Widgets Magazine
10:30 20 Sierpień 2019
Polska
Krótki link
7346

Zwolnienie z MSZ Polski pracowników, którzy ukończyli MGIMO, jest związane z walką polityczną w kraju, siły rządzące wykorzystują antyrosyjską retorykę w celu nastawienia społeczeństwa przeciwko opozycji - uważa czołowy pracownik naukowy MGIMO Andriej Kazancew.

W poniedziałek szef MSZ Polski Jacek Czaputowicz oznajmił, że praktycznie wszyscy pracownicy Ministerstwa Spraw Zagranicznych republiki, którzy ukończyli MGIMO, zostali zwolnieni.

„W tym przypadku chodzi o walkę polityczną w Polsce. Są radykalne siły konserwatywne, które obecnie sprawują w Polsce władzę, są też bardziej liberalne znajdujące się w opozycji. Argument „Rosja jako zewnętrzny wróg" wykorzystują siły konserwatywne w celu nastawienia polskiego społeczeństwa przeciwko liberałom. To wewnętrzna polska gra. Można jedynie współczuć prawdziwym profesjonalistom, których się zwalnia" — powiedział ekspert w wywiadzie dla Rossiya Segodnya.

Uważa jednak, że ta decyzja może zostać zrewidowana ze względu na „bardzo niestabilną sytuację w polityce wewnętrznej" w Polsce.

To swego rodzaju „polowanie na czarownice": o bycie rosyjskim agentem podejrzani są faktycznie wszyscy, którzy ukończyli konkretną uczelnię. Jest to dość dziwne, biorąc pod uwagę, że w Rosji MGIMO tradycyjnie było odbierane jako uczelnia o dość liberalnej orientacji mającą wiele programów magistralnych wspólnych z czołowymi uniwersytetami Europy i Ameryki. To dziwne, że Polska obrała tę drogę. W ogólnym zarysie trzeba to odbierać jako efekt boczny sytuacji politycznej — stwierdził Kazancew. 

Zobacz również:

MSZ Rosji: Opowiadamy się przeciwko destrukcyjnej linii Warszawy
Delegacja z Krymu przybyła do Polski
Polacy zarażają Rosjanki polską modą
Tagi:
MGIMO, MSZ RP, Jacek Czaputowicz, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz