nim manipulować".

    Zdaniem adwokata w przypadku ze Swiridowem mogło dojść do naruszenia przez polskie władze ustawodawstwa Unii Europejskiej, bowiem kwestia dotyczy statusu rezydenta długoterminowego UE.

    Naczelny Sąd Administracyjny jest ostatnią instancją sądową w Polsce. Po przejściu wszystkich szczebli w Polsce dziennikarz może zwrócić się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

    24 października 2014 roku MSZ Polski wycofało akredytację dziennikarską dla Swiridowa, który pracował w Warszawie od 2003 roku. Następnie polskie władze wszczęły administracyjną procedurę pozbawienia Swiridowa stałego pobytu — statusu rezydenta długoterminowego UE. Po wycofaniu zgody na pobyt stały dziennikarz w terminie 30 dni opuścił kraj, realizując decyzję organu administracyjnego. Swiridow wyleciał z Warszawy do Moskwy 12 grudnia 2015 roku, nie doczekawszy się decyzji sądu.

    Wszystkie materiały sprawy rosyjskiego dziennikarza objęte są klauzulą tajnością, choć obrona wielokrotnie domagała się wyjaśnienia przyczyn takiego rozstrzygnięcia.

    Naczelny Sąd Administracyjny odmówił odtajnienia dokumentów.

    W aktach sprawy Swiridowa leży tylko jeden oficjalny dokument: pismo dyrektora Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w którym czytamy, że „dalszy pobyt wskazanego obywatela na terytorium Polski stanowi rzeczywiste i poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa", nie ma jednak mowy o przyczynach.    

    Sprawa Leonida Swiridowa kilka razy trafiała do raportu monitoringowego przedstawiciela OBWE ds. wolności prasy na temat przypadków naruszeń praw dziennikarzy w państwach członkowskich organizacji.

    Sławomir Dębski, Dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Ernest Wyciszkiewicz, Dyrektor Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, Ariadna Rokossowska, dziennikarka Rosyjskiej Gazety oraz Leonid Swiridow, komentator Agencji Sputnik.
    © Sputnik . Dmitrij Obolenskij
    Sławomir Dębski, Dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Ernest Wyciszkiewicz, Dyrektor Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, Ariadna Rokossowska, dziennikarka "Rosyjskiej Gazety" oraz Leonid Swiridow, komentator Agencji Sputnik.
    W ostatnim czasie OBWE odnotowała jeden przypadek naruszeń praw dziennikarza w Polsce, przy czym chodzi o naruszenie praw nie obywatela Polski, lecz obywatela Rosji. We wrześniu 2015 roku rosyjski korespondent osobiście rozmawiał na ten temat w Warszawie z przedstawicielem OBWE ds. wolności prasy. We wrześniu 2017 roku członkowie rosyjskiej delegacji na corocznej konferencji przeglądowej OBWE dotyczącej wymiaru ludzkiego ponownie oświadczyli, iż decyzja o wydaleniu dziennikarza z Polski jest nielegalna.

    Wcześniej rosyjskie MSZ wielokrotnie wyrażało stanowisko, że sytuacja wokół Leonida Swiridowa może być oceniona w kategorii próby ograniczenia wolności słowa i naruszenia praw dziennikarza do prowadzenia swojej działalności zawodowej.

    Zobacz również:

    Ławrow: Stosunki z Polską należy traktować filozoficznie
    ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
    Polska zakazała dziennikarzowi Leonidowi Swiridowowi wjazdu do Schengen do 2020 roku
    Decyzja polskiego sądu ws. rosyjskiego dziennikarza
    Swiridowa wiara w Polskę
    Leszek Miller: Rusofobia w Polsce stała się doktryną państwową
    Józef K. i Leonid S. - wspólna historia
    Warszawa: Chodźmy sobie łapać „szpiega"
    "Na normalizacji stosunków z Polską zależy nam nie bardziej niż stronie polskiej"
    Tagi:
    polityka, dziennikarz, prawa człowieka, rusofobia, Naczelny Sąd Administracyjny, MSZ Rosji, Rząd RP, MSZ RP, Europejski Trybunał Praw Człowieka, ABW, MIA Rossiya Segodnya, Rada Europy, OBWE, ONZ, Maria Zacharowa, Leonid Swiridow, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz