03:04 22 Październik 2018
Na żywo
    Zjawa z kukłą

    Kim jest „demoniczna staruszka" grasująca w lesie pod Warszawą?

    © Depositphotos / Rbvrbv
    Polska
    Krótki link
    Roksana Dworkowska
    446

    Coraz więcej osób interesuje się sprawą staruszki, która podobno „grasuje" w polskich lasach. Postać, opisywana przez naocznych świadków, jest jak z horroru: brudne ubranie, splątane włosy zasłaniające twarz, a na rękach na pierwszy rzut oka dziecko, które okazuje się lalką z wydłubanymi oczami. Kobietę widziano rzekomo w różnych częściach Polski.

    O sprawie dyskutują już nie tylko internauci i youtuberzy, ale i polskie media. Pojawia się coraz więcej relacji rzekomych świadków spotkania ze staruszką. Wiele z tych opowieści łączy zaskakująco wiele elementów, powtarzają się na przykład szczegóły dotyczące wyglądu kobiety: wiek około 80 lat, ubrudzona błotem twarz, długi brązowy płaszcz, czarna suknia, cała brudna. Relacje świadków mrożą krew w żyłach, jak np. ta historia z Głubczyc:

    — Wszystko działo się w lesie Marysieńka w rejonie Głubczyc w połowie sierpnia tego roku. Spacerowałam tam, chcąc trochę odpocząć od pracy. Szłam sobie powoli i w pewnej chwili usłyszałam dźwięk złamanej gałęzi. Trochę się przestraszyłam, ale szybko zlokalizowałam źródło hałasu. To była starsza pani z dziecięcym wózkiem. Była ubrudzona na twarzy jakąś czarną substancją, jednak sprawiała wrażenie sympatycznej. Pani zapytała, czy nie odprowadziłabym jej przypadkiem kawałek, a ja zgodziłam się, bo  głupio było odmówić. Kobieta opowiadała, że przychodzi do tego lasu dość często, bo jej synek jest tutaj najspokojniejszy. Wyznała, że urodziła go kilka miesięcy temu, a ona czuje jakby znała go całe życie. Nie rozumiałam. (…) Nagle bez powodu zaczęła na mnie krzyczeć. Kobieta wykrzykiwała, że chcę zabrać jej dziecko i mam się trzymać z dala od jej rodziny, bo jeszcze ją popamiętam. To nie wszystko, bo potem wyjęła z wózka to swoje rzekome dziecko i okazało się, że jest to zwykła lalka, z tym że pozbawiona oczu — opisuje kobieta na kanale YT "Zjawiska Niewyjaśnione".

    Cała Polska boi się usypiającego Araba
    © Sputnik . Vladimir Rodionov
    Portal walbrzych.naszemiasto już pod koniec września alarmował o dziesiątkach doniesień na temat strasznej nieznajomej i o tym, żeby zachować ostrożność, bo staruszka jest agresywna.

    „Kobieta zaczepia ludzi spacerujących po lesie, na początku jest miła, prosi o pomoc. Mówi, że przychodzi do lasu, bo tylko w tam jej mały synek grzecznie śpi. Co jednak wydaje się co najmniej dziwne, biorąc pod uwagę, że w wózku nie ma dziecka, a jest upiorna lalka bez oczu…" — czytamy.

    Ciężko powiedzieć, czy ta historia jest prawdziwa, w każdym razie rozchodzi się jak świeże bułeczki. Niedawno jeden z internautów podzielił się nagraniem, na którym widać wprawdzie młodszą i odbiegającą wyglądem od opisanej kobietę, ale autor liczy na to, że w jakiś sposób pomoże rozwiązać zagadkę. Wideo zostało nagrane w Lesie Młocińskim (Warszawa):

    Czy to kolejna legenda miejska? Skąd się wzięła? Nie tak dawno polski Internet obiegła inna historia, która po części okazała się prawdziwa. Grasujący w Koszalinie klaun, który zapraszał internautów do morderczej gry na swoim kanale w Instagramie, naprawdę istniał i w końcu zrzucił maskę. Czy demoniczna staruszka to kolejny tego typu „projekt", czy w polskich lasach naprawdę ktoś się błąka, może potrzebuje pomocy? Czekamy na rozwinięcie tej historii.

    Zobacz również:

    TIR-em przez Rosję: polscy kierowcy na wschodzie
    Wybuch na Bałtyku
    Broń jądrowa na Krymie? Duma komentuje
    Tagi:
    zjawa, strach, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz