06:58 25 Wrzesień 2018
Na żywo
    Jarosław Kaczyński

    Mitologia IV RP: Kaczyński obalił komunę, Morawiecki wprowadził do UE

    © Sputnik . Igor Zarębo
    Polska
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    13320

    Można zmienić ustrój, można obsadzić swoimi ludźmi sądy, urzędy, media i spółki państwowe. Jednak prawdziwą władzę ma ten, kto pisze po swojemu historię. PiS doskonale o tym wie.

    Drób
    © Sputnik . Aleksandr Kondratuk
    Partia rządząca ma dwie fiksacje: pierwsza to usunąć z przestrzeni publicznej symbole przypominające o tym, że po drugiej wojnie światowej istniała PRL. W starożytnym Egipcie robili tak następcy faraonów: wymazywali wizerunki swoich poprzedników ze ścian grobowców i świątyń, licząc na to, iż poddani mają krótką pamięć.

    Druga fiksacja to manipulowanie faktami z przeszłości, polegające głównie na dodawaniu znaczenia swoim własnym partyjnym działaczom. I tak to w niektórych szkołach już otwarcie minimalizuje się rolę Lecha Wałęsy w „Solidarności", a uczy się o zasłużonym Lechu Kaczyńskim, dzięki któremu w 1989 zmienił się w Polsce ustrój.

    Teraz jednak okazuje się, że działacze PiS wprowadzili Polskę do Unii Europejskiej. Wydawało wam się, że traktat akcesyjny kojarzyć raczej należy z Aleksandrem Kwaśniewskim i Leszkiem Millerem? Nic bardziej mylnego! To wszystko zasługa… Mateusza Morawieckiego!

    — Ja sam negocjowałem przystąpienie do Unii Europejskiej 20 lat temu i doskonale wiem, jak w Unii Europejskiej negocjuje się najlepsze transakcje — powiedział urzędujący premier na spotkaniu z wyborcami w Sandomierzu.

    Ile w tym prawdy? Cóż, małe ziarenko: na oficjalnej stronie rządu w biogramie obecnego premiera czytamy, że Morawiecki w 1998 roku był "Zastępcą Dyrektora Departamentu Negocjacji Akcesyjnych w Komitecie Integracji Europejskiej i był członkiem grupy negocjującej przystąpienie Polski do Unii Europejskiej (Bankowość i Finanse)".

    To trochę tak, jakby sekretarka, które przynosiła kawę Władimirowi Putinowi powiedziała, że to ona rządzi Rosją.

    Dziennikarz Jacek Nizinkiewicz ma podobne spostrzeżenia: — Jeśli M.Morawiecki na podstawie tego, że był współpracownikiem R. Czarneckiego w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej,gdzie opracowywał strategie negocjacyjne pl przystąpienia do UE, mówi: "ja sam negocjowałem przystąpienie PL do UE", to co powiedzieć o zasługach R. Czarneckiego?— napisał redaktor na Twiterze.

    Roman Giertych poszedł jeszcze dalej: — MM oświadczył, że negocjował wstąpienie do UE. Ja zaś wstąpienie do NATO. I podpisałem Traktat Wersalski. Wcześniej pokonałem Turków pod Wiedniem i Chocimiem. Szwedów pod Kircholmem. Zhołdowałem Prusy, zawarłem Pokój w Toruniu, wygrałem pod Grunwaldem, Płowcami i Cedzyną.

    Maciej Lasek też podejrzewa, że coś tu nie gra: — Jeśli Mateusz Morawiecki, jak twierdzi, sam negocjował wejście Polski do UE, to chyba coś poszło nie tak, że teraz ta Unia się tak czepia rządu PiS…

    Oburzył się nawet prof. Balcerowicz: — Z kim negocjował Morawiecki i co?

    Ale najbardziej wkurzony (i słusznie) był oczywiście Leszek Miller: — Nic Pan nie negocjował. Proszę choć poczekać do czasu, kiedy umrę.

    Proszę nie regulować odbiorników. Za chwilę okaże się, że słynny rycerz Zawisza Czarny to tak naprawdę Artur Zawisza, Maćko z Bogdańca to niejaki Maciej Wąsik, a król Bolesław Chrobry był Jarosławem, tylko kronikarz zrobił literówkę.

    Poglądy autora mogą być niezgodn ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Serial „Dramat Ludmiły", produkcja polsko-ukraińska, sezon pierwszy
    Mauzoleum Brata Prezesa
    Polska liderem wśród gospodarek Europy
    Tagi:
    Prawo i Sprawiedliwość, Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz